Niezwykłe odkrycie w lesie koło Woli Chroberskiej

Marcin Sztandera
2009-11-02 , aktualizacja: 01.11.2009 16:54
A A A Drukuj
Prawdopodobnie dwa kurhany sprzed pięciu tysięcy lat odkryto w lesie koło Woli Chroberskiej. - To zasługa leśników. Mieli sporo szczęścia i niezłe oko - chwalą archeolodzy.
Wszystko zaczęło się wiosną, gdy Hubert Wierzbicki, syn leśniczego, razem ze znajomym chodził po lesie. - Chyba byliśmy na grzybach. Zastanawialiśmy się, że niewielka górka, mocno już porośnięta lasem, na wzniesieniu dwa kilometry od wsi chyba nie jest naturalna - opowiada Wierzbicki. O spostrzeżeniu poinformowali Adama Ochwanowskiego, poetę ze Złotej i kustosza Ośrodka Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia w Chrobrzu. A ten dał znać archeologom.

- Wstępne oględziny potwierdzają spostrzeżenia leśników. To prawdopodobnie kurhan z okresu neolitycznego. Jest mocno porośnięty drzewami i trochę rozgrzebany przez zwierzęta - mówi Andrzej Przychodni, archeolog z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach. Dodaje, że sami naukowcy mieliby spore problemy z jego znalezieniem. - W lesie trudno prowadzić poszukiwania takich obiektów. Ten kurhan nie był zarejestrowany i jego odkrycie to zaskoczenie - wyjaśnia.

Kilka dni temu potwierdzili to archeologowie z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Wyliczyli, że kopiec ma wymiary 20 na 10 metrów. - Na pewno nie jest to obiekt naturalny. Podejrzewamy, że to kurhan z okresu kultury ceramiki sznurowej, czyli neolitycznych pasterzy, z trzeciego tysiąclecia przed naszą erą - mówi Paweł Jarosz z IAiE PAN w Krakowie. Wyjaśnia, że w tym okresie sypano okrągłe o średnicy około 10 m. W ten sposób chowano zwłoki znaczniejszych przywódców rodziny. - W tym przypadku to prawdopodobnie dwa kopce, jeden obok drugiego, które z czasem się trochę zlały - twierdzi Jarosz. Podkreśla, że kopiec jest w niezłym stanie. - To pierwszy tak dobrze zachowany kurhan w tym rejonie. Pozostałe odnajdywano na polach, gdzie były systematycznie niszczone podczas orki i dziś zostają tylko ich ślady - dodaje Jarosz. Jako przykład podaje, że jeszcze w XIX wieku na podkrakowskich lessach było 170 kurhanów. - Teraz nie ma ani jednego. Tymczasem tu mamy kurhan o wysokości ponad metra. Zachował się tak dobrze, bo wyrósł na nim las i oczywiście nikt nie orał - tłumaczy Jarosz. I także chwali znalazców. - Mieli szczęście. Poza tym zgłosili to znalezisko, a nie zachowali swoich przypuszczeń tylko dla siebie - dodaje.

Archeolodzy już planują badania kurhanu. - Liczymy, że uda się to przeprowadzić w najbliższym sezonie - zapowiada Przychodni.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów