"S" chce wchodzić w różne w koalicje

Joanna Gergont
10.08.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 19:01
A A A Drukuj
Świętokrzyski NSZZ "Solidarność" w gminach nie będzie popierał jednej partii. Wskaże za to swojego faworyta w wyborach do sejmiku województwa. Czy największe partie będą zabiegać o takie wsparcia związku?
4.06.2009 Kielce, Marsz Wolności zorganizowany przez stowarzyszenie Pro Civitas i NSZZ Solidarność
Fot. Paweł Małecki / AG
4.06.2009 Kielce, Marsz Wolności zorganizowany przez stowarzyszenie Pro Civitas i NSZZ Solidarność
We wtorek zdecydowano, że w każdym świętokrzyskim powiecie powstanie tzw. Rada Delegatury Zarządu Regionu. Do jej kompetencji, oprócz standardowych zadań - m.in. opiniowania uchwał, które wymagają stanowiska związku - należało będzie określenie z kim "S" stworzy koalicję w wyborach samorządowych. - Nie będziemy wskazywać, że ma to być taka czy inna partia albo jakiś lokalny komitet. W wyborach do rady gminy, rady miejskiej, wójtów, burmistrzów i prezydentów to rady same zdecydują z kim iść do wyborów - tłumaczy Waldemar Bartosz, przewodniczący świętokrzyskiej "Solidarności". Dotyczy to także Kielc i powiatu kieleckiego.

Rada nie tylko może zdecydować o wejściu w koalicję, ale też wystawić własną listę, czy udzielić lokalnego poparcia. Bartosz, już w czerwcu gdy został wybrany na kolejną kadencję zapowiadał, że jego celem jest większe zaangażowanie związku w wybory samorządowe. Bo samorząd to "jeden z największych pracodawców w Polsce".

Partie, choć chcą współpracować z "Solidarnością", to do koalicji wyborczych się nie palą.

- W zdecydowanej większości wystawiamy listy pod szyldem Platformy Obywatelskiej, choć oczywiście może się zdarzyć, że w małej miejscowości "x" powstanie jakiś wspólny komitet. Ale mamy wielu prominentnych działaczy związku, jednocześnie członków PO, którzy wystartują w tych wyborach. Bo nie wszyscy z "S" są w PiS-ie - mówi Marzena Okła-Drewnowicz, przewodnicząca świętokrzyskich struktur PO.

Na wspólne komitety z PiS-em w wyborach do rad powiatów, rad miejskich dużych miast i do sejmiku NSZZ też raczej nie może liczyć. - Na dziś wytyczne są takie, że do tych szczebli samorządów wystawiamy własne listy. Oczywiście "Solidarność" jest dla nas strategicznym partnerem i zależy nam na współpracy, dlatego chętnie widzieć będziemy ludzi związku na naszych listach - mówi Grzegorz Banaś, senator PiS.

Pierwsze, wstępne porozumienie zawarto już w Skarżysku Kamiennej. Tam z listy PiS-u do rady powiatu startować mają członkowie "S". Banaś zastrzega, że partię czeka jeszcze dyskusja na temat ich ostatecznej strategii na wybory samorządowe.

Nieco inna sytuacja będzie w wyborach do sejmiku województwa. Tu świętokrzyska "S" zamierza jednoznacznie wskazać komu udzieli poparcia w wyborach. - Decyzję podejmiemy na wrześniowym posiedzeniu - zapowiada Waldemar Bartosz.

joanna.gergont@kielce.agora.pl

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Wrzałka a związki zawodowe! theblueone 11.08.10, 09:18

    Jak ktoś widzi postępowanie Lubawskiego ze związkami, to można go docenić zaprzebiegłość, najpierw ich leje po mordzie - dosłownie - patrz strajk w MZK -potem przeprasza i wszyscy się »