Aż 55 śledztw dotyczących klubu go-go! Ale dowodów na oszustwo nie ma

Agnieszka Drabikowska
29.03.2014 00:03
A A A Drukuj
Taniec na rurze

Taniec na rurze (Fot. Przemek Jendroska / AG)

Prokuratura Generalna przeanalizowała postępowania dotyczących oszustw w nocnych klubach go-go. Trzy dotyczą kieleckiego lokalu tej sieci, a w całym kraju prowadzono aż 55 takich śledztw. Ale dowodów przestępstwa nie ma.
Co takiego dzieje się w tych klubach w całym kraju należących do tej samej sieci, że wszystkim tym sprawom przyjrzała się Prokuratura Generalna?

W Kielcach na własnej skórze doświadczył tego m.in. 28-letni mężczyzna, który po wizycie w lokalu obudził się z dziurą w pamięci i długiem na 28 tys. zł. W portfelu znalazł dokumenty ze swoimi danymi i własnym podpisem. Wynikało z nich, że ma oddać tyle pieniędzy, bo w lokalu zamawiał m.in. szampany po 10 tys. zł.

Prokuratura w Kielcach prowadziła jeszcze dwie sprawy dotyczące tego samego klubu, w jednej klient musiał zapłacić 8 tys. zł za owoce do szampana. Ten przypadek różnił się tym, że mężczyzna obudził się także z dziurą w pamięci, ale i wyczyszczonym kontem. Śledczy sprawdzali, kto mógł posłużyć się jego kartą i kto wprowadził numer PIN.

Podobne historie miały miejsce w klubach go-go tej samej sieci w Poznaniu, Sopocie czy Gdańsku. Rekordzista wydał w krakowskim lokalu aż 98 tys. zł, też rzekomo zamawiał najdroższe szampany. I także stracił świadomość.

Po publikacjach "Wyborczej" prokurator generalny Andrzej Seremet zażądał informacji o wszystkich takich postępowaniach w kraju.

- Na przestrzeni roku 2013 i 2014 prowadzonych było 55 takich postępowań - informuje Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego. Ich analiza już się zakończyła.

Wynika z niej, że... nie ma dowodów przestępstwa. - Brak jest świadków tych zdarzeń, a analiza monitoringu lokalu pokazuje, że osoby pokrzywdzone same wprowadzały numery PIN i nie ma okoliczności, które świadczyłyby, że zostały do tego zmuszone - wylicza Martyniuk.

Nie będzie więc jednego, ogólnopolskiego śledztwa w tej sprawie. Tym bardziej że Prokuratura Generalna nie dopatrzyła się tu tzw. łączności podmiotowej.

- Wprawdzie mamy do czynienia z jedną siecią, ale to podobna sytuacja jak w przypadku oszustw na Allegro czy eBayu, gdzie czyny są dokonywane w podobny sposób. Tutaj bardzo prawdopodobne jest wykorzystywanie i powielanie tego samego modus operandi - mówi rzecznik prokuratora generalnego.

Dowodów nie ma, ale problem jest, o czym świadczy już sama liczba takich spraw.

- Dlatego zdecydowaliśmy, że wszystkie te postępowania będą monitorowane - zapowiada Mateusz Martyniuk.

Podyskutuj także na Facebooku Gazeta.pl Kielce - porozmawiaj z nami



Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (6)
Zaloguj się
  • briangriffin

    Oceniono 10 razy 6

    jakie znowu dziwki, te dziewoje mają płacone tylko za nagabywanie kolesi, kto ma rozum ten po prostu się uśmiechnie i pójdzie dalej w miasto i normalnie poderwie kobietę. Jak ktoś jest tępy to niech ma za swoje

  • dejtrejder

    Oceniono 11 razy 5

    A dziwki dalej stoją na rogu Małej i Sienkiewicza i nagabują mężczyzn. Jedna to nawet za mną biegła mało obcasików nie połamała. Głupie kozy frajerów szukają i znajdują jak widać :)

  • gggtttiii

    Oceniono 3 razy 1

    Polski system prawny jest kulawy i niezdarny. Z taką sprawą nie moze sobie dac rady. To jest ten słynny imposybilizm wg PiS . Niestety, wszyscy wiemy że oszukują na grubą kasę i bezsilność. Wydaje się wam, że trudno, po co ktoś chodził w takie miejsca. Ja jestem bezpieczny bo nie chodzę. Błąd. To tylko początek. Niedługo takie numery zaczną się w dyskotekach, klubach, tam gdzie spotkac mozna wystawione, samotne osoby. Co zrobicie jak wasza 18 letnia córka lub syn wróci w niedzielę rano z imprezy a w poniedziałek rano zgłosi się do was pan z podpisanym oświadczeniem że zamówiła kilka szampanów za 50 tys zł. Seremet. Jak sobie nie dajesz rady to odejdź . To jest praca dla takich , którzy mogą.

  • inkwizytorstarszy

    Oceniono 6 razy -4

    No proszę ! Tyle kasy Episkopat wydał na donosicieli i przekupstwa urzędników państwowych oraz na opłaconych podstawianych klientów i taka plama.
    Ach jak bolą kapłanów pieniądze owieczek wydane na oglądanie panienek zamiast na tacę...
    ( kościołowi nie chodzi o klientów, tylko o panienki grzeszne które odciągają ich od kościółka )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX