Tydzień z głowy. Stop dla brudu i smrodu

Ziemowit Nowak
06.03.2010 , aktualizacja: 05.03.2010 19:42
A A A Drukuj
Najwyższy czas przestać odwracać głowę od tego wstydliwego problemu. Psie odchody nie mogą zanieczyszczać chodników, placów zabaw i trawników. Trzeba działać, choć droga przed nami długa, i - można powiedzieć - usłana minami.

Fot. Mieczysław Michalak / Agenc
Po tym jak pisałem na ten temat w mijającym tygodniu odzew mnie zaskoczył. Dzwoniły telefony, forum internetowe grzało się do czerwoności od komentarzy. Najwyraźniej coraz więcej ludzi ma już dość psich pozostałości. A władze Kielc dotychczas odwracały od problemu głowę. Straż miejska udawała, że karze właścicieli psów za zanieczyszczanie, urzędnicy udawali, że wystawiają specjalne pojemniki, ale i my, obywatele, udawaliśmy, że coś robimy. Przecież sąsiadowi zwrócić uwagę to wstyd, a nasz piesek jakoś tak dużo tego nie robi...

Ostatnia mroźna i śnieżna zima przelała czarę goryczy. To, co zastaliśmy w mieście po stopnieniu śniegu, trudno nawet opisać.

Co można zrobić szybko? Miasto musi jeszcze w tym roku ułatwić "psiarzom" sprzątanie po swoich pupilach. Potrzeba jest dużo pojemników, albo i nowych koszy na śmieci (podobno nic się takiego nie stanie jak wyląduje w nich trochę kup) szczególnie w miejscach spacerów, budowa kilku otoczonych wysoką siatką wybiegów dla psów też w tych okolicach, a w dzielnicach zabudowanych, jak centrum, psich toalet.

Potrzebna jest edukacja. Pruszcz Gdański przygotowuje plakaty wzorowane na brytyjskich, z dzieckiem na placu zabaw, umorusanym na rękach i twarzy psimi odchodami. Szokujące, ale przemawia do wyobraźni.

W końcu potrzebne są kary. Wiadomo, że przyłapanie właściciela psa "na gorącym uczynku" może być trudne, ale trzeba się postarać, a potem fakt ten przekazać mediom. Niech rozgłoszą. Dość tolerancji dla wstydliwego brudu.

I jeszcze jeden warunek, który zilustruję dowcipem.

Rozmawia dwóch znajomych.

- Co Anglicy robią, żeby mieć taką równą, soczystą trawę?

- Wysiewają, wałują, nawożą, podlewają, a jak wyrośnie uzupełniają ubytki, dalej nawożą, podlewają, wysiewają, wałują...

- Ale ja to wszystko robię i nie jest taka ładna!

- Poczekaj, daj mi dokończyć. Tak trzeba przez sto lat.

I to nas czeka. Udogodnienia dla psiarzy, edukacja, karanie, i tak przez... jeszcze parę lat. I będzie czyściej.

Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy