Bogdan Klich: Bukówka może szkolić Chińczyków

Marcin Sztandera
2010-03-06 , aktualizacja: 05.03.2010 19:43
A A A Drukuj
Minister obrony narodowej deklaruje: - Bukówka ma być naszym towarem eksportowym w dziedzinie szkoleń sztabowo-dowódczych. Mieliby się tu szkolić m.in. żołnierze z Chin i Turcji - zapowiada minister obrony narodowej.

Fot. Paweł Małecki / Agencja Gaz
- Bukówka ma przed sobą dużą perspektywę jako centrum szkolenia w zakresie współpracy cywilno-wojskowej, tzw. CIMIC. Będziemy kłaść nacisk na rozwój tego elementu - stwierdził szef resortu. Bogdan Klich poinformował, że kilka miesięcy temu rozmawiał na temat ewentualnych szkoleń w kieleckim centrum żołnierzy armii chińskiej. - A nie dalej jak w zeszłym tygodniu odbyłem taką rozmowę z ministrem obrony Turcji. Chcemy, żeby Bukówka była naszym towarem eksportowym w dziedzinie szkoleń sztabowo-dowódczych nie tylko na potrzeby naszej armii - podkreślił.

Minister obrony narodowej przyjechał do kieleckiego Centrum Szkolenia na Potrzeby Sił Pokojowych, żeby przyjrzeć się przygotowaniom polskiego kontyngentu, który w kwietniu poleci do Afganistanu. W ćwiczeniach sprawdzających przede wszystkim system dowodzenia bierze udział 450 polskich i 50 amerykańskich żołnierzy. Specjalnie dla nich odtworzono m.in. Centrum Operacji Taktycznych, bardzo podobne do działającego już w Afganistanie. Żołnierze po raz pierwszy ćwiczą w oparciu m.in. o interaktywny, komputerowy system symulacji pola walki, tzw. JCATS. W Polsce zastosowano go po raz pierwszy. Symuluje realne warunki i pozwala sprawdzić, czy reakcje sztabu wojskowego były właściwe i jak szybko wydano rozkazy. Klich zobaczył wczoraj m.in. jak podejmowane są decyzje w sytuacji, gdy atakowany jest polski patrol. Na ekranach było widać obraz z samolotów bezpilotowych z terenu walki i lot śmigłowców ewakuacji medycznej.

Wojskowi nie ukrywają, że taki system bardzo chcieliby mieć na stałe w Polsce. Na kieleckie ćwiczenia wypożyczyli go Amerykanie. - Chcemy pozyskać taki system do końca roku. Mówię pozyskać, bo nie chodzi o zakup, ale o wsparcie w ramach amerykańskiej pomocy. Kolejne systemy już kupimy - zapowiedział Klich. Nie odpowiedział jednak, czy JCATS trafi też do Kielc, o czym wojskowi mówią nieoficjalnie.

Minister podkreśla, że wyposażenia polskiego wojska w nowoczesną technikę informatyczną ma się znacznie zwiększyć. - W ubiegłym roku przeznaczyliśmy na ten cel niemałą kwotę 10 milionów złotych. W tym roku zdecydowaliśmy się zwiększyć tę sumę siedmiokrotnie. Bo tak będzie taniej, jeżeli szkolenie wojskowe będzie w większym stopniu wykorzystywać nowoczesne symulatory. Począwszy od tych dla załóg rosomaków na symulatorach strzeleckich Śnieżnik - zapewnił Klich. Program wyposażenia wojska w symulatory wojsko spróbuje przeprowadzić do 2011 roku, a nie jak pierwotnie planowano do 2018. Sprzęt ma być w większości kupiony u polskich producentów.

marcin.sztandera@kielce.agora.pl

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów