Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany są niezbędne

Marcin Sztandera, Angelina Kosiek
10.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 19:40
A A A Drukuj
21-letnia kielczanka walczy o życie po tym, jak w środowy wieczór na przejściu dla pieszych przy al. Solidarności potrącił ją samochód. Drogowcy przyznają, że to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w mieście. - Kierowcy jeżdżą tam za szybko - mówią i zapowiadają zmiany

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Wypadek zdarzył się w środę ok. godz. 19.45 na przejściu dla pieszych przy al. Solidarności, w rejonie skrzyżowania z ul. Leszczyńską i Niską. - Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że mazda kierowana przez trzeźwego 24-latka z powiatu kieleckiego potrąciła 21-letnią mieszkankę Kielc. Kobieta prawdopodobnie wbiegła na jezdnię - informuje Damian Szwagierek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji.

Z "Gazetą" skontaktował się świadek zdarzenia. Twierdzi, że kierowca wjechał w kobietę ze dużą prędkością, a ta po uderzeniu wylądowała aż przy skręcie w ulicę Leszczyńską. - Nie wiemy kto jest winny. Będziemy również wyjaśniać z jaką prędkością jechał kierowca - zapowiada Szwagierek. Policja apeluje o kontakt do wszystkich świadków zdarzenia.

Stan kobiety jest bardzo poważny, leży na oddziale intensywnej terapii szpitala na Czarnowie. - Jest nieprzytomna, ma połamane kości miednicy i nóg, a także obrzęk mózgu - informuje Dorota Adamczyk-Krupska, kierownik szpitalnego oddziału ratunkowego. Znajomi 21-latki apelują o oddawanie krwi - Grupa nie ma znaczenia. Liczy się tylko ilość krwi, która później zostanie wymieniona na tę odpowiednią - mówi jeden ze znajomych kobiety.

Miejsce, w którym doszło do wypadku jest bardzo niebezpieczne. Nie bez powodu już kilka lat temu ustawiono tu fotoradar.

- Wypadki tam są często, zwłaszcza w nocy. Moim zdaniem brakuje tam świateł - opowiada Marta Solnica, p.o. dyrektora świętokrzyskiego pogotowia.

Potwierdzają to nawet drogowcy. - Przejście z całą pewnością jest dobrze widoczne i oznakowane. Nie mamy statystyk, ale obserwujemy, że dochodzi tam do niebezpiecznych zachowań. Najczęściej kierowcy jeżdżą tam za szybko - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.

Podkreśla, że kilka godzin przed środowym wypadkiem inżynierowie ruchu szukali rozwiązania tej sytuacji. Prosiła o to dyrekcja pobliskiej szkoły. - Kiedyś ustawiono tam maszt na fotoradar, ale to nie załatwiło wszystkiego - wyjaśnia Skrzydło. Dodaje, że teraz w grę wchodzą dwa rozwiązania. - Pierwsze nie ucieszy kierowców, bo w okolicy są już światła, ale zastanawiamy się nad kolejną, tym razem wzbudzanej przez pieszych - tłumaczy rzecznik MZD.

Druga opcja to przesunięcie przejścia za skrzyżowanie z ul. Niską, w stronę al. Tysiąclecia Państwa Polskiego. - Teraz kierowcy wyjeżdżający z Niskiej zwracają raczej uwagę na samochody jadące aleją, a nie pieszych. Nowe przejście miałoby taką konstrukcję, że zebry na obu jezdniach są przesunięte względem siebie. To zmusza pieszych do patrzenia w stronę nadjeżdżających samochodów - wyjaśnia.

Zapowiada, że potrzebne będą konsultacje z policją, ale wyjście trzeba znaleźć jak najszybciej. - Środowy wypadek pokazuje, że trzeba się z tym spieszyć - mówi Skrzydło.

marcin.sztandera@kielce.agora.pl

angelina.kosiek@kielce.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 34 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Przecież tam jest radar... sandremag 10.02.12, 08:21

    Ustawić ograniczenie do 30, dodać w fotoradarze granicę 10 (czyli do 40) i już. A że stoi tam atrapa, to już chyba nikt zbytnio na nią nie zwraca uwagi..»

  • Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany s... 1.ophio 10.02.12, 08:33

    Potrzeba zmian w mentalności kierowców i pieszych, a nie kolejnych świateł czy fotoradarów. W przypadku nas Polaków, to w zasadzie niewykonalne, bo mamy wręcz genetyczne uwarunkowania do »

  • Znów dramat na przejściu dla pieszych. Zmiany s... sprychu_ck 11.02.12, 10:31

    Nie sądzę.Po zabiciu dziewczyny na pasach na ul.Grunwaldzkiej "miażdżącym" wyroku, jest przyzwolenie na masakrowanie pieszych na pasach. To był jaskrawy przykład braku zachowania »