Fiskus kontroluje sklepy z dopalaczami

ada
2010-06-25 , aktualizacja: 25.06.2010 20:02
A A A Drukuj
Do sklepów z dopalaczami w całym kraju wkroczyli wczoraj pracownicy Urzędów Kontroli Skarbowej. Kontrole zleciło Ministerstwa Finansów.

Fot. Jarosław Kubalski / AG
Czy celowo rozpoczęto ją w dniu, kiedy młodzież świętuje początek wakacji? - Pojawiły się takie skojarzenia, ale akurat ta kontrola była zaplanowana wcześniej. Jej celem jest sprawdzenie, czy prawidłowo ewidencjonowane są obroty oraz czy oferowane do sprzedaży towary są legalne - mówi Bożena Hamera, wicedyrektor UKS w Kielcach. Przypomina, że podczas ubiegłorocznej kontroli inspektorzy stwierdzili sporo nieprawidłowości. Właściciele sklepów z dopalaczami nie odnotowali np. obrotów na ponad 130 tys. zł, z powodu zaniżania podatku budżet państwa stracił ponad 600 tys. zł. Według informacji UKS w naszym regionie działa 10 sklepów sprzedających dopalacze - cztery w Kielcach, pozostałe w Starachowicach, Skarżysku, Ostrowcu i Końskich. W całym kraju takich jest już ponad 250. O wynikach kontroli trudno było jeszcze wczoraj coś powiedzieć.

- W kilku sklepach naszym pracownikom udało się rozpocząć czynności, ale wiele z nich jest czynnych dopiero od godz. 14, więc zaczniemy kontrolę, gdy tylko rozpoczną działalność - mówiła w piątek około południa dyrektor Hamera. W Kielcach pierwsze sklepy z dopalaczami powstały jesienią 2008 roku. Można tam kupić pigułki, kapsułki i zioła, które mają działanie podobne do narkotyków. Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział wczoraj rano w TVN 24, że walka rządu z dopalaczami potrwa tak długo, aż ich właściciele znajdą sobie inny sposób na zarabianie.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy