Minister zapowiada kontrolę pralni Pałysów
22.10.2009
, aktualizacja: 21.10.2009 20:18
Kolejny przedsiębiorca kwestionuje podział unijnych dotacji przez samorząd województwa. Minister rozwoju regionalnego mówi, że trudno wykluczyć rodzinę polityka z ubiegania się o środki unijne, ale każdy przypadek stronniczości powinien być wypalony "gorącym żelazem".
ZOBACZ TAKŻE
- Żona posła Pałysa zrezygnowała z unijnej dotacji (27-11-09, 09:34)
- Kolejni działacze PSL i PO z dotacją unijną (04-11-09, 05:00)
- Dotacja na pralnię żony posła. Łatwa promesa (29-10-09, 11:00)
- Unijna dotacja na pralnię żony posła PSL (21-10-09, 13:20)
- Obecny system oceniania projektów unijnych wydaje się najbardziej optymalny. Punkty przyznawane są przez ekspertów i zarząd województwa, który ma jakąś wizję rozwoju regionu i poprzez unijne dotacje także ją realizuje. Kiedy projekty oceniali tylko eksperci, mieliśmy dużo skarg - mówiła wczoraj w Kielcach minister Elżbieta Bieńkowska.
Odniosła się w ten sposób do pytania o zasadność takiego systemu oceniania wniosków po wczorajszym artykule "Gazety". Napisaliśmy, że Teresa Pałys, żona posła PSL-u Andrzeja Pałysa, na urządzenie pralni w Solcu-Zdroju otrzymała 1,315 mln zł ze środków przeznaczonych na wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Konkurencja była ostra. Wpłynęło 400 wniosków, a tylko 99 może liczyć na pieniądze. Minister Bieńkowska podkreśliła, że nie zna tego przypadku, ale każda taka informacja, która dociera do ministerstwa, jest badana, a sposób przydzielenia dotacji kontrolowany.
Poseł Pałys jest wiceprezesem zarządu wojewódzkiego PSL-u i wiceprezesem zarządu powiatowego w Busku-Zdroju. Członkiem zarządu w tym powiecie jest Marek Szczepanik, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych urzędu marszałkowskiego, który ocenia projekty. Poseł utrzymuje, że nie robił nic, by "załatwić" żonie dotację. Podobnie zapewnia marszałek województwa Adam Jarubas, prezes PSL-u w województwie. Stwierdza on, że nie ma podstaw do kwestionowania wyników podziału pieniędzy.
Jednak został zakwestionowany - we wtorek skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego złożyła firma PH Jezierski. Jej założyciel i prezes Włodzimierz Jezierski ma zastrzeżenia do konkursu. - Przy wsparciu unijnych pieniędzy chciałem zbudować i wyposażyć nowoczesną salę konferencyjną oraz urządzić SPA w hotelu Cztery Wiatry nad Chańczą. To poprawiłoby moją konkurencyjność zgodnie z ideą konkursu. Dotacji nie dostałem - mówi. - Nie można dyskutować z faktami, twardymi danymi, a tak robią urzędnicy marszałka. Z ich odpowiedzi na nasze odwołanie wynika, że 2 plus 2 równa się 3, a nie 4. Przecież to absurd, to co oni tam wyprawiają. Ktoś musi wreszcie zrobić porządek z ocenianiem projektów, to nie pierwszy przypadek budzący takie wątpliwości - dodaje.
Jak pisaliśmy, wniosek do sądu przygotowuje także wydająca ogólnopolski miesięcznik psychologiczny spółka Charaktery, która także nie otrzymała dotacji. Starała się o 193 tys. zł na nowoczesne oprogramowanie, sprzęt i zatrudnienie trzech specjalistów.
Odniosła się w ten sposób do pytania o zasadność takiego systemu oceniania wniosków po wczorajszym artykule "Gazety". Napisaliśmy, że Teresa Pałys, żona posła PSL-u Andrzeja Pałysa, na urządzenie pralni w Solcu-Zdroju otrzymała 1,315 mln zł ze środków przeznaczonych na wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Konkurencja była ostra. Wpłynęło 400 wniosków, a tylko 99 może liczyć na pieniądze. Minister Bieńkowska podkreśliła, że nie zna tego przypadku, ale każda taka informacja, która dociera do ministerstwa, jest badana, a sposób przydzielenia dotacji kontrolowany.
Poseł Pałys jest wiceprezesem zarządu wojewódzkiego PSL-u i wiceprezesem zarządu powiatowego w Busku-Zdroju. Członkiem zarządu w tym powiecie jest Marek Szczepanik, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych urzędu marszałkowskiego, który ocenia projekty. Poseł utrzymuje, że nie robił nic, by "załatwić" żonie dotację. Podobnie zapewnia marszałek województwa Adam Jarubas, prezes PSL-u w województwie. Stwierdza on, że nie ma podstaw do kwestionowania wyników podziału pieniędzy.
Jednak został zakwestionowany - we wtorek skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego złożyła firma PH Jezierski. Jej założyciel i prezes Włodzimierz Jezierski ma zastrzeżenia do konkursu. - Przy wsparciu unijnych pieniędzy chciałem zbudować i wyposażyć nowoczesną salę konferencyjną oraz urządzić SPA w hotelu Cztery Wiatry nad Chańczą. To poprawiłoby moją konkurencyjność zgodnie z ideą konkursu. Dotacji nie dostałem - mówi. - Nie można dyskutować z faktami, twardymi danymi, a tak robią urzędnicy marszałka. Z ich odpowiedzi na nasze odwołanie wynika, że 2 plus 2 równa się 3, a nie 4. Przecież to absurd, to co oni tam wyprawiają. Ktoś musi wreszcie zrobić porządek z ocenianiem projektów, to nie pierwszy przypadek budzący takie wątpliwości - dodaje.
Jak pisaliśmy, wniosek do sądu przygotowuje także wydająca ogólnopolski miesięcznik psychologiczny spółka Charaktery, która także nie otrzymała dotacji. Starała się o 193 tys. zł na nowoczesne oprogramowanie, sprzęt i zatrudnienie trzech specjalistów.
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Minister zapowiada kontrolę pralni Pałysów
watpo
22.10.09, 09:14
Oczywiście skontrolujemy, sprawdzimy, żeby wszystko było przejrzyste.Ale to bajki dla mediów i klerykowian.Nic nie powstrzyma władzy od kolesiostwa, bo tak było jest i będzie.nasze lalunie z»
-
Minister zapowiada kontrolę pralni Pałysów
jacl
22.10.09, 13:46
A może by tak minister sprawdził jak w ogóle i z jakiego klucza oraz komuprzyznawano dotacje (wszystkie).»
-
Minister zapowiada kontrolę pralni Pałysów
fulwia
22.10.09, 20:46
To jest miód na nasze dusze.Gratuluję odwagi i charakteru zgłaszającym protesty!Nie rezygnujcie z dociekania prawdy, bo gołym okiem widać, że "|rąsia rąsię myje".Zapamiętajmy koniecznie »
Najczęściej czytane24 htydzień



