Zdrowie. Kardiochirurgia uzdrowiona
09.12.2009
, aktualizacja: 08.12.2009 18:25
Szpital na Czarnowie w przyszłym roku będzie mógł przeprowadzić znacznie więcej zabiegów kardiochirurgicznych, niż to miało miejsce do tej pory. To są pierwsze od dawna dobre wiadomości dotyczące świętokrzyskiej służby zdrowia.
ZOBACZ TAKŻE
- Był plac i nie ma placu. Konstytucja została pod parkingiem (09-12-09, 10:00)
- Tragiczna środa. Zginęły trzy osoby (09-12-09, 08:15)
- Kontrakt mamy zabezpieczony na dobrym poziomie - cieszy się Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało placówce, że sfinansuje w przyszłym rok 86 zabiegów wszczepienia zastawek i 39 innych zabiegów kardiochirurgicznych, w sumie za 1,3 mln zł.
Szpital właśnie podpisał kontrakt na tzw. wysokospecjalistyczne zabiegi kardiochirurgiczne.
- Dla porównania w tym roku mieliśmy zakontraktowanych 39 zabiegów, potem po naszych interwencjach ministerstwo sfinansowało jeszcze kilka operacji. Ale potrzeby były większe, kontrakt nam nie wystarczył - informuje Gierada.
Problemy kieleckiej kardiochirurgii zaczęły się w czerwcu tego roku, kiedy szpital na Czarnowie wyczerpał cały roczny limit czyli zoperował 39 chorych. Dyrektor Gierada stanął przed wyborem: zaryzykować i dalej pomagać ciężko chorym pacjentom, a potem borykać się z kłopotami finansowymi, czy wstrzymać zabiegi. A chodziło o niemałe pieniądze, koszt zoperowania jednej osoby to nawet 20 tys. zł.
Gierada wybrał to pierwsze rozwiązanie. - A teraz Bóg nam to wszystko wynagrodził - mówi dzisiaj.
Okazało się bowiem, że przy ustalaniu wysokości kontraktu na 2010 rok specjaliści z ministerstwa brali pod uwagę liczbę wykonanych operacji. - Gdybyśmy wtedy wstrzymali zabiegi i poprzestali na tym, co nam zaproponowano, nie udałoby się uzyskać tak dobrego kontraktu na przyszły rok - nie ma wątpliwości Gierada.
O dobry kontrakt dla szpitala w Kielcach walczyła w Ministerstwie Zdrowia m.in. wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba i posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz. - To pozytywny przykład dla innych, że jak się chce, można wiele zdziałać - podkreśla Grzegorz Świercz, pełnomocnik wojewody świętokrzyskiego do spraw służby zdrowia. Jego zdaniem lepszy kontrakt na ten rok to w dużej mierze zasługa poprzednich decyzji dyrektora Gierady. - Mamy dowód, że lepiej zastosować sensowne rozwiązania i nie dać ponieść się emocjom. Dobrze, że te zabiegi odbywały się, chociaż kontrakt wyczerpano - dodaje Świercz.
W tym roku szpital zrobił około 20 zabiegów kardiochirurgicznych poza kontraktem. Podczas negocjacji w resorcie zdrowia dyrektor Gierada dowiedział się, że za wszystkie mu zapłacą. - Współpraca zaczęła się nam dobrze układać, na tym wszystkim oczywiście zyskają chorzy - podsumowuje dyrektor Gierada.
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało placówce, że sfinansuje w przyszłym rok 86 zabiegów wszczepienia zastawek i 39 innych zabiegów kardiochirurgicznych, w sumie za 1,3 mln zł.
Szpital właśnie podpisał kontrakt na tzw. wysokospecjalistyczne zabiegi kardiochirurgiczne.
- Dla porównania w tym roku mieliśmy zakontraktowanych 39 zabiegów, potem po naszych interwencjach ministerstwo sfinansowało jeszcze kilka operacji. Ale potrzeby były większe, kontrakt nam nie wystarczył - informuje Gierada.
Problemy kieleckiej kardiochirurgii zaczęły się w czerwcu tego roku, kiedy szpital na Czarnowie wyczerpał cały roczny limit czyli zoperował 39 chorych. Dyrektor Gierada stanął przed wyborem: zaryzykować i dalej pomagać ciężko chorym pacjentom, a potem borykać się z kłopotami finansowymi, czy wstrzymać zabiegi. A chodziło o niemałe pieniądze, koszt zoperowania jednej osoby to nawet 20 tys. zł.
Gierada wybrał to pierwsze rozwiązanie. - A teraz Bóg nam to wszystko wynagrodził - mówi dzisiaj.
Okazało się bowiem, że przy ustalaniu wysokości kontraktu na 2010 rok specjaliści z ministerstwa brali pod uwagę liczbę wykonanych operacji. - Gdybyśmy wtedy wstrzymali zabiegi i poprzestali na tym, co nam zaproponowano, nie udałoby się uzyskać tak dobrego kontraktu na przyszły rok - nie ma wątpliwości Gierada.
O dobry kontrakt dla szpitala w Kielcach walczyła w Ministerstwie Zdrowia m.in. wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba i posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz. - To pozytywny przykład dla innych, że jak się chce, można wiele zdziałać - podkreśla Grzegorz Świercz, pełnomocnik wojewody świętokrzyskiego do spraw służby zdrowia. Jego zdaniem lepszy kontrakt na ten rok to w dużej mierze zasługa poprzednich decyzji dyrektora Gierady. - Mamy dowód, że lepiej zastosować sensowne rozwiązania i nie dać ponieść się emocjom. Dobrze, że te zabiegi odbywały się, chociaż kontrakt wyczerpano - dodaje Świercz.
W tym roku szpital zrobił około 20 zabiegów kardiochirurgicznych poza kontraktem. Podczas negocjacji w resorcie zdrowia dyrektor Gierada dowiedział się, że za wszystkie mu zapłacą. - Współpraca zaczęła się nam dobrze układać, na tym wszystkim oczywiście zyskają chorzy - podsumowuje dyrektor Gierada.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...



