Tydzień z głowy. Kłótnie to nasza specjalność
30.07.2011
, aktualizacja: 29.07.2011 19:39
W tym tygodniu opisaliśmy, jak nie wypalił pomysł współpracy między znaną ubojnią z Łopuszna, hodowcami trzody i producentem paszy. Zamiast dochodowej produkcji dobrej jakości mięsa skończyło się na wzajemnych oskarżeniach o oszustwo, nasyłaniem komorników i donosem do prokuratury.
ZOBACZ TAKŻE
- Wypadek w Kijach. Młoda, pijana i bez prawa jazdy (30-07-11, 13:18)
- Spokój na liście Platformy. Bez niespodzianek (29-07-11, 23:00)
- Rośnie lista fuszerek. Ratusz też się sypie (29-07-11, 23:00)
- Kontrowersyjna decyzja. Uniwersytet redukuje doktorów (29-07-11, 23:00)
- Woda nadal stoi w Sandomierzu (29-07-11, 23:00)
- NFZ nie zwróci budynku miastu (29-07-11, 23:00)
- Sejm się zgodził. UJK bardzo blisko klasycznego (29-07-11, 20:21)
- Dodatkowe pieniądze dla kieleckiego MPK. Za objazdy (29-07-11, 19:41)
- Elmar bankrut, ale nie upada (29-07-11, 13:10)
Hodowcy zarzucają kierownictwu spółki Euro-Ubojnia WiR (druga spółka z Łopuszna, Zakłady Mięsne WiR nie brała udziału w tym porozumieniu), że dyktowała zbyt niskie ceny, aby hodowla była opłacalna. Z kolei prezes Euro-Ubojni WiR-u Wiesław Szproch odpowiada, że hodowcy wiedzieli, jakie umowy podpisują, a jak odebrali paszę po dobrej cenie to powinni za nią zapłacić. A tak WiR musiał spłacić część poręczonego kredytu na zakup pasz.
Co ciekawe, i jedna, i druga strona chwali sam pomysł na taką współpracę. Tylko że nie wypalił. - Chyba w Świętokrzyskiem jeszcze do tego nie dorośliśmy - skwitował prezes Szproch.
To nie pierwszy przykład braku współpracy naszych przedsiębiorców czy rolników. Pamiętam, w jakich bólach rodziła się współpraca między podmiotami żyjącymi z targów, która w końcu zaowocowała powstaniem Grona Targowego. W naszym regionie trudno też tworzą się klastry, czyli dobrowolne związki przedsiębiorców skupione wokół jednej branży (jednej specjalizacji). Ten brak współpracy można też zauważyć zupełnie poza wolnym rynkiem, w kulturze. W wielu miastach od lat działa wspólny bilet do instytucji kulturalnych, w Kielcach dopiero raczkuje. Pisaliśmy niedawno, jak instytucje kulturalne nie koordynują między sobą kalendarza imprez.
I tak dalej, i tak dalej. Kłócić, spierać się, to my umiemy. Współpracować, dla wspólnego, ale przecież i swojego pożytku, nie za bardzo. Taka to świętokrzyska specjalność, którą nie ma co się chwalić.
Co ciekawe, i jedna, i druga strona chwali sam pomysł na taką współpracę. Tylko że nie wypalił. - Chyba w Świętokrzyskiem jeszcze do tego nie dorośliśmy - skwitował prezes Szproch.
To nie pierwszy przykład braku współpracy naszych przedsiębiorców czy rolników. Pamiętam, w jakich bólach rodziła się współpraca między podmiotami żyjącymi z targów, która w końcu zaowocowała powstaniem Grona Targowego. W naszym regionie trudno też tworzą się klastry, czyli dobrowolne związki przedsiębiorców skupione wokół jednej branży (jednej specjalizacji). Ten brak współpracy można też zauważyć zupełnie poza wolnym rynkiem, w kulturze. W wielu miastach od lat działa wspólny bilet do instytucji kulturalnych, w Kielcach dopiero raczkuje. Pisaliśmy niedawno, jak instytucje kulturalne nie koordynują między sobą kalendarza imprez.
I tak dalej, i tak dalej. Kłócić, spierać się, to my umiemy. Współpracować, dla wspólnego, ale przecież i swojego pożytku, nie za bardzo. Taka to świętokrzyska specjalność, którą nie ma co się chwalić.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...



