Fart: Porażka z Treflem. Powtórka, ale lepsza

Adam Gołąb
07.03.2010 , aktualizacja: 07.03.2010 14:17
A A A Drukuj
Najmocniejsi znów za mocni dla Fartu. Kielczanie - podobnie jak we własnej hali - przegrali w Gdańsku z głównym faworytem do awansu - Treflem w czterech setach. - To był nasz najlepszy występ bodaj od grudnia - mówi jednak trener Dariusz Daszkiewicz.

Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Szkoleniowiec kielczan jest zadowolony z walki, jaką jego zespół nawiązał w trzech pierwszych partiach spotkania na szczycie. Najrówniej obie drużyny grały na otwarcie - w inauguracyjnym secie żadnemu z rywali nie udawało się uciec. Na prowadzeniu, ale minimalnym to Trefl (7:5, 14:12) to Fart (10:9 czy 17:16). Kielczanie górą jeszcze przy stanie 21:20 (Maciej Krzywiecki obija blok gospodarzy), ale... - Zabrakło trochę szczęścia w końcówkach - przyznaje Daszkiewicz. Najpierw zatrzymany zostaje Martin Sopko, a potem Daniel Wilk kończy partię przy pierwszej piłce setowej... asem. - Trefl bardzo dobrze wypadł w tym elemencie. Trudności sprawiały zagrywki Michałów Chaberka i Żuka, Wilka, a nawet mierzącego 205 cm środkowego Waldemara Świrydowicza. Ale my też dobrze radziliśmy sobie w polu serwisowym. Szczególnie gospodarzom dawał się we znaki Sławek Jungiewicz. W ogóle w ataku prezentowaliśmy się znacznie lepiej niż w ostatnich meczach, przyzwoicie także w bloku - ocenia Daszkiewicz.

Najlepiej udało się to połączyć w drugiej odsłonie. Kielczanie dobrze zaczęli (3:1 i 6:3), potrafili dogonić rozkręcających się ponownie gdańszczan (z 11:13 na 15:15). A w końcówce zachować więcej zimnej krwi (blok na Wilku i odzyskanie prowadzenia - 22:21) i skorzystać na błędach rywali (niedokładne rozegrania i zepsuty serwis).

Ten spokój przydał się jeszcze w kolejnej, nie układającej się już tak dobrze partii. Gospodarze szybko narzucili swoje warunki (6:2), a potem ich przewaga jeszcze rosła (12:7, 17:10 i nawet 21:14). - Musieliśmy gonić - dodaje Daszkiewicz. Udało się znakomicie - jego zespół doszedł rywala już przy stanie 23:23! Pierwszy setbol udało się jeszcze obronić, ale potem znów górą Trefl. Ta wygrana wojna nerwów zaowocowała w czwartym secie. Już pod pełną kontrolą faworyta - 4:0, 12:7, 16:10 aż do 24:16. Mecz kończy się po nieudanej zagrywce Miłosza Zniszczoła. - Wszystko powoli zaczyna iść w dobrym kierunku. W takiej dyspozycji, jak nasza w sobotę pewnie wygralibyśmy większość z tych nieudanych meczów w ostatnim okresie, no może jeszcze z wyjątkiem Piły. Żeby jednak ograć Trefl trzeba grać wyjątkowo równo i to przez cały mecz. Nam chwilami jeszcze brakowało dokładności - kończy Daszkiewicz.

Teraz przez Fartem dwa mecze w domu. Już w środę o godz. 17 zaległy z SMS-em Spała, a w sobotę (także o 17) z BBTS-em Bielsko-Biała.

Trefl Gdańsk - Fart Kielce 3:1 (25:23; 22:25; 26:24; 25:17)

Trefl: Wilk, Gorzkiewicz, Świrydowicz, Ratajczak, Żuk, Chaberek, Żurek (libero) oraz Zumbera, Kaczmarek.

Fart: Jungiewicz, Kozłowski, Zniszczoł, Makaryk, Sopko, Krzywiecki, Swaczyna (libero) oraz Drzyzga, Staszewski, Sukochev, Bielicki, Zarankiewicz.

Pozostałe wyniki 23. kolejki: SMS PZPS I Spała - Orzeł Międzyrzecz 1:3 (17:25, 25:22, 16:25, 23:25), BBTS Bielsko-Biała - Morze Bałtyk Szczecin 3:0 (25:22, 25:16, 25:23), Avia Świdnik - Ślepsk Suwałki 3:2 (25:19, 21:25, 25:22, 24:26, 25:23), AZS PWSZ Nysa - Energetyk Jaworzno 2:3 (25:15, 21:25, 25:22, 20:25, 11:15), Pronar Parkiet Hajnówka - GTPS Gorzów Wielkopolski 3:2. Pauzował Joker Piła.

1. Trefl225763:24
2. Joker214552:29
3. Fart 204247:26
4. Avia213947:32
5. Orzeł213343:43
6. GTPS Gorzów213041:45
7. Bielsko-Biała212941:45
8. Energetyk222735:47
9. AZS Nysa212639:47
10. Pronar Parkiet212534:45
11. Ślepsk212133:47
12. SMS Spała212132:50
13. Morze Bałtyk211626:53

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos