Unijna dotacja na pralnię żony posła PSL
21.10.2009
, aktualizacja: 21.10.2009 14:19
Ponad milion złotych przyznał żonie posła PSL Andrzeja Pałysa samorząd województwa. Konkurencja była duża, na unijną dotację załapał się tylko co czwarty projekt. W świętokrzyskim to PSL rządzi i dzieli pieniądze z UE. Kolesiostwo? - A co ma robić żona posła, siedzieć w domu? - odpowiada Pałys.
ZOBACZ TAKŻE
- Żona posła Pałysa zrezygnowała z unijnej dotacji (27-11-09, 09:34)
- Pralnia Pałysów: Eksperci zgodni nawet co do przecinka (23-11-09, 20:38)
- Kolejni działacze PSL i PO z dotacją unijną (04-11-09, 05:00)
- Tylko poseł Pałys się odważył wziąć dotację? (02-11-09, 23:00)
- Pranie z zewnątrz czyli dotacji dla żony posła cd. (29-10-09, 23:00)
- Dotacja na pralnię żony posła. Łatwa promesa (29-10-09, 11:00)
- Radni urządzają publiczne pranie (27-10-09, 00:00)
- Komisja sejmiku w sprawie pralni Pałysów (26-10-09, 19:32)
- Tydzień z głowy. Brudy trzeba wyprać (24-10-09, 01:00)
- Będzie speckomisja od pralni żony posła PSL? (23-10-09, 11:00)
- Minister zapowiada kontrolę pralni Pałysów (22-10-09, 07:00)
SERWISY
Pralnia rodziny Pałysów w Solcu-Zdroju (powiat buski) ma być w 37 procentach sfinansowana ze środków unijnych. Oficjalnie projekt złożyła żona posła Teresa Pałys, ale tak naprawdę motorem tego przedsięwzięcia jest jej mąż. - Poseł od jakiegoś czasu mówił znajomym, że taka pralnia to dobry interes. Najwyraźniej postanowił go zrealizować - mówi nam dobrze zorientowana osoba z kręgów PSL.
W marcu 2008 r. na działce należącej do małżonków Teresa Pałys zarejestrowała więc działalność gospodarczą pod hasłem "pralnia wodna" i w kilka miesięcy później złożyła wniosek o dofinansowanie w ramach działania 1.1 "Bezpośrednie wsparcie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw - wzrost konkurencyjności". Właśnie skończyła się ocena wniosków, wpłynęło ich 400, dotacje otrzyma 99. Na 88. miejscu z 57 punktami, czyli tylko 0,5 pkt więcej od ostatniego "nad kreską", znalazł się projekt "Wzrost innowacyjności Pralni Wodno-Chemicznej Pałys Teresa w Solcu-Zdroju".
Pralni przyznano dofinansowanie 1 mln 315 tys. zł. Pieniądze zostaną wypłacone podczas realizacji projektu, w ratach lub w całości po zakończeniu. Budowa ma się rozpocząć w 1 grudnia, zakończyć w 2012 r. W pralni znajdzie pracę dziwięć osób.
Andrzej Pałys pełni jednocześnie funkcje wiceprezesa zarządu wojewódzkiego PSL i wiceprezesa zarządu powiatowego partii w Busku-Zdroju. Z kolei członkiem zarządu PSL w tym samym powiecie jest Marek Szczepanik, na co dzień dyrektor w Departamencie Funduszy Strukturalnych Urzędu Marszałkowskiego, który ocenia projekty unijne. Wczoraj Szczepanika nie zastaliśmy, miał urlop.
- Nie było żadnych nacisków ani załatwiania. Nawet nie wiedziałem, że to projekt żony posła Pałysa - przekonuje Stanisław Piskorek, zastępca Szczepanika.
Również marszałek województwa Adam Jarubas, który jest szefem PSL w regionie, zapewnia, że przyznanie dofinansowania Teresie Pałys to nie jest kolesiostwo.
- Tak, wiem, że taki projekt jest. Powiedział mi o tym ktoś z departamentu, chyba dyrektor Szczepanik. Zadzwoniłem do posła Pałysa i on mi to potwierdził. Powiedział, że projekt jest dobry, wyliczał jego zalety, ale nic więcej. Wiedziałem, że o to mogą pytać dziennikarze, ale co mamy robić, zakazać żonom polityków sięgania po pieniądze unijne? To już by była przesada - mówi Jarubas.
