Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany są niezbędne
10.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 19:40
21-letnia kielczanka walczy o życie po tym, jak w środowy wieczór na przejściu dla pieszych przy al. Solidarności potrącił ją samochód. Drogowcy przyznają, że to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w mieście. - Kierowcy jeżdżą tam za szybko - mówią i zapowiadają zmiany
ZOBACZ TAKŻE
- Wypadek na siódemce. Seicento wjechało w drzewo (10-02-12, 19:30)
- Referendum. W Tarłowie mogą odwołać wójta (10-02-12, 17:58)
- Wpadł amator zioła ze Stąporkowa (10-02-12, 15:07)
- Awaria zlokalizowana. Kielczanie będą mieć wodę (10-02-12, 13:48)
- "Kasa" chce na EURO 2012 [wideo] (10-02-12, 09:58)
- Wypadek w Złotej. Pijany poszedł dalej (10-02-12, 09:13)
- Będzie chłodniej, ale zima hamuje (10-02-12, 08:33)
- Pożar domu w Gowarczowie (10-02-12, 07:47)
- Norwida droga do piekła. Tak się bawią licealiści [WIDEO, ZDJĘCIA] (10-02-12, 06:00)
- Tak też bywa. Gerwazy na sesji kieleckiej rady miasta (09-02-12, 19:37)
- Partyzant wyrzucony. Pawelec: Nie można mówić prawdy (09-02-12, 19:32)
- Przyszłość osiedla Dąbrowa podzieliła kieleckich radnych (09-02-12, 19:28)
SERWISY
Wypadek zdarzył się w środę ok. godz. 19.45 na przejściu dla pieszych przy al. Solidarności, w rejonie skrzyżowania z ul. Leszczyńską i Niską. - Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że mazda kierowana przez trzeźwego 24-latka z powiatu kieleckiego potrąciła 21-letnią mieszkankę Kielc. Kobieta prawdopodobnie wbiegła na jezdnię - informuje Damian Szwagierek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.
Z "Gazetą" skontaktował się świadek zdarzenia. Twierdzi, że kierowca wjechał w kobietę ze dużą prędkością, a ta po uderzeniu wylądowała aż przy skręcie w ulicę Leszczyńską. - Nie wiemy kto jest winny. Będziemy również wyjaśniać z jaką prędkością jechał kierowca - zapowiada Szwagierek. Policja apeluje o kontakt do wszystkich świadków zdarzenia.
Stan kobiety jest bardzo poważny, leży na oddziale intensywnej terapii szpitala na Czarnowie. - Jest nieprzytomna, ma połamane kości miednicy i nóg, a także obrzęk mózgu - informuje Dorota Adamczyk-Krupska, kierownik szpitalnego oddziału ratunkowego. Znajomi 21-latki apelują o oddawanie krwi - Grupa nie ma znaczenia. Liczy się tylko ilość krwi, która później zostanie wymieniona na tę odpowiednią - mówi jeden ze znajomych kobiety.
Miejsce, w którym doszło do wypadku jest bardzo niebezpieczne. Nie bez powodu już kilka lat temu ustawiono tu fotoradar.
- Wypadki tam są często, zwłaszcza w nocy. Moim zdaniem brakuje tam świateł - opowiada Marta Solnica, p.o. dyrektora świętokrzyskiego pogotowia.
Potwierdzają to nawet drogowcy. - Przejście z całą pewnością jest dobrze widoczne i oznakowane. Nie mamy statystyk, ale obserwujemy, że dochodzi tam do niebezpiecznych zachowań. Najczęściej kierowcy jeżdżą tam za szybko - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Podkreśla, że kilka godzin przed środowym wypadkiem inżynierowie ruchu szukali rozwiązania tej sytuacji. Prosiła o to dyrekcja pobliskiej szkoły. - Kiedyś ustawiono tam maszt na fotoradar, ale to nie załatwiło wszystkiego - wyjaśnia Skrzydło. Dodaje, że teraz w grę wchodzą dwa rozwiązania. - Pierwsze nie ucieszy kierowców, bo w okolicy są już światła, ale zastanawiamy się nad kolejną, tym razem wzbudzanej przez pieszych - tłumaczy rzecznik MZD.
