67. rocznica pacyfikacji Michniowa - nowe fakty

Monika Rosmanowska
12.07.2010 , aktualizacja: 11.07.2010 18:17
A A A Drukuj
Ofiar pacyfikacji w Michniowie mogło być więcej - udowadnia Ewa Kołomańska w najnowszej publikacji Muzeum Wsi Kieleckiej. A swoje rozważania uzupełnia niepublikowanymi dotąd zdjęciami i dokumentami oraz relacjami świadków

Fot. Paweł Małecki / Agencja Gaz
Ewa Kołomańska z Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w wydanym właśnie albumie "Michniów" zweryfikowała listę pomordowanych, zwiększając liczbę ofiar z 203 do 204 i równocześnie sugerując, że wciąż nie są znane losy osób czasowo przebywających we wsi. Autorka dotarła też do dramatycznych wspomnień świadków tej wyjątkowo okrutnej zbrodni, niepublikowanych wcześniej dokumentów i fotografii. - Z roku na rok mamy dostęp do nowych materiałów. W albumie znalazły się zdjęcia i dokumenty, m.in. karty personalne i akty zgonów ze zbiorów Państwowego Muzeum Obozu Auschwitz-Birkenau oraz prywatnych. 80 proc. z nich nie było publikowanych - mówi Kołomańska.

Z tych materiałów wyłania się obraz codziennego życia przed pacyfikacją, dramatyczne świadectwo tego, co działo się 12 i 13 lipca 1943 roku, gdy do Michniowa wkroczyli Niemcy, a także tuż po pacyfikacji i nieco później - gdy mimo niemieckiego zakazu i ryzykując życiem, ci nieliczni ocaleni wracali i potajemnie uprawiali pola, by wyżywić rodziny - oraz w czasach PRL.

Autorka publikuje m.in. relację Tadeusza Obary, który przywołuje taki obraz sądnego dnia: "Pożodze towarzyszył jeden potężny krzyk. Nikt nikogo nie słyszał. Jeden potężny płacz, modlitwa i błaganie o życie, ratunek...". I kolejny: "sąsiad Jan Materek wynosił ze zgliszcz swojego domu ludzkie korpusy. Układał je delikatnie na trawie. - Janku - powiedział do mojego ojca - to moja rodzina, to szczątki syna Władysława, to siostrzenica Janina, a te malutkie żeberka to moja wnuczka. Ona nie miała trzech lat...".

12 lipca Niemcy zamordowali 102 osoby, głównie mężczyzn podejrzanych o współpracę z partyzantami. Zamknęli ich w stodołach, do których strzelali, wrzucali granaty, a na zakończenie podpalali. Zajęło im to kilkanaście godzin. Następnego dnia wrócili, mordując przede wszystkim kobiety i dzieci. Stefanek Dąbrowa miał zaledwie dziewięć dni, gdy wraz z całą rodziną został żywcem spalony. 13 lipca Michniów przestał istnieć. Wszystkie domy i zabudowania gospodarcze spłonęły, a majątek został zrabowany. Niemcy nie ruszyli tylko leśniczówki, na której znajdowała się tabliczka z napisem "obiekt państwowy".

Ci nieliczni, którzy przeżyli, zaczęli wracać do wsi w 1944 roku. Jak przeklęci wciąż padali ofiarą szykan, już po wojnie ze strony władzy ludowej. - Jeszcze w latach 50. mieszkańcy byli ścigani za niezapłacenie podatków z 1943 roku. I zatrzymywani za sadzenie ziemniaków 1 maja - podkreśla Kołomańska.

Niemcy spacyfikowali 817 polskich wsi. Michniów jest symbolem tych wszystkich zbrodni. - Za które nikt nie odpowiedział. Nie było ani jednego procesu, ani jednej ukaranej osoby - przypomina Kołomańska. Trwa również śledztwo w kieleckim Instytucie Pamięci Narodowej. Lada dzień powinno zostać zamknięte.

Album "Michniów" można kupić na terenie mauzoleum w Michniowie oraz w Muzeum Wsi Kieleckiej.

Rocznica pacyfikacji

Uroczystości związane z 76. rocznicą pacyfikacji rozpoczną się w Michniowie dziś o godz. 15. Grupa teatralna z Wojewódzkiego Domu Kultury zaprezentuje spektakl poetycko-muzyczny "Pamięci Michniowa", wystąpi też chór Senior z Suchedniowa. O godz. 16.15 rozpocznie się uroczysta msza, a po niej zebrani złożą wiązanki na mogile pomordowanych.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • UPA zorganizowała tysiące takich pacyfikacji milosz1286 12.07.10, 13:42

    Nacjonalisci ukraińcy zorganizowali tysiące takich "pacyfikacji" - zbrodni na Kresach Polakom. Nie tylko, że nie ponieśli żadnej odpowiedzialności, to teraz są bohaterami Ukrainy, stawiane »

Reklama

Węzeł Żytnia

Miejski Zarząd Dróg w Kielcach informuje, że od dnia 15.02.2012 r. do dnia 29.02.2012 r. występować będą utrudnienia w ruchu na budowanym węźle Żytnia (ulice Grunwaldzka i Żytnia)