Według niego nie ma podstaw do kwestionowania wyników konkursu. - Projekt został oceniony merytorycznie, dostał tyle punktów, na ile zasłużył. Nie ma dysproporcji między tym, co przyznali eksperci, a oceną zarządu - uzasadnia.
Z takim werdyktem władz województwa nie zgadza się wielu przedsiębiorców. Wpłynęło już 80 protestów, są teraz rozpatrywane. - Jak można budować konkurencyjną gospodarkę w oparciu o pralnię chemiczną czy dom weselny [taki projekt też się załapał na dotację - przyp. red.]? - pyta Andrzej Białek, wiceprezes spółki Charaktery. Starali się o 193 tys. zł na nowoczesne oprogramowanie, sprzęt komputerowy i zatrudnienie trzech specjalistów w wydawnictwie prasowym. Wydaje ona w Kielcach ogólnopolski miesięcznik psychologiczny "Charaktery". - Urzędników marszałka nie przekonały argumenty, że tak nowoczesnych systemów komputerowych nie używa nikt w regionie. Uznali, że w odróżnieniu od pralni czy domu weselnego to za mało innowacyjne - mówi wiceprezes.
Poseł Pałys nie ma sobie nic do zarzucenia. - Tak, w pewnym sensie załatwiłem sobie tę dotację, bo dzięki mojej działalności powstało w Solcu tyle hoteli i pensjonatów, budują się trzy nowe, że potrzebują porządnej pralni. Jak się w Malinowym Dworze dowiedziałem, że muszą wozić pranie do Krakowa, to od razu wpadłem na ten pomysł. Czy żona ma być skazana na niebyt, siedzieć w domu, dlatego że mąż jest posłem? - pyta Pałys.
Co powie tym, których projekty odpadły? - Gra była fair. Nie rozmawiałem w tej sprawie ani ze Szczepanikiem, ani z Piskorkiem. W ogóle nie byłem w tym departamencie w tej sprawie. Nigdy. Są jeszcze dwa nabory, niech się starają, wystarczy dobry pomysł, dający stabilne przedsiębiorstwo - radzi poseł PSL.
ziemowit.nowak@kielce.agora.pl
Autor artykułu będzie w środę gościem audycji "Temat dnia" w Radiu Kielce. Tematem dyskusji będą granice korzystania z publicznych pieniędzy przez polityków i ich rodziny. Początek o godz. 17.10.
W marcu 2008 r. na działce należącej do małżonków Teresa Pałys zarejestrowała więc działalność gospodarczą pod hasłem "pralnia wodna" i w kilka miesięcy później złożyła wniosek o dofinansowanie w ramach działania 1.1 "Bezpośrednie wsparcie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw - wzrost konkurencyjności". Właśnie skończyła się ocena wniosków, wpłynęło ich 400, dotacje otrzyma 99. Na 88. miejscu z 57 punktami, czyli tylko 0,5 pkt więcej od ostatniego "nad kreską", znalazł się projekt "Wzrost innowacyjności Pralni Wodno-Chemicznej Pałys Teresa w Solcu-Zdroju".
Pralni przyznano dofinansowanie 1 mln 315 tys. zł. Pieniądze zostaną wypłacone podczas realizacji projektu, w ratach lub w całości po zakończeniu. Budowa ma się rozpocząć w 1 grudnia, zakończyć w 2012 r. W pralni znajdzie pracę dziwięć osób.
Andrzej Pałys pełni jednocześnie funkcje wiceprezesa zarządu wojewódzkiego PSL i wiceprezesa zarządu powiatowego partii w Busku-Zdroju. Z kolei członkiem zarządu PSL w tym samym powiecie jest Marek Szczepanik, na co dzień dyrektor w Departamencie Funduszy Strukturalnych Urzędu Marszałkowskiego, który ocenia projekty unijne. Wczoraj Szczepanika nie zastaliśmy, miał urlop.
- Nie było żadnych nacisków ani załatwiania. Nawet nie wiedziałem, że to projekt żony posła Pałysa - przekonuje Stanisław Piskorek, zastępca Szczepanika.
