Psy z Miedzianej Góry nie będą już marzły

angk
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 16:33
A A A Drukuj
Po publikacji "Gazety" wójt Miedzianej Góry zapowiedział interwencję w sprawie opuszczonych psów. Tymczasem Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami kieruje sprawę do prokuratury.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
- Byłem na miejscu i podjąłem decyzję, że psy trzeba stamtąd zabrać. Mamy podpisaną umowę z firmą z Cedzyny, powinna lada moment przyjechać i zabrać psy - mówi Maciej Lubecki, wójt Miedzianej Góry.O bezczynności wójta pisaliśmy we wtorkowej "Gazecie"

Maciej Lubecki podjął dopiero działania po naszej publikacji. - Byłem we wtorek na miejscu i widzę, że jedzenie dla tych psów stoi w miskach. I to dobre jedzenie - przekonuje. Jak już informowaliśmy, psy dokarmiają sąsiedzi. Wójt dodaje jednak, że postanowił rozwiązać problem. - Gmina na razie opłaci pobyt psów w tej placówce, a potem wyegzekwuję pieniądze od spadkobierców zmarłego 3 lata temu mężczyzny - zapowiada Lubecki.

Sprawa znajdzie finał w prokuraturze, doniesienie złoży kielecki oddział TOZ-u. - Przez trzy lata wójt nie wypełniał ustawowego obowiązku opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Powinien przynajmniej postawić tam dla nich budy i przywozić karmę - podkreśla Anna Studzińska, prezes TOZ-u.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów