Adam Michnik w Kielcach. Temat polsko-polski [WIDEO]

Notował Ziemowit Hołda
07.04.2011 , aktualizacja: 07.04.2011 19:12
A A A Drukuj
- Antologia to polemika z dwoma stereotypami. A lektura tekstów do niej ukształtowała we mnie pogląd, że to nie jest temat polsko-żydowski, ale polsko-polski - mówił Adam Michnik podczas kieleckiej debaty "Przeciw antysemityzmowi"
Debata
Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
Debata "Przeciw antysemityzmowi
W środowy wieczór mała scena Kieleckiego Centrum Kultury wypełniła się po brzegi - na spotkanie z Adamem Michnikiem, naczelnym "Gazety Wyborczej" i redaktorem antologii "Przeciw antysemityzmowi 1936-2009", przyszło kilkaset osób. Obok niego do debaty zaproszono także Zbigniewa Nosowskiego, redaktora naczelnego miesięcznika "Więź", Bogdana Białka, redaktora naczelnego miesięcznika "Charaktery", oraz kieleckiego historyka i dziennikarza "Echa Dnia" Marka Maciągowskiego. Moderatorem był dominikanin o. Tomasz Dostatni.

- Są antysemici w Polsce, ale nie każdy Polak jest antysemitą - stwierdził Nosowski po filmie dokumentalnym rozpoczynającym debatę. Białek rozmawia w nim z ocalałymi Żydami. Jedna z leciwych bohaterek utrzymuje, że "każdy Polak to antysemita", ale druga, starsza kobieta przypomina jej, że byli Polacy, którzy pomagali Żydom przeżyć Holocaust.

Michnik wyjaśniał powody powstania liczącej blisko trzy tysiące stron trzytomowej antologii. - To polemika z dwoma stereotypami. Pierwszy mówi o Polsce niepokalanej, w której nigdy nie było Polaka antysemity. Drugi odnosi się do wypowiedzi byłego premiera Izraela Icchaka Szamira, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Postanowiłem pokazać, że to nieprawda. Antologia jest świadectwem silnego nurtu sprzeciwu wyrażonego w tekstach polskiej inteligencji - mówił.

Uczestnicy debaty podkreślali miejsce, w którym się odbywa. Miasto, w którym w 1946 roku dokonano pogromu Żydów.

- Debata wpisuje się w dzisiejszą potrzebę mówienia o antysemityzmie w Kielcach, tutaj dojrzeliśmy do tej dyskusji. Nie boimy się tego, ale też nie zmienimy historii. Stereotyp, że kielczanie byli antysemitami, istnieje, ale należy dostrzec też drugą stronę. To pokolenie, które patrzy na Polskę już w inny sposób - mówił Maciągowski.

Nie mogło obyć się bez wymiany zdań na temat wydanej niedawno książki Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa". - Antologia to postawa defensywna w stosunku do kwestii poruszanych przez Grossa. Jeśli głosi on tezę, że na grabieży Żydów wzbogacili się Polacy, to ja z taką tezą będę dyskutował. Ale nie oznacza to, że jestem antysemitą. W przypadku antologii postawa wycofania się do ujęcia jak najtrafniej rozwiązania problemu już się skończyła - stwierdził Maciągowski.

- Michnik i Gross prowadzą dwa odmienne sposoby debatowania. Można pisać mądrzej lub ostrzej. Nie oznacza to jednak, że pierwszy jest lepszy od drugiego. W obu przypadkach to dialog, w którym należy wsłuchać się w ból innego - podkreślał Nosowski.

- Lektura tekstów do antologii ukształtowała we mnie pogląd, że to nie jest temat polsko-żydowski, ale polsko-polski. Antologia jest propozycją rozmawiania na ten temat. To nie miała być polemika z Grossem. Janek ustawia kontekst polsko-żydowski, ja skupiam się na kontekście historycznym. "Mądrzej niż ostrzej" - tym się kierowałem, redagując antologię - mówił Michnik.

Białek przypomniał reakcje kielczan podczas organizowanych pięć lat temu centralnych obchodów Ogólnopolskiego Dnia Judaizmu. Zaznaczył, że wiele z nich wynikało z ignorancji ludzi, czasami z ich bólu. I że był to często sposób myślenia ludzi naznaczonych nieszczęściem. Podkreślił też, że w Kielcach zmienił się dialog o relacjach polsko-żydowskich. - To już nie jest wykluczanie społeczności żydowskiej, ale włączanie jej we wspólnotę kielczan. Było to widoczne podczas ubiegłorocznej rocznicy pogromu kieleckiego. Prezydent Kielc Wojciech Lubawski podkreślił wtedy bratobójczą zbrodnię w 1946 roku, kiedy to "kielczanie zabili kielczan". Ktoś spytał mnie kiedyś, dlaczego Marek Edelman podczas wojny nie wyjechał z Polski. Odpowiedziałem, że nie musiał, bo był u siebie. Ile można być gościem w kraju? Dwa, trzy dni, ale nie 800 lat! - mówił Białek.

Ostatnią część środowej debaty przeznaczono na pytania publiczności.

- Czy książka Grossa może być uznana za książkę historyczną?

- Z Grossem można się spierać, ale argument, że nie jest to książka historyczna, jest pseudoargumentem - odparł Michnik.

- Czy w krajach zachodniej Europy jest problem antysemityzmu?

- Pokażcie mi jeden kraj na mapie, gdzie są Żydzi, a nie ma antysemityzmu - odparł naczelny "Gazety Wyborczej".

Ponaddwugodzinne spotkanie zakończył fragmentem listu Karola Ludwika Konińskiego do Jerzego Turowicza opublikowanego w antologii. - Gdyby pan przeczytał to wcześniej, z pewnością wypowiadałby się pan mniej radykalnie - stwierdził Adam Michnik do jednego z rozmówców z sali.

Debatę zorganizowało Kieleckie Centrum Kultury w ramach "Salonu bezsenność", było to także inauguracyjne spotkanie Konserwatorium "Szklane domy". Szeroką relację z debaty Polskie Radio Kielce wyemituje w środę o godz. 17.10.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów