Zakończenie roku szkolnego. W Sandomierzu uroczystość przełożyli na wrzesień

Marcin Sztandera
2010-06-26 , aktualizacja: 25.06.2010 20:21
A A A Drukuj
Nie było akademii, listów gratulacyjnych, specjalnie przystrojonej sali gimnastycznej i nagród dla najlepszych uczniów. Była za to informacja o tym, na jaką pomoc mogą liczyć dzieci poszkodowane podczas powodzi, i niezwykła atmosfera. Tak wyglądał koniec roku szkolnego w sandomierskiej Szkole Podstawowej nr 3.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Połowa dzieci z tej szkoły musiała uciekać z domów przed wodą. Wrócili zaledwie kilka dni temu. - Fajnie, że rok szkolny był krócej, ale szkoda zabawek - mówił Mateusz Kabata, uczeń drugiej klasy i mieszkaniec ul. Bosmańskiej. - Nie było szans na uratowanie czegokolwiek. Teraz sprzątamy, skuliśmy już tynk, ale ile potrwa osuszanie domu, bardzo trudno powiedzieć - dodał jego ojciec Marcin Kabata.

Karina z VI klasy opowiada, jak najpierw, uciekając przed wodą, przeniosła się z rodziną na piętro, a gdy okazało się, że woda będzie jeszcze wyższa, musieli uciekać na drugą stronę Wisły. - Pamiętam, że bardzo się wtedy bałam - dodaje dziś już uśmiechnięta dziewczynka.

Uroczystość zakończenia roku szkolnego nie mogła się odbyć w szkole przy ul. Flisaków, bo woda z zalanej 19 maja podstawówki i sąsiedniego Gimnazjum nr 2 cofnęła się dopiero tydzień temu. To dlatego od tego czasu zajęcia odbywały się w terenie, a rozdanie świadectw miało miejsce w Centrum Kultury i Rekreacji MOSiR przy ulicy Portowej. Na sali kinowej zasiadło kilkadziesiąt dzieci, odświętnie ubranych, niektórzy mieli kwiaty. Dotarło zaledwie co czwarte dziecko, bo reszta jest na koloniach, np. w Pucku, albo rodzice wywieźli je poza Sandomierz. Był za to burmistrz i świętokrzyski kurator oświaty. Pierwszy opowiadał o rozdziale pomocy dla mieszkańców, zaś kuratorka zapowiedziała szybką odbudowę wszystkich zalanych szkół w regionie. - Są na to pieniądze - zapewniała Małgorzata Muzoł, świętokrzyski kurator oświaty.

- Mogę was zapewnić, że we wrześniu spotkamy się już w nowej szkole, która będzie odbudowana dzięki sponsorom z Kielc i Białegostoku. Od tygodnia możemy ją sprzątać. I wtedy zrobimy uroczystość - obiecywał Grzegorz Socha, dyrektor SP nr 3.

Poprosił rodziców, żeby na razie nie kupowali dzieciom żadnych szkolnych sprzętów. - Będzie po tysiąc złotych na wyprawki i zgłaszają się też sponsorzy. Możliwe, że każde dziecko dostanie potrzebne rzeczy - tłumaczy dyrektor i informuje o formalnościach związanych z kolejnymi wyjazdami, m.in. do Austrii, na Węgry, do Zakopanego, Brodnicy i Pucka. Ale dzieci nie zawsze chcą jechać. - Wolę zostać - mówi Mateusz Kabata, który już był w Pucku. - Wiem, że bardzo tęsknił i bardzo to wszystko przeżywa - tłumaczył jego ojciec. W piątek rok szkolny zakończyło w sumie 230 tysięcy uczniów świętokrzyskich szkół. Na zdjęciu z lewej uroczystość w Szkole Podstawowej nr 27 przy ul. Toporowskiego w Kielcach.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos