Koniec pobłażania. Pół tysiąca za psią kupę

Ziemowit Nowak
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 09:18
A A A Drukuj
Maksymalnej wysokości mandaty, nawet 500 zł, grożą kielczanom, którzy nie sprzątają po swoich psach. - Koniec pobłażania, jeśli kogoś stać na taką zabawkę, musi też o nią dbać - mówi komendant Straży Miejskiej Władysław Kozieł. Czy drakońskie kary coś zmienią w zachowaniu kielczan?
Podwale: jedno z niewielu miejsc we Wrocławiu, gdzie pies może swobodnie zrobić kupę
Fot. Maciej Świerczyński/AG
Podwale: jedno z niewielu miejsc we Wrocławiu, gdzie pies może swobodnie zrobić kupę
Na razie nie jest dobrze. Wyjątkowo długa i śnieżna zima zakonserwowała w całym mieście tony pozostałości po pieskach. - Gdy było ciepło, "to" się jakoś rozpływało, teraz jest okropnie - przyznaje komendant Kozieł.

Na wyglądzie naszego miasta nie pozostawiają suchej nitki mieszkańcy, ci, którym zachowanie czworonogów i ich opiekunów nie odpowiada.

- Tony psich kup zalegają okolice al. Legionów. Ja proponuję, żeby w "Gazecie" zamieścić fragment rozporządzenia dotyczącego odpowiedzialności za zanieczyszczanie miasta, żeby właściciele psów i inni ludzie wiedzieli, że takie przepisy są. A Straż Miejska może w końcu zacznie egzekwować te przepisy - dzwoni czytelniczka z al. Legionów.

Straży na razie nie udaje się zdyscyplinować miłośników psów. - Przyznaję, w tym roku daliśmy tylko jeden mandat za nie uprzątnięcie po piesku. Ale to się zmieni. Już wydałem polecenie strażnikom. Będą sięgać po mandaty z górnej półki dla właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach. Jeśli ktoś już ma taką zabawkę, musi się pogodzić z konsekwencjami. Albo pieska się pozbyć, albo po nim sprzątać - zapowiada Kozieł. A ta górna półka mandatu to aż 500 zł.

Straż miejska szykuje nie tylko kij, ale i marchewkę. - Zamówimy papierowe torebki i tekturowe małe szufelki z nadrukiem Straży Miejskiej, do sprzątania po pieskach - mówi Kozieł. Takie zestawy będą darmowe i trafią do każdego kto płaci podatek od psa, biur interesanta w urzędach miasta, sklepów zoologicznych i gabinetów weterynaryjnych.

W mieście staną też specjalne kosze na psie odchody. - Nie można ich wyrzucać do komunalnych odpadów i wywozić na Promnik, bo to niebezpieczne - zaznacza Kozieł.

Psie odchody na skwerach, placach i chodnikach są zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia człowieka. Do najczęściej wywoływanych przez nie chorób należą pasożytnicze toksokaroza i bąblowiec. Na choroby te narażone są przede wszystkim dzieci bawiące się na trawnikach i w piaskownicach, możemy przeczytać na stronie internetowej Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu. To jedno z pierwszych miast, które wzięło się za porządek po zwierzakach.

Do tej pory w Kielcach nie udało się nic zrobić z takimi brudami. Kilka lat temu w parku miejskim pojawiły się specjalne kosze i darmowe foliowe rękawiczki. Wandale ukradli je w ciągu jednej doby i miasto nie wróciło już do tego pomysłu.

Podziel się

  • 142 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Koniec pobłażania. Pół tysiąca za psią kupę agakox 04.03.10, 17:38

    No doskonale!!! Wlepiać mandaty ale pytam się jako właścicielka psa, którą również mierzi widok kup na trawnikach, i która chętnie posprząta po swoim psie- gdzie wyrzucać to co się »

  • Koniec pobłażania. Pół tysiąca za psią kupę slyxx 04.03.10, 20:23

    Przeraża mnie to że piszacy tu niektórzy własciciele psów w ogóle nierozumieja problemu. Cytuję:" Co za problem odciągnąc psa na trawkę..." Atrawka to co??? Kuweta??? Na tej trawce bawią się»

  • Koniec pobłażania. Pół tysiąca za psią kupę 1mrumru 21.03.10, 13:33

    Po przeczytaniu artykułu i wszystkich opinii o nim odniosłam wrażenie, że w naszym mieście 'gówniany' temat jest najważniejszy! Jest to z pewnością problem, który musimy rozwiązać. Tak przy »