Śmierć po niepotrzebnej kłótni

Monika Rosmanowska
2010-02-08 , aktualizacja: 08.02.2010 18:30
A A A Drukuj
Kolejni świadkowie odtwarzają przed sądem tragiczne wydarzenia z czerwca, kiedy to na osiedlu Kochanowskiego został ugodzony nożem kierowca MPK. I potwierdzają, że śmierć była wynikiem niepotrzebnej kłótni o biegającego bez kagańca psa oskarżonego.
Śmierć po niepotrzebnej kłótni



Kolejni świadkowie odtwarzają przed sądem tragiczne wydarzenia z czerwca, kiedy to na osiedlu Kochanowskiego został ugodzony nożem kierowca MPK. I potwierdzają, że śmierć była wynikiem niepotrzebnej kłótni o biegającego bez kagańca psa oskarżonego.

Z wczorajszych zeznań przed Sądem Okręgowym w Kielcach można odtworzyć tragiczny wieczór 1 czerwca ubiegłego roku, kiedy to grupa sąsiadów zebrała się na osiedlowym parkingu w samochodzie jednego z nich przy piwie i wódce. - W pewny momencie Andrzej źle się poczuł i wyszedł z samochodu. Wtedy najpierw jego, a później psa sąsiadki zaatakował wilczur Łukasza Sz. - zeznawała jedna z obecnych przy zajściu kobiet.

Później wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Zdenerwowany Andrzej K. wpadł do sklepu, w którym był Sz. - Zapytał, czy nie można czegoś zrobić z psem, a gdy został zignorowany, chwycił chłopaka za ubranie i trzymał. Nie szarpali się. Razem z jedną z kobiet rozdzieliśmy ich - odtwarzał zdarzenie sprzedawca.

Po spięciu w sklepie Sz. wyszedł, a za nim ruszył Andrzej K. Sąsiadom nie udało się go zatrzymać. Ponownie doszło do kłótni, a także do szarpaniny. Sz. ugodził K. nożem i udał się do swojego kolegi. przy ul. Skalistej. Tam policjanci znaleźli nóż. Kolega i jego matka zeznali, że Sz. przyszedł do nich do domu. - Syn spał, powiedziałam więc Łukaszowi, aby odszedł. Był spokojny. Było też ciemno i nie widziałam, czy ma ze sobą jakiś przedmiot - mówiła kobieta.

22-letni Łukasz Sz. przyznaje się do winy, ale zastrzega, że działał w obronie własnej. Ugodzony nożem Andrzej K. zmarł na sali operacyjnej. Miał 45 lat, pracował jako kierowca w kieleckim MPK. Osierocił trójkę dzieci.

Oskarżony odpowiada za ciężki uszczerbek na zdrowiu, na skutek którego poszkodowany zmarł. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Śmierć po niepotrzebnej kłótni oloros 08.02.10, 22:44

    w Polsce za zabicie czlowieka dostaje sie 2 lata w zawieszniu np kierowca ktory zabil ma przejsciu dla pieszych dziewczyne kolo szpitala wojew, w ogole nie siedziala tutaj - emocje, »