Sandomierz: Walczą o ocalenie huty. "Ludzie są wyczerpani do granic wytrzymałości"
06.06.2010
, aktualizacja: 06.06.2010 22:48
Sandomierz. Kolejna fala przerwała opaskę wokół wyrwy w wale. Mieszkańcy wielu zalanych miejscowości o osłabianie wałów obwiniają bobry
Fala kulminacyjna na Wiśle przeszła przez woj. świętokrzyskie. W Sandomierzu trwa dramatyczna walka o hutę. Mieszkańcy miasta są wyczerpani. - Jeśli przetrwamy do poniedziałku, będzie można powiedzieć, że druga fala powodzi hucie nie zagraża - mówił w niedzielę w TVN24 zastępca burmistrza Sandomierza.
ZOBACZ TAKŻE
- W Kępie Gosteckiej wały są jak sito (07-06-10, 06:27)
- Świniary: Wisła przybiera szybciej niż sądzono. Zostają tylko śmigłowce (07-06-10, 00:12)
- Kolejna fala idzie na Warszawę. Wał Miedzeszyński będzie ponownie zamknięty (06-06-10, 17:41)
- Pozew powodzian z Sandomierza dopiero za 2 tygodnie. Jest wielu chętnych (22-07-10, 21:45)
- Sandomierz: Prokuratura zbada ewakuację w czasie powodzi (28-06-10, 12:05)
- Powodzianie z Sandomierza: Pozwiemy rząd Tuska (24-06-10, 19:24)
- Helikopter naprawia wał w gminie Dwikozy [WIDEO] (07-06-10, 15:47)
- IMiGW: Woda opada powoli, od środy zaczną się burze (06-06-10, 13:19)
- Gmina Gąbin znów zagrożona powodzią; ogłoszono ewakuację (06-06-10, 12:55)
- Wisła przekracza stan alarmowy nawet o dwa metry. Walka o hute (06-06-10, 12:07)
- Opaska puściła. Sandomierz znów pod wodą (05-06-10, 17:15)
W Sandomierzu trwa walka o utrzymanie wału przy hucie szkła. Prawie 300 osób - strażacy, wojsko, pracownicy zakładu i sami mieszkańcy - układa worki z piachem w newralgicznych miejscach. Przez miasto przechodzi fala kulminacyjna, poziom Wisły przekracza 8 metrów.
Sytuacja jest wciąż trudna, ze względu na wysoki poziom Wisły, jednak zdaniem kierownika sandomierskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach Jacentego Czajki, jest szansa na uratowanie wału przy hucie. Od strony Tarnobrzega zabezpieczono go specjalną folią.
Ludzie są wyczerpani
W ratowaniu huty szkła w Sandomierzu pomagają trzy śmigłowce i dwie amfibie, transportujące piach i worki w sąsiedztwo newralgicznych miejsc. Następnie są one układane na wale. Ludzie są wyczerpani do granic wytrzymałości, pracują w upale, jednak nikt tu nie wątpi w to, że trzeba zrobić wszystko, aby uratować wał, a tym samym największy i w zasadzie jedyny zakład pracy mieście, zatrudniający ponad 2 tysiące osób.
Cały czas wzrasta poziom wody w Wiśle w województwie lubelskim. W ciągu ostatnich godzin o 9 centymetrów podniosła się woda w Annopolu, o 6 w Puławach i Dęblinie. W Annopolu woda sięga 765 centymetrów i jest o 2 metry i 65 centymetrów wyższa od stanu alarmowego. W Puławach poziom 675 centymetrów przewyższa notowania alarmowe o 125 centymetrów a w Dęblinie o prawie 180 centymetrów. Główne działania zabezpieczające w powiecie opolskim są prowadzone na wałach w Kępie Gosteckiej, Kępie Soleckiej i na wale rzeki Chodelki. W powiecie puławskim nadal umacniany i podwyższany jest wał w Parchatce.
Trudna sytuacja na Podkarpaciu
W Tarnobrzegu pod wodą jest około 20 kilometrów kwadratowych osiedli Wielowieś, Sielec i Sobów. Woda wdziera się z dwóch stron: od strony Gorzyc z przelewającego się wału na Trześniówce oraz z przerwanego w nocy wału na Wiśle w Sandomierzu, na wysokości Koćmierzowa.
Zagrożone zalaniem jest osiedle Zakrzów, chociaż poziom wody i prędkość, z jaką ona napływa, są mniejsze niż podczas powodzi sprzed dwóch tygodni.W akcji przeciwpowodziowej w Tarnobrzegu bierze udział kilkuset strażaków z całego województwa, a także z Łodzi i Mazowsza. Służby ratownicze apelują, aby mieszkańcy zalanych terenów nie zwlekali, tylko ewakuowali się ze swoich domów. Do tych, którzy jednak postanowili zostać, strażacy dowożą wodę i żywność.
Ssuwiska niszczą domy
W powiecie strzyżowskim na Podkarpaciu został odwołany alarm powodziowy, obowiązuje jeszcze pogotowie. Wprawdzie główne rzeki Wisłok i Stobnica są poniżej stanów ostrzegawczych, ale coraz więcej problemów w tym powiecie sprawiają osuwiska.
Osuwająca się ziemia zniszczyła kilkadziesiąt budynków mieszkalnych i kilkadziesiąt gospodarczych. Ewakuowano 81 rodzin. Z powodu osuwisk 8 odcinków dróg powiatowych na Podkarpaciu jest zamkniętych lub jest ograniczona możliwość przejazdu dla samochodów ciężarowych.
