Sześciolatki pomogą przedszkolom
2010-03-09
, aktualizacja: 08.03.2010 20:42
Dobry przykład ze Szkoły Podstawowej nr 28 w Kielcach. Rodzice zapisali do niej aż 19 sześciolatków. - Mamy nadzieję, że za tą szkołą pójdą inni - mówi wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut. Gdyby co trzeci sześciolatek zostawił przedszkole, w mieście wystarczyłoby w nich miejsca dla wszystkich dzieci.
ZOBACZ TAKŻE
- Filmowe warsztaty dla nauczycieli (09-03-10, 23:00)
- Nie mogą się zakorzenić (09-03-10, 12:00)
- Prokuratura do kiboli: za łagodnie się karzecie (09-03-10, 10:00)
- Do każdego takiego rodzica wysłaliśmy zawiadomienie, że ma prawo zapisania dziecka do pierwszej klasy, wraz z zaproszeniem do naszej szkoły. Z każdym, kto przychodzi zapisać dziecko do zerówki, rozmawiałam i staram się przekonać, że warto skorzystać z możliwości wcześniejszego rozpoczęcia nauki - mówi Lidia Witkowska, dyrektorka SP 28.
Efekt jest taki, że już 19 sześciolatków zostało zapisanych do pierwszej klasy na rok szkolny 2010/11. To prawie cztery razy więcej niż przed rokiem, kiedy było ich pięcioro. - Mam okazję obserwować te dzieci w pierwszej klasie, często lepiej wypadają od siedmiolatków - zapewnia Witkowska. Z tegorocznych sześciolatków planuje utworzyć odrębną klasę.
- Zazdroszczę jej bardzo, też chciałabym mieć taką klasę u siebie - mówi Urszula Dulnik, dyrektorka SP 8. Na razie do szkoły zapisanych jest czworo młodszych dzieci, ale rodzice siedmiu innych zadeklarowali taką chęć. Dyrektorka liczy, że zdecydują się na to także kolejni. Zachęceniu ich służył sobotni "Dzień otwartej szkoły". Cieszył się sporym zainteresowaniem. Wahającym się rodzicom dyrektorka proponuje też, by na dzień czy dwa przysłali dziecko do obecnej pierwszej klasy. Pozwoli to na obserwację reakcji.
W innych kieleckich podstawówkach, do których wczoraj dzwoniliśmy, zapisanych sześciolatków jest jednak niewielu. W SP 32 - troje dzieci, w SP 2 i 20 - po dwoje, w SP 1, 12 i 34 zaledwie po jednym. Dyrektorzy tłumaczą jednak, że rodzice jeszcze nie podjęli ostatecznych decyzji. I tam mają pomóc planowane w szkołach spotkania.
W ubiegłym tygodniu zakończyły się za to zebrania w kieleckich przedszkolach, organizowane w ramach akcji zachęcającej do wcześniejszego rozpoczynania nauki prowadzonej przez kuratorium oświaty.
W ubiegłym roku tylko nieco ponad 3 proc. z 11,2 tys. świętokrzyskich sześciolatków poszło do pierwszych klas. Wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut chciałby, aby w tym roku w mieście naukę w szkole rozpoczęło 30 proc. dzieci z rocznika 2004. - Wtedy nie mielibyśmy problemu z miejscami w przedszkolach. Wystarczyłoby ich dla wszystkich dzieci od trzeciego do piątego roku życia - podkreśla.
Czy uda się zachęcić rodziców? Wiceprezydent liczy, że dobry przykład dla innych dali rodzice dzieci zapisanych do SP 28. - Rodzice są tam bardzo krytyczni, wymagający, pokazują, że zależy im bardzo na edukacji swoich pociech i dobrej szkole - twierdzi.
Sam zachęca też gorąco rodziców, by posłali dziecko wcześniej do szkoły. - Z każdego punktu widzenia taka decyzja jest korzystna. Przeprowadzone przez nasz uniwersytet badania wykazały, że dzieci osiągają dojrzałość szkolną w wieku sześciu lat. Sześciolatek pozostający w przedszkolu praktycznie dwa razy uczy się tego samego, raz w zerówce, potem w pierwszej klasie - argumentuje. A rodzicom mających wątpliwości, czy dziecko dojrzało już do szkoły, poleca wykonanie badań w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
Przywołuje też osobisty przykład - z ubiegłego roku, wnuczki Oli. - Córka najpierw zostawiła ją w zerówce. Jak inni rodzice argumentowała, że nie chce zabierać jej dzieciństwa. Pod koniec września stwierdziła jednak, że Ola potwornie się w przedszkolu nudzi, i przepisała ją do szkoły - opowiada.
