Skarżysko: Znaleziono zwłoki noworodka na wysypisku śmieci
12.03.2009
, aktualizacja: 12.03.2009 19:49
Zwłoki noworodka znalazł jeden z pracowników firmy Almax, która zajmuje się sortowaniem śmieci w Skarżysku Kamiennej. Na razie nie wiadomo, kto podrzucił dziecko i jak znalazło się na wysypisku.
Policjanci ze Skarżyska otrzymali informację przed godz. 12.
- Znalazł je jeden z pracowników firmy, który kierował koparką, którą przesypywał śmieci. Widok był makabryczny. Dziecko miało roztrzaskaną główkę, wokół było pełno krwi - powiedział w rozmowie z Alertem24 Karol. - Dziecko znaleziono na taśmie, która służy do sortowania śmieci. Jego ciałko przeszło przez maszynę-bęben do sortowania śmieci. Było całe roztrzaskane. Leżało wśród innych śmieci, dlatego nie wiadomo, czy obrażenia powstały przez taśmę czy wcześniej. Podejrzewamy, że mogło trafić na wysypisko w nocy bądź wczesnym rankiem. - dodaje internauta.
Sortownia Almax działa na terenach należących kiedyś do Zakładów Metalowych „Mesko”. - Dziecko wyglądało jak lalka. Miało uszkodzoną główkę. Jeszcze nie mogę się otrząsnąć - mówił, kręcąc głową z niedowierzania, Grzegorz Kuliński, pracownik Zakładu Segregacji „Almax”. To on pierwszy zauważył dziecko. - To był chłopczyk. Jeszcze z pępowiną - dodaje bardzo przejęta pracująca tam kobieta.
Wczoraj od rana w sortowni pracowali policjanci. - Sprawę traktujemy bardzo poważnie. Teraz zajmują się nią przede wszystkim funkcjonariusze sekcji kryminalnej. Szukamy nie tylko matki, ale też wszystkich, którzy mogą wiedzieć cokolwiek na temat tej sprawy - mówi Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Almax to nowoczesny zakład, wytwarzający z odpadów m.in. paliwo alternatywne dla cementowni. Trafiają tam śmieci z dwóch powiatów skarżyskiego i starachowickiego. Każda przywożona partia jest rejestrowana.
Śmieci składowane są w hali w hałdach, stamtąd trafiają na pierwszą taśmę, gdzie odrzucane są największe odpady. Kolejna segregacja odbywa się na drugiej taśmie, to tam zauważono zwłoki noworodka.
Jak dowiedziała się "Gazeta", musiały zostać przywiezione z rannym transportem, bo po nocnej zmianie nie zostało nic do segregowania.
Policjanci już ustalili, że to była partia, która dotarła do Almaksu około godz. 10.05. Przywieziono ją z jednego z osiedli domków jednorodzinnych w Starachowicach.
Wśród odpadów były jakieś papiery z adresami, to pomoże precyzyjnie określić, skąd przyjechała śmieciarka. Na razie nie udało się ustalić personaliów matki dziecka. Nie wiadomo też jeszcze, czy chłopczyk urodził się żywy i kiedy doszło do porodu. - To musi dopiero stwierdzić lekarz - stwierdził Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
- Znalazł je jeden z pracowników firmy, który kierował koparką, którą przesypywał śmieci. Widok był makabryczny. Dziecko miało roztrzaskaną główkę, wokół było pełno krwi - powiedział w rozmowie z Alertem24 Karol. - Dziecko znaleziono na taśmie, która służy do sortowania śmieci. Jego ciałko przeszło przez maszynę-bęben do sortowania śmieci. Było całe roztrzaskane. Leżało wśród innych śmieci, dlatego nie wiadomo, czy obrażenia powstały przez taśmę czy wcześniej. Podejrzewamy, że mogło trafić na wysypisko w nocy bądź wczesnym rankiem. - dodaje internauta.
Sortownia Almax działa na terenach należących kiedyś do Zakładów Metalowych „Mesko”. - Dziecko wyglądało jak lalka. Miało uszkodzoną główkę. Jeszcze nie mogę się otrząsnąć - mówił, kręcąc głową z niedowierzania, Grzegorz Kuliński, pracownik Zakładu Segregacji „Almax”. To on pierwszy zauważył dziecko. - To był chłopczyk. Jeszcze z pępowiną - dodaje bardzo przejęta pracująca tam kobieta.
Wczoraj od rana w sortowni pracowali policjanci. - Sprawę traktujemy bardzo poważnie. Teraz zajmują się nią przede wszystkim funkcjonariusze sekcji kryminalnej. Szukamy nie tylko matki, ale też wszystkich, którzy mogą wiedzieć cokolwiek na temat tej sprawy - mówi Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji.
Almax to nowoczesny zakład, wytwarzający z odpadów m.in. paliwo alternatywne dla cementowni. Trafiają tam śmieci z dwóch powiatów skarżyskiego i starachowickiego. Każda przywożona partia jest rejestrowana.
Śmieci składowane są w hali w hałdach, stamtąd trafiają na pierwszą taśmę, gdzie odrzucane są największe odpady. Kolejna segregacja odbywa się na drugiej taśmie, to tam zauważono zwłoki noworodka.
Jak dowiedziała się "Gazeta", musiały zostać przywiezione z rannym transportem, bo po nocnej zmianie nie zostało nic do segregowania.
Policjanci już ustalili, że to była partia, która dotarła do Almaksu około godz. 10.05. Przywieziono ją z jednego z osiedli domków jednorodzinnych w Starachowicach.
Wśród odpadów były jakieś papiery z adresami, to pomoże precyzyjnie określić, skąd przyjechała śmieciarka. Na razie nie udało się ustalić personaliów matki dziecka. Nie wiadomo też jeszcze, czy chłopczyk urodził się żywy i kiedy doszło do porodu. - To musi dopiero stwierdzić lekarz - stwierdził Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Skarżysko: Znaleziono zwłoki noworodka na wysyp...
derre
12.03.09, 20:34
Czy nie lepiej aby tej śmierci nie było? Nie byłoby gdyby fanatyczni ciemniacyktórzy nie dopuszczają do głosu sumienia, sumieniem nazywając swe fanatyczniepojęte przekonania, nie mieli »
-
Skarżysko: Znaleziono zwłoki noworodka na wysyp...
kranzer
13.03.09, 01:12
a ja, mimo, iż pragnę, nie mogę mieć dzieci. dlatego te wasze teorie to dlamnie abstrakcja. spójrzcie na to z mojego punktu widzenia - kocham dzieci imoim egzystencjonalnym celem, najsilniej»
-
Prawo naturalne
pashow.von
13.03.09, 01:15
Najważniejsze, żeby Polska była katolicka i obowiązywało prawo naturalne, jako rzecze najwspanialszy z Polaków (uklęknijcie czytając te słowa) MAREK JUREK, a wcześniej Kazimierz »
Najczęściej czytane24 htydzień





