Spółdzielnia Pionier ostatecznie podzielona

Ziemowit Nowak
2010-03-16 , aktualizacja: 15.03.2010 20:11
A A A Drukuj
Pierwsza taka sprawa w historii Kielc - jedna z największych spółdzielni mieszkaniowych ostatecznie podzielona, prawomocnym wyrokiem krakowskiego sądu apelacyjnego. Z jednej czwartej SBM Pionier powstanie teraz nowa spółdzielnia Czarnockiego
Ostateczny wyrok w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie zapadł w piątek. Sąd nie uwzględnił apelacji zarządu Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowego Pionier, który domagał się cofnięcia sprawy do ponownego rozpoznania w Kielcach. Zdecydował, że komitet założycielski z osiedla Czarnockiego ma prawo reprezentować mieszkańców i wydzielić się z Pioniera.

W nowej spółdzielni znajdzie się 12 bloków, w sumie 660 mieszkań z 3100, jakie ma obecnie Pionier. Dodatkowo spółdzielnia Czarnockiego dostanie lokale użytkowe przy ul. Żeromskiego oraz obecny budynek administracji Pioniera wraz z lokalami użytkowymi przy ul. Seminaryjskiej (naprzeciwko bazaru). Wszyscy obecni członkowie Pioniera, którzy mieszkają w blokach osiedla Czarnockiego, automatycznie przejdą do nowej spódzielni.

Kiedy to może nastąpić? - Najwięcej czasu zajmie rejestracja nowej spółdzielni w sądzie. Jeżeli nie będzie zahamowań, to zacznie ona funkcjonować nawet z dniem 1 lipca - mówi Jan Dachnowski, wiceprezes Pioniera. Teraz komitet założycielski musi zwołać walne zgromadzenie członków, które zatwierdzi statut i wybierze radę nadzorczą, a ta zatrudni zarząd.

Dachnowski twierdzi, że piątkowy wyrok nie był dla niego zaskoczeniem. - Tak się musiało stać, bo takie są przepisy. Jeżeli członkowie danej spółdzielni zażądają odłączenia, a struktura spółdzielni nadaje się do tego, każdy sąd wyda zgodę - mówi Dachnowski. Jednak półtora roku temu o podziale zdecydował Sąd Okręgowy w Kielcach, zarząd Pioniera się odwołał. - Odwoływaliśmy się ze względu na postanowienia dotyczące podziału środków trwałych między obie spółdzielnie. Sąd apelacyjny uznał częściowo nasze racje - mówi Dachnowski.

Chodzi m.in. o wykup na zasadzie proporcjonalności do liczby członków części budynku administracji przy ul. Seminaryjskiej. Spółdzielnia Czarnockiego będzie musiała za jego część zapłacić, według wyceny biegłego rzeczoznawcy zatwierdzonego przez obie strony. - Nie wiemy, jaka to będzie kwota - mówi Dachnowski. Jednak jesienią 2008 r. władze Pioniera mówiły o 2,6 mln zł do oddania i straszyły mieszkańców, że muszą się od razu przygotować na takie koszty.

Administracja Pioniera przeniesie się prawdopodobnie do nowego budynku, jaki niedawno kupiła od spółki TP przy ul. Wapiennikowej. Dachnowski przyznaje, że mniejszy Pionier będzie potrzebował mniej pracowników. Obecnie zatrudnia ok. 45 osób, łącznie z konserwatorami. - Pracownicy poszczególnych administracji pozostaną na swoich osiedlach, jakiś osiem osób z pracowników umysłowych oddamy do Czarnockiego - wylicza Dachnowski. W sprawach spornych zarządy obu spółdzielni będą musiały negocjować.

Taki podział nie spodoba się wszystkim. - Szkoda, że nie udało się jeszcze odłączyć osiedla Kochanowskiego. A teraz my, którzy też nie chcemy być w Pionierze, będziemy musieli ponosić koszty podziału - mówi mieszkaniec Pioniera z osiedla Kochanowskiego.

Jest to pierwszy podział tak dużej spółdzielni mieszkaniowej w Kielcach dokonany przez sąd. W latach 90. wydzielały się nowe spółdzielnie na północy miasta, ale zawsze w wyniku decyzji walnych zgromadzeń.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy