Plan uchwalony. Na Grabinie nie można się budować
09.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 19:39
Kieleccy przyjęli plan zagospodarowania. I zdecydowali, że na Grabinie nie będzie możliwości budowania domów. Bo cały obszar ma mieć charakter rekreacyjny. - Absurd, ingerencja w cudzą własność - ocenia jeden z właścicieli działek na tym terenie.
ZOBACZ TAKŻE
- Referendum. W Tarłowie mogą odwołać wójta (10-02-12, 17:58)
- Awaria zlokalizowana. Kielczanie będą mieć wodę (10-02-12, 13:48)
- "Kasa" chce na EURO 2012 [wideo] (10-02-12, 09:58)
- Wypadek w Złotej. Pijany poszedł dalej (10-02-12, 09:13)
- Będzie chłodniej, ale zima hamuje (10-02-12, 08:33)
- Pożar domu w Gowarczowie (10-02-12, 07:47)
- Tak też bywa. Gerwazy na sesji kieleckiej rady miasta (09-02-12, 19:37)
- Partyzant wyrzucony. Pawelec: Nie można mówić prawdy (09-02-12, 19:32)
- Przyszłość osiedla Dąbrowa podzieliła kieleckich radnych (09-02-12, 19:28)
- Radni przeciwko zwolnieniu radnego PiS (09-02-12, 18:55)
- Proces rapera. Sąd: rozpatrzyć ponowanie. Żurom: to skandal (09-02-12, 18:46)
SERWISY
- W sprawie tego planu otrzymaliśmy 28 uwag od właścicieli terenów. Dotyczą sprzeciwu wobec całkowitego zakazu zabudowy, a stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje miało uwagi jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową - wylicza Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego w urzędzie miasta.
Najwięcej kontrowersji budził całkowity zakaz budowania. - Jestem zbulwersowana ubezwłasnowolnieniem ludzi na terenie ich własności - podkreśla Joanna Winiarska, radna PO. W podobnym tonie mówi Joanna Grzela z SLD. - Żebyśmy nie stanęli w obliczu tego, że łamiemy czyjeś prawo do własności - zaznacza.
Zdaniem Agaty Wojdy z PO, przewodniczącej miejskiej komisji urbanistyki, infrastruktury i ochrony środowiska, to kompromis. - Chyba mamy świadomość, że nie jest to plan marzeń, ale ma on typowo prewencyjny charakter. Zapobiegnie dzikiej zabudowie - wyjaśnia Wojda. Tereny mają mieć charakter rekreacyjny.
Dyrektor Hajdorowicz tłumaczył, że miasto będzie chciało odkupić te tereny. - Jest mnóstwo powodów, dla których niektóre miejsca w Kielcach nie nadają się do zabudowy. Nie sądzę, żebyśmy kogokolwiek ubezwłasnowolniali. Jeśli ktoś zaakceptuje cenę, nie będzie przeszkód, żeby wykupić te działki - mówi. Miasto liczy, że za metr kwadratowy zapłaci ok. 15 zł. Całość terenu obejmuje 100 hektarów. - Oczywiście liczymy się z tym, że nie każdy sprzeda za tę cenę, dlatego przyjęliśmy różne warianty wykupów - mówi Hajdorowicz.
Za przyjęciem miejscowego planu zagospodarowania głosowało wczoraj 22 radnych. Wstrzymały się radne Winiarska i Renata Wicha z PiS.
- To całkowicie niesatysfakcjonujące. Piętnaście złotych za metr to śmieszna cena. Za te pieniądze można sobie kupić najwyżej gumę do żucia - ocenia Andrzej Petrus, właściciel działki na Grabinie. Zarzuca miastu, że nie słuchało głosu gospodarzy tych terenów w dyskusji. - To absurd. Czy to nie jest ingerencja w cudzą własność? Będziemy się zastanawiać nad powołaniem stowarzyszenia, które będzie broniło naszych praw. Robimy to, bo poza panią Winiarską nikt z radnych nie podjął z nami dyskusji - mówi Petrus.
Najwięcej kontrowersji budził całkowity zakaz budowania. - Jestem zbulwersowana ubezwłasnowolnieniem ludzi na terenie ich własności - podkreśla Joanna Winiarska, radna PO. W podobnym tonie mówi Joanna Grzela z SLD. - Żebyśmy nie stanęli w obliczu tego, że łamiemy czyjeś prawo do własności - zaznacza.
Zdaniem Agaty Wojdy z PO, przewodniczącej miejskiej komisji urbanistyki, infrastruktury i ochrony środowiska, to kompromis. - Chyba mamy świadomość, że nie jest to plan marzeń, ale ma on typowo prewencyjny charakter. Zapobiegnie dzikiej zabudowie - wyjaśnia Wojda. Tereny mają mieć charakter rekreacyjny.
Dyrektor Hajdorowicz tłumaczył, że miasto będzie chciało odkupić te tereny. - Jest mnóstwo powodów, dla których niektóre miejsca w Kielcach nie nadają się do zabudowy. Nie sądzę, żebyśmy kogokolwiek ubezwłasnowolniali. Jeśli ktoś zaakceptuje cenę, nie będzie przeszkód, żeby wykupić te działki - mówi. Miasto liczy, że za metr kwadratowy zapłaci ok. 15 zł. Całość terenu obejmuje 100 hektarów. - Oczywiście liczymy się z tym, że nie każdy sprzeda za tę cenę, dlatego przyjęliśmy różne warianty wykupów - mówi Hajdorowicz.
Za przyjęciem miejscowego planu zagospodarowania głosowało wczoraj 22 radnych. Wstrzymały się radne Winiarska i Renata Wicha z PiS.
- To całkowicie niesatysfakcjonujące. Piętnaście złotych za metr to śmieszna cena. Za te pieniądze można sobie kupić najwyżej gumę do żucia - ocenia Andrzej Petrus, właściciel działki na Grabinie. Zarzuca miastu, że nie słuchało głosu gospodarzy tych terenów w dyskusji. - To absurd. Czy to nie jest ingerencja w cudzą własność? Będziemy się zastanawiać nad powołaniem stowarzyszenia, które będzie broniło naszych praw. Robimy to, bo poza panią Winiarską nikt z radnych nie podjął z nami dyskusji - mówi Petrus.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Plan uchwalony. Na Grabinie nie można się budować
apollo1966
09.02.12, 21:09
Bardzo dobrze się stało! »
-
Plan uchwalony. Na Grabinie nie można się budować
u45
09.02.12, 21:09
15 zł za metr??? Za tyle nie da się nawet kupić ziemi rolnej na jakimś zadupiu 40 km od Kielc! A te działki są przecież na terenie miasta, w którym za metr gruntu pod zabudowę trzeba »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...




więcej zdjęć