Warta się obniża
W Wielkopolsce Warta nadal wysoka, ale jej poziom się obniża. Wodowskaz na moście Rocha w Poznaniu pokazuje teraz 590 cm, to o 78 cm mniej niż w krytycznym momencie, gdy rzeka miała 668 cm.
W podmytych w ubiegłym tygodniu ośrodkach i klubach sportowych w Poznaniu trwa pompowanie wody i sprzątanie. Jutro na Warcie rozpocznie się zamykanie sześciometrowej wyrwy w wale w okolicach Kraśnicy, przez którą Warta wpływa na polder Golina.
Sytuacja jest wciąż trudna, ze względu na wysoki poziom Wisły, jednak zdaniem kierownika sandomierskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach Jacentego Czajki, jest szansa na uratowanie wału przy hucie. Od strony Tarnobrzega zabezpieczono go specjalną folią.
Ludzie są wyczerpani
W ratowaniu huty szkła w Sandomierzu pomagają trzy śmigłowce i dwie amfibie, transportujące piach i worki w sąsiedztwo newralgicznych miejsc. Następnie są one układane na wale. Ludzie są wyczerpani do granic wytrzymałości, pracują w upale, jednak nikt tu nie wątpi w to, że trzeba zrobić wszystko, aby uratować wał, a tym samym największy i w zasadzie jedyny zakład pracy mieście, zatrudniający ponad 2 tysiące osób.
Cały czas wzrasta poziom wody w Wiśle w województwie lubelskim. W ciągu ostatnich godzin o 9 centymetrów podniosła się woda w Annopolu, o 6 w Puławach i Dęblinie. W Annopolu woda sięga 765 centymetrów i jest o 2 metry i 65 centymetrów wyższa od stanu alarmowego. W Puławach poziom 675 centymetrów przewyższa notowania alarmowe o 125 centymetrów a w Dęblinie o prawie 180 centymetrów. Główne działania zabezpieczające w powiecie opolskim są prowadzone na wałach w Kępie Gosteckiej, Kępie Soleckiej i na wale rzeki Chodelki. W powiecie puławskim nadal umacniany i podwyższany jest wał w Parchatce.
Trudna sytuacja na Podkarpaciu
W Tarnobrzegu pod wodą jest około 20 kilometrów kwadratowych osiedli Wielowieś, Sielec i Sobów. Woda wdziera się z dwóch stron: od strony Gorzyc z przelewającego się wału na Trześniówce oraz z przerwanego w nocy wału na Wiśle w Sandomierzu, na wysokości Koćmierzowa.
Zagrożone zalaniem jest osiedle Zakrzów, chociaż poziom wody i prędkość, z jaką ona napływa, są mniejsze niż podczas powodzi sprzed dwóch tygodni.W akcji przeciwpowodziowej w Tarnobrzegu bierze udział kilkuset strażaków z całego województwa, a także z Łodzi i Mazowsza. Służby ratownicze apelują, aby mieszkańcy zalanych terenów nie zwlekali, tylko ewakuowali się ze swoich domów. Do tych, którzy jednak postanowili zostać, strażacy dowożą wodę i żywność.
Ssuwiska niszczą domy
W powiecie strzyżowskim na Podkarpaciu został odwołany alarm powodziowy, obowiązuje jeszcze pogotowie. Wprawdzie główne rzeki Wisłok i Stobnica są poniżej stanów ostrzegawczych, ale coraz więcej problemów w tym powiecie sprawiają osuwiska.
Osuwająca się ziemia zniszczyła kilkadziesiąt budynków mieszkalnych i kilkadziesiąt gospodarczych. Ewakuowano 81 rodzin. Z powodu osuwisk 8 odcinków dróg powiatowych na Podkarpaciu jest zamkniętych lub jest ograniczona możliwość przejazdu dla samochodów ciężarowych.
Warta się obniża
W Wielkopolsce Warta nadal wysoka, ale jej poziom się obniża. Wodowskaz na moście Rocha w Poznaniu pokazuje teraz 590 cm, to o 78 cm mniej niż w krytycznym momencie, gdy rzeka miała 668 cm.
W podmytych w ubiegłym tygodniu ośrodkach i klubach sportowych w Poznaniu trwa pompowanie wody i sprzątanie. Jutro na Warcie rozpocznie się zamykanie sześciometrowej wyrwy w wale w okolicach Kraśnicy, przez którą Warta wpływa na polder Golina.
- 27 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Sandomierz: Walczą o ocalenie huty. "Ludzie są ...
misiuto
06.06.10, 20:47
Ponad 2000 pracowników ale (aż) prawie 300 strażaków, pracowników imieszkańców łącznie broni jedynego zakładu pracy w mieście...»
-
Brzmi jakby wielka inwazja miała nastapić...
pis_to_pic
06.06.10, 21:12
I tylko dzięki heroicznej walce... ludzi na barykadach.. ach. Ciekawe czy huta również nie jest ubezpieczona ? A jeśli to taki newralgicznyzakład pracy to włodarze, właściciele mogli by »
-
Sandomierz - śmiech na sali.
fajny.bialostoczanka
06.06.10, 22:54
Sandomierz - 25 tys. mieszkańców, 2 tys. zatrudnionych w hucie, a ratuje wały 300 osób. No to dopiero organizacja. Ludzie wszystko w dupie mają.»
Najczęściej czytane24 htydzień





