Kolejna rozprawa o morderstwo w Leszczynach
2010-03-10
, aktualizacja: 10.03.2010 10:49
Trwa proces o zabójstwo 20-letniej Mileny. Przed sądem zeznają ojciec zamordowanej dziewczyny i załoga karetki pogotowia, która odpowiedziała na wezwanie.
Tragicznego dnia, 1 sierpnia 2009 roku, Milena spotyka się ze swoim chłopakiem Pawłem w wąwozie nad rzeką w Leszczynach. Kłócą się i szarpią. Milena jest zła o - jak się później okaże - wymyślone spotkanie Pawła z inną dziewczyną. Gdy kolejny raz wykrzykuje, co o nim myśli, Paweł przewraca ją, wyjmuje z kieszeni scyzoryk i zadaje dziesięć ciosów w głowę, kark i szyję. Ciało ukrywa w zaroślach. Nóż i telefon dziewczyny wyrzuca do rzeki i wraca do domu.
Po drodze dzwoni do niego ojciec Mileny, mówiąc, że córka nie wróciła do domu. Spotykają się przed kościołem i z innymi znajomymi dziewczyny rozpoczynają poszukiwania. W samochodzie jeden z kolegów otrzymuje telefon, że w wąwozie stało się coś strasznego. Na widok zwłok Mileny Paweł krzyczy i płacze. Płacze też na policji, przyznając się, co zrobił. - Nie wierzyłem w to, co się stało. To było jak film. Nie wiem, jak ja to mogłem zrobić, tak jakby coś mnie opętało. Nie wiem, jak będę dalej żył - mówił podczas przesłuchań.
Milena miała zaledwie 20 lat, studiowała zaocznie turystykę, była jedynaczką. Paweł ma 24 lata, jest kucharzem, pracował w hotelu w Cedzynie. Grozi mu dożywocie.
Po drodze dzwoni do niego ojciec Mileny, mówiąc, że córka nie wróciła do domu. Spotykają się przed kościołem i z innymi znajomymi dziewczyny rozpoczynają poszukiwania. W samochodzie jeden z kolegów otrzymuje telefon, że w wąwozie stało się coś strasznego. Na widok zwłok Mileny Paweł krzyczy i płacze. Płacze też na policji, przyznając się, co zrobił. - Nie wierzyłem w to, co się stało. To było jak film. Nie wiem, jak ja to mogłem zrobić, tak jakby coś mnie opętało. Nie wiem, jak będę dalej żył - mówił podczas przesłuchań.
Milena miała zaledwie 20 lat, studiowała zaocznie turystykę, była jedynaczką. Paweł ma 24 lata, jest kucharzem, pracował w hotelu w Cedzynie. Grozi mu dożywocie.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