Również marszałek województwa Adam Jarubas, który jest szefem PSL w regionie, zapewnia, że przyznanie dofinansowania Teresie Pałys to nie jest kolesiostwo.
- Tak, wiem, że taki projekt jest. Powiedział mi o tym ktoś z departamentu, chyba dyrektor Szczepanik. Zadzwoniłem do posła Pałysa i on mi to potwierdził. Powiedział, że projekt jest dobry, wyliczał jego zalety, ale nic więcej. Wiedziałem, że o to mogą pytać dziennikarze, ale co mamy robić, zakazać żonom polityków sięgania po pieniądze unijne? To już by była przesada - mówi Jarubas.
Według niego nie ma podstaw do kwestionowania wyników konkursu. - Projekt został oceniony merytorycznie, dostał tyle punktów, na ile zasłużył. Nie ma dysproporcji między tym, co przyznali eksperci, a oceną zarządu - uzasadnia.
Z takim werdyktem władz województwa nie zgadza się wielu przedsiębiorców. Wpłynęło już 80 protestów, są teraz rozpatrywane. - Jak można budować konkurencyjną gospodarkę w oparciu o pralnię chemiczną czy dom weselny [taki projekt też się załapał na dotację - przyp. red.]? - pyta Andrzej Białek, wiceprezes spółki Charaktery. Starali się o 193 tys. zł na nowoczesne oprogramowanie, sprzęt komputerowy i zatrudnienie trzech specjalistów w wydawnictwie prasowym. Wydaje ona w Kielcach ogólnopolski miesięcznik psychologiczny "Charaktery". - Urzędników marszałka nie przekonały argumenty, że tak nowoczesnych systemów komputerowych nie używa nikt w regionie. Uznali, że w odróżnieniu od pralni czy domu weselnego to za mało innowacyjne - mówi wiceprezes.
Poseł Pałys nie ma sobie nic do zarzucenia. - Tak, w pewnym sensie załatwiłem sobie tę dotację, bo dzięki mojej działalności powstało w Solcu tyle hoteli i pensjonatów, budują się trzy nowe, że potrzebują porządnej pralni. Jak się w Malinowym Dworze dowiedziałem, że muszą wozić pranie do Krakowa, to od razu wpadłem na ten pomysł. Czy żona ma być skazana na niebyt, siedzieć w domu, dlatego że mąż jest posłem? - pyta Pałys.
Co powie tym, których projekty odpadły? - Gra była fair. Nie rozmawiałem w tej sprawie ani ze Szczepanikiem, ani z Piskorkiem. W ogóle nie byłem w tym departamencie w tej sprawie. Nigdy. Są jeszcze dwa nabory, niech się starają, wystarczy dobry pomysł, dający stabilne przedsiębiorstwo - radzi poseł PSL.
ziemowit.nowak@kielce.agora.pl
Autor artykułu będzie w środę gościem audycji "Temat dnia" w Radiu Kielce. Tematem dyskusji będą granice korzystania z publicznych pieniędzy przez polityków i ich rodziny. Początek o godz. 17.10.
- 143 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
51 głosów
-
Dom weselny, pralnia czy wydawnictwo prasowe>
ws21
22.10.09, 07:39
Co bardziej społeczeństwu potrzebne, czyste ubrania czy codzienna dawka pomyj wylewanych z kolejnego tabloidu? CZy możliwość zorganizowania imprezy rodzinnej w kulturalnych warunkach nie »
-
"Dziewczyno z PRL-u", tfu wróć.."Wybrańcu z PSL-u
jacek_sejf
22.10.09, 07:47
"Wybrańcu z PSL-uwierz mi, daję Ci słowow całym sejmowym burdelunie ma gorszych jak Wy"»
-
Unijna dotacja na pralnię żony posła PSL
semeon
22.10.09, 18:50
To jest zwyczajny nepotyzm. Żona "cezara" powinna być..... Ale jaki "cezar" takie obyczaje.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Cała Polska zachwycona lodospadem na ...
- Awaria zlokalizowana. Kielczanie będą ...
- Partyzant wyrzucony. Pawelec: Nie można ...
- Pożar hotelu "Cztery wiatry" w Chańczy. ...
- Po tragedii na al. Solidarności. Są świadkowie
- Znów dramat na przejściu dla pieszych. ...
- Karambol na Jagiellońskiej! Zderzyło się 7 aut




