Ścigany aż od Śląska. Wpadł pod Kielcami
2010-03-15
, aktualizacja: 15.03.2010 16:17
Kieleccy policjanci zatrzymali dziś w nocy 27-letniego złodzieja ze Śląska który w niedzielę ukradł tam mercedesa sprintera i uciekał nim przez Świętokrzyskie
ZOBACZ TAKŻE
- Po ekstradycji z Antypodów. Kim jest aresztowany biznesmen? (16-03-10, 07:00)
SERWISY
Warty 40 tys. zł mercedes sprinter zniknął z parkingu w Dąbrowie Górniczej. Po tym jak właściciel zgłosił kradzież śląscy policjanci nadali komunikat że złodziej prawdopodobnie kieruje się w stronę województwa Świętokrzyskiego. Nad ranem kieleccy policjanci namierzyli auto na drodze w gminie nie Daleszyce niedaleko Kielc. - Podjęli próbę zatrzymania ale kierowca nie reagował na sygnały policjantów. Chwile potem zatrzymał się, wysiadł z auta i zaczął uciekać w las - opowiada Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. W takiej sytuacji policja ściągnęła dodatkowe siły - m.in. przewodnika z psem tropiącym. Po około 20 kilometrach pościgu sprawca został zatrzymany. Okazał się nim 27-letni mieszkaniec Gliwic.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Ścigany aż od Śląska. Wpadł pod Kielcami
k.janik
16.03.10, 00:10
wiadomo-podkielecki trójkąt bermudzki:Suków-Borków-Daleszyce.Choc są i tacy, co dywagowaliby, czy nie rozciągnąc go i na Niestachów...»
Najczęściej czytane24 htydzień