Prawo wyboru do 2012 roku
Reforma systemu edukacji zakłada wprowadzenie obowiązkowej nauki dla sześciolatków za dwa lata. Do tego czasu o tym, czy pójdą one do szkoły, decydują rodzice. W przypadku sześciolatków, które nie uczęszczają do przedszkola, wymagana jest także opinia poradni pedagogicznej. Kampanię promującą wcześniejsze rozpoczęcie nauki prowadzi Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty. Na jego stronie internetowej (kuratorium.kielce.pl, zakładka "Sześciolatki w szkole") znaleźć można m.in. harmonogram odbywających się jeszcze w województwie spotkań z rodzicami. Jest także możliwość rozmów na forum dyskusyjnym.
Efekt jest taki, że już 19 sześciolatków zostało zapisanych do pierwszej klasy na rok szkolny 2010/11. To prawie cztery razy więcej niż przed rokiem, kiedy było ich pięcioro. - Mam okazję obserwować te dzieci w pierwszej klasie, często lepiej wypadają od siedmiolatków - zapewnia Witkowska. Z tegorocznych sześciolatków planuje utworzyć odrębną klasę.
- Zazdroszczę jej bardzo, też chciałabym mieć taką klasę u siebie - mówi Urszula Dulnik, dyrektorka SP 8. Na razie do szkoły zapisanych jest czworo młodszych dzieci, ale rodzice siedmiu innych zadeklarowali taką chęć. Dyrektorka liczy, że zdecydują się na to także kolejni. Zachęceniu ich służył sobotni "Dzień otwartej szkoły". Cieszył się sporym zainteresowaniem. Wahającym się rodzicom dyrektorka proponuje też, by na dzień czy dwa przysłali dziecko do obecnej pierwszej klasy. Pozwoli to na obserwację reakcji.
W innych kieleckich podstawówkach, do których wczoraj dzwoniliśmy, zapisanych sześciolatków jest jednak niewielu. W SP 32 - troje dzieci, w SP 2 i 20 - po dwoje, w SP 1, 12 i 34 zaledwie po jednym. Dyrektorzy tłumaczą jednak, że rodzice jeszcze nie podjęli ostatecznych decyzji. I tam mają pomóc planowane w szkołach spotkania.
W ubiegłym tygodniu zakończyły się za to zebrania w kieleckich przedszkolach, organizowane w ramach akcji zachęcającej do wcześniejszego rozpoczynania nauki prowadzonej przez kuratorium oświaty.
W ubiegłym roku tylko nieco ponad 3 proc. z 11,2 tys. świętokrzyskich sześciolatków poszło do pierwszych klas. Wiceprezydent Kielc Andrzej Sygut chciałby, aby w tym roku w mieście naukę w szkole rozpoczęło 30 proc. dzieci z rocznika 2004. - Wtedy nie mielibyśmy problemu z miejscami w przedszkolach. Wystarczyłoby ich dla wszystkich dzieci od trzeciego do piątego roku życia - podkreśla.
Czy uda się zachęcić rodziców? Wiceprezydent liczy, że dobry przykład dla innych dali rodzice dzieci zapisanych do SP 28. - Rodzice są tam bardzo krytyczni, wymagający, pokazują, że zależy im bardzo na edukacji swoich pociech i dobrej szkole - twierdzi.
Sam zachęca też gorąco rodziców, by posłali dziecko wcześniej do szkoły. - Z każdego punktu widzenia taka decyzja jest korzystna. Przeprowadzone przez nasz uniwersytet badania wykazały, że dzieci osiągają dojrzałość szkolną w wieku sześciu lat. Sześciolatek pozostający w przedszkolu praktycznie dwa razy uczy się tego samego, raz w zerówce, potem w pierwszej klasie - argumentuje. A rodzicom mających wątpliwości, czy dziecko dojrzało już do szkoły, poleca wykonanie badań w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
Przywołuje też osobisty przykład - z ubiegłego roku, wnuczki Oli. - Córka najpierw zostawiła ją w zerówce. Jak inni rodzice argumentowała, że nie chce zabierać jej dzieciństwa. Pod koniec września stwierdziła jednak, że Ola potwornie się w przedszkolu nudzi, i przepisała ją do szkoły - opowiada.
Prawo wyboru do 2012 roku
Reforma systemu edukacji zakłada wprowadzenie obowiązkowej nauki dla sześciolatków za dwa lata. Do tego czasu o tym, czy pójdą one do szkoły, decydują rodzice. W przypadku sześciolatków, które nie uczęszczają do przedszkola, wymagana jest także opinia poradni pedagogicznej. Kampanię promującą wcześniejsze rozpoczęcie nauki prowadzi Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty. Na jego stronie internetowej (kuratorium.kielce.pl, zakładka "Sześciolatki w szkole") znaleźć można m.in. harmonogram odbywających się jeszcze w województwie spotkań z rodzicami. Jest także możliwość rozmów na forum dyskusyjnym.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Sześciolatki pomogą przedszkolom
kasi71
09.03.10, 17:30
Zapisałam córkę do 1 klasy w ubiegłym roku ( 6 latka) jest jedynym 6 latkiem w szkole i nie żałuję w sali jest kącik zabaw itp.Uczy sie bardzo dobrze w niczym nie odstaje od innych dzieci.»
Najczęściej czytane24 htydzień





