Unijna dotacja na pralnię żony posła PSL

Ziemowit Nowak
21.10.2009 , aktualizacja: 21.10.2009 14:19
A A A Drukuj
Andrzej Pałys Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta Andrzej Pałys
Ponad milion złotych przyznał żonie posła PSL Andrzeja Pałysa samorząd województwa. Konkurencja była duża, na unijną dotację załapał się tylko co czwarty projekt. W świętokrzyskim to PSL rządzi i dzieli pieniądze z UE. Kolesiostwo? - A co ma robić żona posła, siedzieć w domu? - odpowiada Pałys.
Pralnia rodziny Pałysów w Solcu-Zdroju (powiat buski) ma być w 37 procentach sfinansowana ze środków unijnych. Oficjalnie projekt złożyła żona posła Teresa Pałys, ale tak naprawdę motorem tego przedsięwzięcia jest jej mąż. - Poseł od jakiegoś czasu mówił znajomym, że taka pralnia to dobry interes. Najwyraźniej postanowił go zrealizować - mówi nam dobrze zorientowana osoba z kręgów PSL.

W marcu 2008 r. na działce należącej do małżonków Teresa Pałys zarejestrowała więc działalność gospodarczą pod hasłem "pralnia wodna" i w kilka miesięcy później złożyła wniosek o dofinansowanie w ramach działania 1.1 "Bezpośrednie wsparcie sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw - wzrost konkurencyjności". Właśnie skończyła się ocena wniosków, wpłynęło ich 400, dotacje otrzyma 99. Na 88. miejscu z 57 punktami, czyli tylko 0,5 pkt więcej od ostatniego "nad kreską", znalazł się projekt "Wzrost innowacyjności Pralni Wodno-Chemicznej Pałys Teresa w Solcu-Zdroju".

Pralni przyznano dofinansowanie 1 mln 315 tys. zł. Pieniądze zostaną wypłacone podczas realizacji projektu, w ratach lub w całości po zakończeniu. Budowa ma się rozpocząć w 1 grudnia, zakończyć w 2012 r. W pralni znajdzie pracę dziwięć osób.

Andrzej Pałys pełni jednocześnie funkcje wiceprezesa zarządu wojewódzkiego PSL i wiceprezesa zarządu powiatowego partii w Busku-Zdroju. Z kolei członkiem zarządu PSL w tym samym powiecie jest Marek Szczepanik, na co dzień dyrektor w Departamencie Funduszy Strukturalnych Urzędu Marszałkowskiego, który ocenia projekty unijne. Wczoraj Szczepanika nie zastaliśmy, miał urlop.

- Nie było żadnych nacisków ani załatwiania. Nawet nie wiedziałem, że to projekt żony posła Pałysa - przekonuje Stanisław Piskorek, zastępca Szczepanika.

Również marszałek województwa Adam Jarubas, który jest szefem PSL w regionie, zapewnia, że przyznanie dofinansowania Teresie Pałys to nie jest kolesiostwo.

- Tak, wiem, że taki projekt jest. Powiedział mi o tym ktoś z departamentu, chyba dyrektor Szczepanik. Zadzwoniłem do posła Pałysa i on mi to potwierdził. Powiedział, że projekt jest dobry, wyliczał jego zalety, ale nic więcej. Wiedziałem, że o to mogą pytać dziennikarze, ale co mamy robić, zakazać żonom polityków sięgania po pieniądze unijne? To już by była przesada - mówi Jarubas.

Według niego nie ma podstaw do kwestionowania wyników konkursu. - Projekt został oceniony merytorycznie, dostał tyle punktów, na ile zasłużył. Nie ma dysproporcji między tym, co przyznali eksperci, a oceną zarządu - uzasadnia.

Z takim werdyktem władz województwa nie zgadza się wielu przedsiębiorców. Wpłynęło już 80 protestów, są teraz rozpatrywane. - Jak można budować konkurencyjną gospodarkę w oparciu o pralnię chemiczną czy dom weselny [taki projekt też się załapał na dotację - przyp. red.]? - pyta Andrzej Białek, wiceprezes spółki Charaktery. Starali się o 193 tys. zł na nowoczesne oprogramowanie, sprzęt komputerowy i zatrudnienie trzech specjalistów w wydawnictwie prasowym. Wydaje ona w Kielcach ogólnopolski miesięcznik psychologiczny "Charaktery". - Urzędników marszałka nie przekonały argumenty, że tak nowoczesnych systemów komputerowych nie używa nikt w regionie. Uznali, że w odróżnieniu od pralni czy domu weselnego to za mało innowacyjne - mówi wiceprezes.

Poseł Pałys nie ma sobie nic do zarzucenia. - Tak, w pewnym sensie załatwiłem sobie tę dotację, bo dzięki mojej działalności powstało w Solcu tyle hoteli i pensjonatów, budują się trzy nowe, że potrzebują porządnej pralni. Jak się w Malinowym Dworze dowiedziałem, że muszą wozić pranie do Krakowa, to od razu wpadłem na ten pomysł. Czy żona ma być skazana na niebyt, siedzieć w domu, dlatego że mąż jest posłem? - pyta Pałys.

Co powie tym, których projekty odpadły? - Gra była fair. Nie rozmawiałem w tej sprawie ani ze Szczepanikiem, ani z Piskorkiem. W ogóle nie byłem w tym departamencie w tej sprawie. Nigdy. Są jeszcze dwa nabory, niech się starają, wystarczy dobry pomysł, dający stabilne przedsiębiorstwo - radzi poseł PSL.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

Autor artykułu będzie w środę gościem audycji "Temat dnia" w Radiu Kielce. Tematem dyskusji będą granice korzystania z publicznych pieniędzy przez polityków i ich rodziny. Początek o godz. 17.10.

Podziel się

  • 143 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów