Ruszył proces o molestowanie w domu dziecka
2010-03-16
, aktualizacja: 16.03.2010 17:12
To wyjątkowa sprawa, dlatego orzeka w niej trzech sędziów zawodowych. We wtorek rozpoczął się proces opiekuna z rodzinnego domu dziecka w Rakowie oskarżonego o wykorzystywanie seksualne podopiecznych.
ZOBACZ TAKŻE
- To będzie rewolucja! Chore dzieci poćwiczą z robotem (16-03-10, 23:00)
- Miastu kończy się cierpliwość w sprawie dokumentacji lotniska (16-03-10, 17:42)
- Mężczyzna śmiertelnie potrącony przez karawan (16-03-10, 15:20)
- W Sandomierzu wręczono pierwszego Mateusza (16-03-10, 15:11)
- Mercedes cofał i zabił kobietę (16-03-10, 14:51)
SERWISY
46-letniego Leszka G. wspierały w sądzie trzy córki. Wszystkie miały łzy w oczach. - Mamie nie starczyło siły, żeby przyjść - powiedziały "Gazecie".
Mężczyzna rodzinny dom dziecka prowadził razem z żoną. Prokuratura, opierając się przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonych, zarzuca mu, że współżył z jedną z nich, 19-letnią, czym nadużył tzw. stosunek zależności służbowej, oraz molestował i usiłował zgwałcić jej 14-letnią siostrę. Po aresztowaniu mężczyzny wstawiła się za nim niemal cała lokalna społeczność. Rodzina uważa, że to wymysł 19-letniej podopiecznej, natomiast młodsza dziewczyna powiedziała prokuraturze to, co kazała jej siostra.
Leszek G. nie przyznaje się do winy. - Wierzę mojemu klientowi, że jest niewinny. Proces będzie z pewnością żmudny i trudny dla wszystkich, którzy biorą w nim udział - powiedział dziennikarzom mec. Jarosław Kosowski, obrońca mężczyzny. Proces będzie też wyjątkowy - sąd dostrzegając wątpliwości zdecydował, że orzekać będzie trzech sędziów zawodowych. Zdarza się to niezwykle rzadko.
Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Bogdan Staniek poinformował, że ze względu na dobro pokrzywdzonych proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Na sali obecna była starsza z nich, 19-letnia Sylwia. Tak ja córki oskarżonego miała łzy w oczach.
Mężczyzna rodzinny dom dziecka prowadził razem z żoną. Prokuratura, opierając się przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonych, zarzuca mu, że współżył z jedną z nich, 19-letnią, czym nadużył tzw. stosunek zależności służbowej, oraz molestował i usiłował zgwałcić jej 14-letnią siostrę. Po aresztowaniu mężczyzny wstawiła się za nim niemal cała lokalna społeczność. Rodzina uważa, że to wymysł 19-letniej podopiecznej, natomiast młodsza dziewczyna powiedziała prokuraturze to, co kazała jej siostra.
Leszek G. nie przyznaje się do winy. - Wierzę mojemu klientowi, że jest niewinny. Proces będzie z pewnością żmudny i trudny dla wszystkich, którzy biorą w nim udział - powiedział dziennikarzom mec. Jarosław Kosowski, obrońca mężczyzny. Proces będzie też wyjątkowy - sąd dostrzegając wątpliwości zdecydował, że orzekać będzie trzech sędziów zawodowych. Zdarza się to niezwykle rzadko.
Przewodniczący składu orzekającego, sędzia Bogdan Staniek poinformował, że ze względu na dobro pokrzywdzonych proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Na sali obecna była starsza z nich, 19-letnia Sylwia. Tak ja córki oskarżonego miała łzy w oczach.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Ruszył proces o molestowanie w domu dziecka
sylwek47
17.03.10, 12:10
W naszym prawie kobiety mają broń którą wymachując mogą się bezkarnie nakażdym zemścić. Winien czy nie winien i tak już po nim.»
-
Ruszył proces o molestowanie w domu dziecka
4deszczyk
17.03.10, 14:32
cały Raków jest z Panem każdy znał te wywłoki i ich sposób zachowania. To że jest Pan niewinny nawet nie podlega dyskusji.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
