Gazetowy Nadzór Budowy. Stare zboże na placu św. Tekli
07.04.2010
, aktualizacja: 07.04.2010 20:57
Wpis z 7 kwietnia 2010 roku. Miejsce: Rynek i okolice
ZOBACZ TAKŻE
- Gazetowy Nadzór Budowy. Kolizja na Małej (25-05-10, 23:00)
- Gazetowy Nadzór Budowy. Nie ma maszyn? To nic nie szkodzi (18-04-10, 13:00)
- Piknik kawaleryjski na Świniej Górze (08-04-10, 19:54)
- Sprawdzian pod znakiem sportu (08-04-10, 19:50)
- Na tropie wandala z placu Artystów (08-04-10, 19:35)
- Więcej kilometrów dla rowerzystów (08-04-10, 13:00)
- Rocznica pacyfikacji Szałasu. Zginęli za pomoc "Hubalowi" (08-04-10, 12:00)
- Poseł Grzegorek chce przyspieszenia procesu (08-04-10, 11:00)
- Tanie kłopoty z przetargami publicznymi (08-04-10, 10:00)
- Kielecki deptak przegrywa z wandalami (08-04-10, 08:00)
- Kamil zmarł przez błąd lekarzy? (07-04-10, 23:00)
- Kobieta skazana za zabójstwo (07-04-10, 23:00)
- Multikino w Koronie (07-04-10, 23:00)
- Babcia Jadwiga na tropie, czyli jak policja (nie) szuka złodzieja (07-04-10, 23:00)
- Niezwykłe odkrycie w centrum Kielc. Tu była chata już w XIV wieku (01-04-10, 10:00)
- Droga z XVI wieku (21-03-10, 22:00)
- Mamy gotyckie Kielce (19-03-10, 14:00)
- Trzeba przypilnować ciężarówek (09-03-10, 09:00)
- Gazetowy Nadzór Budowy. Nie tylko Rynek pod kontrolą (03-03-10, 08:54)
SERWISY
Średniowieczna chata odkryta na placu św. Tekli znów zaskoczyła archeologów. W środę delikatnie ją odkopywali i w jednej z najgłębszych warstw natrafili na sporo glinianych skorup z XIII-XIV wieku. - Wiele wskazuje, że uda się je wykleić - mówi Waldemar Gliński, archeolog nadzorujący prace. Ale najciekawsza okazała się ciemna warstwa wokół rozbitych glinianych naczyń. Okazało się, że to spalone zboże. Bez problemu można rozróżnić poszczególne ziarna. - To świetny materiał badawczy, np. do precyzyjnego określenia wieku znaleziska. Jeszcze nie wiemy, jaki to gatunek, ale na pewno uda się to ustalić. I wtedy będzie wiadomo, co jedli ówcześni kielczanie - mówi Gliński. Zdaniem archeologów zboże było przechowywane właśnie w glinianych naczyniach, które mogły ulec zniszczeniu podczas pożaru chaty. - Ta chata to jak odnalezienie igły w stogu siana. Obok mamy już ślady znacznie nowsze, z XVII-XVIII wieku - dodaje archeolog.
Ale to niejedyna dobra wiadomość z placu budowy na kieleckim rynku. Wczoraj na wysokości kawiarni Sołtyki robotnicy wygrzebali pokaźną i głęboką dziurę. - To komora przyszłej fontanny - tłumaczy Grażyna Świderska z Zakładu Instalacji Sanitarnych, który prowadzi przebudowę. W tym miejscu archeolodzy nic nie znaleźli, ale nie obyło się bez emocji. - Natrafiliśmy na kilka kabli podziemnych niezaznaczonych na żadnej dokumentacji. Udało się nam je ominąć i pracujemy dalej - dodaje Świderska
Ale to niejedyna dobra wiadomość z placu budowy na kieleckim rynku. Wczoraj na wysokości kawiarni Sołtyki robotnicy wygrzebali pokaźną i głęboką dziurę. - To komora przyszłej fontanny - tłumaczy Grażyna Świderska z Zakładu Instalacji Sanitarnych, który prowadzi przebudowę. W tym miejscu archeolodzy nic nie znaleźli, ale nie obyło się bez emocji. - Natrafiliśmy na kilka kabli podziemnych niezaznaczonych na żadnej dokumentacji. Udało się nam je ominąć i pracujemy dalej - dodaje Świderska
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień





