Szpitale czekają kłopoty. Wpadną w pułapkę długów

Angelina Kosiek
23.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 19:22
A A A Drukuj
Świętokrzyskie szpitale czekają poważne kłopoty. Większość z nich zapowiada, że ciężko będzie zamknąć rok bez długów. Bo doszło im sporo nowych wydatków
Pieniądze
Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta
Pieniądze
- Żaden ze szpitali wojewódzkich i powiatowych może się nie zbilansować. Złożyło się na to bardzo wiele spraw: wzrosło minimalne wynagrodzenie, składka rentowa czy cena oleju opałowego - wylicza Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. O problemie rozmawiano podczas obrad komisji zdrowia sejmiku województwa świętokrzyskiego.

Potwierdza to dyrektor szpitala na kieleckim Czarnowie, największej lecznicy w województwie. - Zdecydowanie więcej szpitali wpadnie teraz pułapki w długów. Wszystko drożeje: stawki ubezpieczeń, podatek VAT, paliwo, a pracownicy żądają podwyżek płac - mówi Jan Gierada. I dodaje, że kontrakt z Narodowego Funduszu Zdrowia nie wzrósł tak znacząco, by pokryć te straty. - Ja mimo wszystko liczę, że sobie poradzę - zaznacza Gierada.

Szpital powiatowy w Busku-Zdroju wstępnie wyliczył, że strata za ten rok może wynieść aż 1,6 mln zł. - Podjęliśmy działania, żeby maksymalnie zmniejszyć tę kwotę. Każdy dzień rozpoczynamy i kończymy na liczeniu - opowiada Grzegorz Gałuszka, dyrektor buskiej lecznicy. Wprowadzono w niej m.in. osobne budżety na poszczególnych oddziałach. - Jest też segregacja odpadów medycznych oraz dokładny przegląd zlecanych badań - mówi Gałuszka.

W tym roku szpitalom szczególnie zależało będzie na tym, by przychody i wydatki zbilansowały się. Wszystko przez ustawę o działalności leczniczej, która weszła w życie w połowie ubiegłego roku. Zakłada ona, że samorządy będą musiały wziąć większą odpowiedzialność za zobowiązania szpitali. Jeśli przez cały ten rok lecznice ponosiły będą stratę, to organ założycielski będzie miał dwa wyjścia - może albo przekształcić szpital w spółkę prawa handlowego i przejąć zobowiązania albo pokryć zobowiązania bez konieczności przekształcania w spółkę. Decyzję w tej sprawie samorządy będą podejmować wiosną przyszłego roku. - Ustawa nakłada na nas obowiązek bilansowania się, dlatego będziemy się starać robić wszystko, by uniknąć nałożenia naszych zobowiązań na organ założycielski - zapowiada Gałuszka.

Zapisami w ustawie zaniepokojony jest starosta starachowicki Andrzej Matynia. - Łatwo jest podjąć decyzję nakładającą dodatkowe obowiązki na samorządy. Z tym muszą się teraz zmierzyć szefowie szpitali. Receptą na te problemy było na przykład zwiększenie finansowania z NFZ-etu - proponuje.

Co zrobi powiat starachowicki, kiedy okaże się że podległy mu szpital zamknie rok ze stratą? - Kiedy będziemy mieć wszystkie dokumenty, będziemy się zastanawiać co z tym zrobić - odpowiada Matynia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy