Zakończenie roku szkolnego. W Sandomierzu uroczystość przełożyli na wrzesień
2010-06-26
, aktualizacja: 25.06.2010 20:21
Nie było akademii, listów gratulacyjnych, specjalnie przystrojonej sali gimnastycznej i nagród dla najlepszych uczniów. Była za to informacja o tym, na jaką pomoc mogą liczyć dzieci poszkodowane podczas powodzi, i niezwykła atmosfera. Tak wyglądał koniec roku szkolnego w sandomierskiej Szkole Podstawowej nr 3.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyniki matury. U nas nie zdał co piąty uczeń (30-06-10, 06:00)
- Pasażerowie MPK: Reklamy na autobusach ograniczają widoczność (27-06-10, 09:00)
- Będzie więcej dzieci w przedszkolnych oddziałach (27-06-10, 09:00)
- Szantaż podczas konkursu na prezesa Radia Kielce (26-06-10, 09:00)
- Fiskus kontroluje sklepy z dopalaczami (25-06-10, 23:00)
- Komentarz. Wzorowo pogrzebał pomysł (25-06-10, 23:00)
- Poszukiwacze odkryją cmentarzysko w gminie Złota? (25-06-10, 23:00)
- Powodzianie idą do sądu (25-06-10, 20:45)
- Grzegorz Napieralski: U powodzian, na turnieju i konkursie (25-06-10, 20:43)
- Anna Komorowska w Modliszewicach (25-06-10, 20:29)
- Miasto nagradza artystów (25-06-10, 20:00)
- Napadli na dostawcę pizzy (25-06-10, 14:24)
Połowa dzieci z tej szkoły musiała uciekać z domów przed wodą. Wrócili zaledwie kilka dni temu. - Fajnie, że rok szkolny był krócej, ale szkoda zabawek - mówił Mateusz Kabata, uczeń drugiej klasy i mieszkaniec ul. Bosmańskiej. - Nie było szans na uratowanie czegokolwiek. Teraz sprzątamy, skuliśmy już tynk, ale ile potrwa osuszanie domu, bardzo trudno powiedzieć - dodał jego ojciec Marcin Kabata.
Karina z VI klasy opowiada, jak najpierw, uciekając przed wodą, przeniosła się z rodziną na piętro, a gdy okazało się, że woda będzie jeszcze wyższa, musieli uciekać na drugą stronę Wisły. - Pamiętam, że bardzo się wtedy bałam - dodaje dziś już uśmiechnięta dziewczynka.
Uroczystość zakończenia roku szkolnego nie mogła się odbyć w szkole przy ul. Flisaków, bo woda z zalanej 19 maja podstawówki i sąsiedniego Gimnazjum nr 2 cofnęła się dopiero tydzień temu. To dlatego od tego czasu zajęcia odbywały się w terenie, a rozdanie świadectw miało miejsce w Centrum Kultury i Rekreacji MOSiR przy ulicy Portowej. Na sali kinowej zasiadło kilkadziesiąt dzieci, odświętnie ubranych, niektórzy mieli kwiaty. Dotarło zaledwie co czwarte dziecko, bo reszta jest na koloniach, np. w Pucku, albo rodzice wywieźli je poza Sandomierz. Był za to burmistrz i świętokrzyski kurator oświaty. Pierwszy opowiadał o rozdziale pomocy dla mieszkańców, zaś kuratorka zapowiedziała szybką odbudowę wszystkich zalanych szkół w regionie. - Są na to pieniądze - zapewniała Małgorzata Muzoł, świętokrzyski kurator oświaty.
- Mogę was zapewnić, że we wrześniu spotkamy się już w nowej szkole, która będzie odbudowana dzięki sponsorom z Kielc i Białegostoku. Od tygodnia możemy ją sprzątać. I wtedy zrobimy uroczystość - obiecywał Grzegorz Socha, dyrektor SP nr 3.
Poprosił rodziców, żeby na razie nie kupowali dzieciom żadnych szkolnych sprzętów. - Będzie po tysiąc złotych na wyprawki i zgłaszają się też sponsorzy. Możliwe, że każde dziecko dostanie potrzebne rzeczy - tłumaczy dyrektor i informuje o formalnościach związanych z kolejnymi wyjazdami, m.in. do Austrii, na Węgry, do Zakopanego, Brodnicy i Pucka. Ale dzieci nie zawsze chcą jechać. - Wolę zostać - mówi Mateusz Kabata, który już był w Pucku. - Wiem, że bardzo tęsknił i bardzo to wszystko przeżywa - tłumaczył jego ojciec. W piątek rok szkolny zakończyło w sumie 230 tysięcy uczniów świętokrzyskich szkół. Na zdjęciu z lewej uroczystość w Szkole Podstawowej nr 27 przy ul. Toporowskiego w Kielcach.
Karina z VI klasy opowiada, jak najpierw, uciekając przed wodą, przeniosła się z rodziną na piętro, a gdy okazało się, że woda będzie jeszcze wyższa, musieli uciekać na drugą stronę Wisły. - Pamiętam, że bardzo się wtedy bałam - dodaje dziś już uśmiechnięta dziewczynka.
Uroczystość zakończenia roku szkolnego nie mogła się odbyć w szkole przy ul. Flisaków, bo woda z zalanej 19 maja podstawówki i sąsiedniego Gimnazjum nr 2 cofnęła się dopiero tydzień temu. To dlatego od tego czasu zajęcia odbywały się w terenie, a rozdanie świadectw miało miejsce w Centrum Kultury i Rekreacji MOSiR przy ulicy Portowej. Na sali kinowej zasiadło kilkadziesiąt dzieci, odświętnie ubranych, niektórzy mieli kwiaty. Dotarło zaledwie co czwarte dziecko, bo reszta jest na koloniach, np. w Pucku, albo rodzice wywieźli je poza Sandomierz. Był za to burmistrz i świętokrzyski kurator oświaty. Pierwszy opowiadał o rozdziale pomocy dla mieszkańców, zaś kuratorka zapowiedziała szybką odbudowę wszystkich zalanych szkół w regionie. - Są na to pieniądze - zapewniała Małgorzata Muzoł, świętokrzyski kurator oświaty.
- Mogę was zapewnić, że we wrześniu spotkamy się już w nowej szkole, która będzie odbudowana dzięki sponsorom z Kielc i Białegostoku. Od tygodnia możemy ją sprzątać. I wtedy zrobimy uroczystość - obiecywał Grzegorz Socha, dyrektor SP nr 3.
Poprosił rodziców, żeby na razie nie kupowali dzieciom żadnych szkolnych sprzętów. - Będzie po tysiąc złotych na wyprawki i zgłaszają się też sponsorzy. Możliwe, że każde dziecko dostanie potrzebne rzeczy - tłumaczy dyrektor i informuje o formalnościach związanych z kolejnymi wyjazdami, m.in. do Austrii, na Węgry, do Zakopanego, Brodnicy i Pucka. Ale dzieci nie zawsze chcą jechać. - Wolę zostać - mówi Mateusz Kabata, który już był w Pucku. - Wiem, że bardzo tęsknił i bardzo to wszystko przeżywa - tłumaczył jego ojciec. W piątek rok szkolny zakończyło w sumie 230 tysięcy uczniów świętokrzyskich szkół. Na zdjęciu z lewej uroczystość w Szkole Podstawowej nr 27 przy ul. Toporowskiego w Kielcach.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
