Dwugłos naukowców. Kto pierwszy trop zobaczył?

Janusz Kędracki
22.02.2011 , aktualizacja: 21.02.2011 18:21
A A A Drukuj
8 stycznia 2010 roku. Zbigniew Złonkiewicz (z lewej) i Piotr Szrek po ogłoszeniu sensacyjnego odkrycia śladów tetrapoda sprzed 395 milionów lat Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta 8 stycznia 2010 roku. Zbigniew Złonkiewicz (z lewej) i Piotr Szrek po ogłoszeniu sensacyjnego odkrycia śladów tetrapoda sprzed 395 milionów lat
- Tak naprawdę jedyną rzeczą, na której mi zależy, bo jest faktem, to przyznanie, że ja jestem odkrywcą - mówi Zbigniew Złonkiewicz. - On miał coraz większe oczekiwania. Musieliśmy wyłożyć kawę na ławę - odpowiada Piotr Szrek.
Piotr Szrek
Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta
Piotr Szrek
Zbigniew Złonkiewicz
Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta
Zbigniew Złonkiewicz
To ja jestem odkrywcą

Janusz Kędracki: W styczniu ubiegłego roku na konferencji prasowej z udziałem m.in. Piotra Szreka komplementował pan jego oraz Grzegorza Niedźwiedzkiego osiągnięcie. Dlaczego wtedy nie upominał się pan o należyte uwzględnienie swojej osoby?

Zbigniew Złonkiewicz*: Dlatego, że konferencja prasowa to nie jest moment, w którym się ustala, kto jest odkrywcą. To także nie jest miejsce do toczenia sporów. Jak tylko poznałem treść artykułu w "Nature", gdzie zupełnie pominięto moją faktyczną rolę w tym odkryciu, zacząłem się upominać. Nie robiłem tego publicznie, ale w środowisku geologów, naukowców.

Niedźwiedzki ze Szrekiem deklarowali, że zostanie pan uhonorowany w nazwie tropów. To za mało?

- To nie jest rzecz, na której mi zależy. Traktowałem to raczej jako prezent. Tak naprawdę jedyną rzeczą, na której mi zależy, bo jest faktem, to przyznanie, że ja jestem odkrywcą.

Dlaczego panu miałoby przysługiwać to miano?

- Ponieważ ja pierwszy zwróciłem uwagę na te tropy. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale wiedziałem, że nie są to formy krasowe czy ślady po czymś, co niósł prąd morski. Jako pierwszy postawiłem hipotezę, że to mogą być ślady zwierząt. Moja fotografia zainicjowała późniejsze badania.

Niedźwiedzki ze Szrekiem zaprzeczają pańskiej wersji historii odkrycia. Zarzucają panu oszczerstwa, nieuczciwość i nieetyczne postępowanie...

- Czuję się ośmieszony. Oni znali treść tego, co napisałem do "Przeglądu Geologicznego". Ja ich odpowiedzi nie. Zawarli w niej szereg półprawd, wyrwane z kontekstu fragmenty e-maili.

Redakcja "Przeglądu Geologicznego" zapowiada, że nie będzie kontynuować dyskusji w tej sprawie. Co pan zamierza robić?

- Muszę się nad tym zastanowić, jestem zaskoczony takim potraktowaniem.

*dr Zbigniew Złonkiewicz - do 1 maja 2010 roku zastępca dyrektora Odziału Świętokrzyskiego Państwowego Instytutu Geologicznego w Kielcach, obecnie jego szeregowy pracownik

Odkrywcą jest Niedźwiedzki

Janusz Kędracki: Przed rokiem z Grzegorzem Niedźwiedzkim mówiliście o udziale Złonkiewicza w odkryciu. Teraz twierdzicie, że już wtedy wiedzieliście, że jego rola była praktycznie żadna.

Piotr Szrek*: Nie chcieliśmy w sytuacji, gdy było tak głośno o odkryciu w Zachełmiu, wywoływać zamieszania i konfliktowych sytuacji. To mogłoby zaszkodzić całej sprawie. Było dobrze, jak było. Potem jednak nastąpiła eskalacja pretensji pana Złonkiewicza. Nie mogliśmy zostawić tego bez odpowiedzi. Zostaliśmy do niej zmuszeni.

Czegoś tu nie rozumiem. Wiedzieliście już, że Złonkiewicz nie odegrał żadnej roli, a chcieliście jego nazwiskiem nazywać tropy?

- Uznaliśmy, że tak będzie lepiej. Może niezbyt zgodnie z rzeczywistością, ale myśleliśmy, że to zaspokoi jego rosnące oczekiwania. Że jak dostanie nazwę, mimo że mu się nie należy, to zadowoli się i uspokoi. To była bardziej kwestia kurtuazji. Zakładaliśmy jego dobrą wolę. Szybko się okazało, że źle zrobiliśmy. On miał coraz większe oczekiwania, które doszły do poziomu, jakby był sprawcą wszystkiego. Musieliśmy wyłożyć kawę na ławę.

Nie będzie więc Złonkiewicza w nazwie tropów?

- W tym momencie musimy się z tego wycofać.

Kto jest odkrywcą tropów tetrapodów w Zachełmiu?

- Grzegorz Niedźwiedzki odkrył okaz, który przyczynił się do tego, że publikacja w "Nature" okazała się realna. Odkrył trop anatomiczny, zaczęliśmy tam jeździć. Ja odkryłem kolejne tropy, ale te najważniejsze okazy, jeszcze raz powtórzę, to zasługa Grzegorza Niedźwiedzkiego.

*dr Piotr Szrek - pochodzący z Kielc jeden z autorów artykułu w "Nature" o tropach tetrapodów w Zachełmiu, od ubiegłego roku kierownik Muzeum Geologicznego PIG w Warszawie

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Dwugłos naukowców. Kto pierwszy trop zobaczył? krzysztofkhn 22.02.11, 09:33

    Czy P. Złonkiewicz to przypadkiem nie jest socjalistyczny docent ?Ktoś, coś odkrył i powinien się podzielić osiągnięciem z socjalistycznym naukowcem ?Zdaje się , że to ten typ myślenia.»