Druga opcja to przesunięcie przejścia za skrzyżowanie z ul. Niską, w stronę al. Tysiąclecia Państwa Polskiego. - Teraz kierowcy wyjeżdżający z Niskiej zwracają raczej uwagę na samochody jadące aleją, a nie pieszych. Nowe przejście miałoby taką konstrukcję, że zebry na obu jezdniach są przesunięte względem siebie. To zmusza pieszych do patrzenia w stronę nadjeżdżających samochodów - wyjaśnia.
Zapowiada, że potrzebne będą konsultacje z policją, ale wyjście trzeba znaleźć jak najszybciej. - Środowy wypadek pokazuje, że trzeba się z tym spieszyć - mówi Skrzydło.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
angelina.kosiek@kielce.agora.pl
Z "Gazetą" skontaktował się świadek zdarzenia. Twierdzi, że kierowca wjechał w kobietę ze dużą prędkością, a ta po uderzeniu wylądowała aż przy skręcie w ulicę Leszczyńską. - Nie wiemy kto jest winny. Będziemy również wyjaśniać z jaką prędkością jechał kierowca - zapowiada Szwagierek. Policja apeluje o kontakt do wszystkich świadków zdarzenia.
Stan kobiety jest bardzo poważny, leży na oddziale intensywnej terapii szpitala na Czarnowie. - Jest nieprzytomna, ma połamane kości miednicy i nóg, a także obrzęk mózgu - informuje Dorota Adamczyk-Krupska, kierownik szpitalnego oddziału ratunkowego. Znajomi 21-latki apelują o oddawanie krwi - Grupa nie ma znaczenia. Liczy się tylko ilość krwi, która później zostanie wymieniona na tę odpowiednią - mówi jeden ze znajomych kobiety.
Miejsce, w którym doszło do wypadku jest bardzo niebezpieczne. Nie bez powodu już kilka lat temu ustawiono tu fotoradar.
- Wypadki tam są często, zwłaszcza w nocy. Moim zdaniem brakuje tam świateł - opowiada Marta Solnica, p.o. dyrektora świętokrzyskiego pogotowia.
Potwierdzają to nawet drogowcy. - Przejście z całą pewnością jest dobrze widoczne i oznakowane. Nie mamy statystyk, ale obserwujemy, że dochodzi tam do niebezpiecznych zachowań. Najczęściej kierowcy jeżdżą tam za szybko - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Podkreśla, że kilka godzin przed środowym wypadkiem inżynierowie ruchu szukali rozwiązania tej sytuacji. Prosiła o to dyrekcja pobliskiej szkoły. - Kiedyś ustawiono tam maszt na fotoradar, ale to nie załatwiło wszystkiego - wyjaśnia Skrzydło. Dodaje, że teraz w grę wchodzą dwa rozwiązania. - Pierwsze nie ucieszy kierowców, bo w okolicy są już światła, ale zastanawiamy się nad kolejną, tym razem wzbudzanej przez pieszych - tłumaczy rzecznik MZD.
Druga opcja to przesunięcie przejścia za skrzyżowanie z ul. Niską, w stronę al. Tysiąclecia Państwa Polskiego. - Teraz kierowcy wyjeżdżający z Niskiej zwracają raczej uwagę na samochody jadące aleją, a nie pieszych. Nowe przejście miałoby taką konstrukcję, że zebry na obu jezdniach są przesunięte względem siebie. To zmusza pieszych do patrzenia w stronę nadjeżdżających samochodów - wyjaśnia.
Zapowiada, że potrzebne będą konsultacje z policją, ale wyjście trzeba znaleźć jak najszybciej. - Środowy wypadek pokazuje, że trzeba się z tym spieszyć - mówi Skrzydło.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
angelina.kosiek@kielce.agora.pl
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Przecież tam jest radar...
sandremag
10.02.12, 08:21
Ustawić ograniczenie do 30, dodać w fotoradarze granicę 10 (czyli do 40) i już. A że stoi tam atrapa, to już chyba nikt zbytnio na nią nie zwraca uwagi..»
-
Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany s...
1.ophio
10.02.12, 08:33
Potrzeba zmian w mentalności kierowców i pieszych, a nie kolejnych świateł czy fotoradarów. W przypadku nas Polaków, to w zasadzie niewykonalne, bo mamy wręcz genetyczne uwarunkowania do »
-
Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany s...
sprychu_ck
11.02.12, 10:31
Nie sądzę.Po zabiciu dziewczyny na pasach na ul.Grunwaldzkiej "miażdżącym" wyroku, jest przyzwolenie na masakrowanie pieszych na pasach. To był jaskrawy przykład braku zachowania »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





