Spróbują się dogadać w sprawie ulicy Lecha Kaczyńskiego
2010-07-13
, aktualizacja: 13.07.2010 19:59
Władze miasta zaproponują mediacje właścicielom nieruchomości przy ul. Warszawskiej 8, przez którą ma przechodzić ulica Lecha Kaczyńskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Skarb z sandomierskiej katedry (14-07-10, 09:00)
- Nowy hotel na stadionie (13-07-10, 23:00)
- Portret prezydenta Kaczyńskiego budzi kontrowersje (13-07-10, 23:00)
- Letni patrol "Gazety". W Umrze prawie na medal (13-07-10, 23:00)
- Awaria telefonu Straży Miejskiej (14-07-10, 12:49)
- Młodzi bandyci za kratkami (14-07-10, 10:44)
- Będą mediacje w sprawie ul. Kaczyńskiego (13-07-10, 13:49)
- Kielczanie sprzątają Sandomierz (13-07-10, 20:24)
- Pijana matka wywróciła wózek z dzieckiem (13-07-10, 15:22)
Ta ulica, biegnąca od placu św. Wojciecha równolegle do al. IX Wieków Kielc, jest strategiczna dla remontu śródmieścia miasta - odciąży ruch po zamknięciu rynku. Jednak jej budowa stanęła. Wojciech Zatorski na posesję swojej rodziny nie chce wpuścić energetyków, robotników, urzędników z Miejskiego Zarządu Dróg i wodociągów.
Co prawda MZD ma decyzję umożliwiającą przejęcie części nieruchomości w ramach specustawy i może wejść tam, nawet gdyby Zatorski nie chciał się podporządkować, ale postępowanie egzekucyjne potrwa co najmniej miesiąc. A w urzędzie miasta nikomu na tym nie zależy, bo remont jest uciążliwy dla mieszkańców.
Władze już od wielu miesięcy nie są w stanie porozumieć się z Zatorskim. W naszym sobotnim komentarzu zaproponowaliśmy powołanie profesjonalnego mediatora, co być może pozwoli na kompromis. Wczoraj na konferencji prasowej w ratuszu prezydent Wojciech Lubawski zgodził się ze zdaniem "Gazety".
- Będziemy mediować. Mam tylko obawy, czy pan Zatorski jest zdolny do jakichkolwiek ustępstw. Ale po pana artykule [komentarz "Trafił swój na swego" - przyp. red.] zdecydowaliśmy, żeby pokazać społeczeństwu, że jesteśmy gotowi do negocjacji w tak kontrowersyjnych sprawach. Mało tego, uważam, że takie mediacje powinny być jawne, aby nie było wątpliwości co do intencji obu stron - powiedział Lubawski. Wiceprezydent Czesław Gruszewski dodał, że urzędnicy właśnie analizują, jakie mogą złożyć propozycje Zatorskiemu w zamian za wycofanie protestów. - Przeglądamy nazwiska mediatorów, bo przecież chodzi o to, aby mediator był zaakceptowany przez obie strony. Raczej nie będzie to nikt z urzędu miasta, żeby nie był posądzony o stronniczość. Jutro, pojutrze będziemy znali więcej szczegółów - stwierdził wiceprezydent.
Wojciech Zatorski również jest gotów na mediacje. - Jestem przygotowany do takiej rozmowy, tylko też nie za bardzo wierzę w skutek. Mam nawet propozycje, które mogę przedstawić. Ja cały czas wykazywałem dobrą wolę - mówi.
Nie wie, czy zgodziłby się na mediacje w obecności dziennikarzy. - Musiałbym to przedstawić mamie, która jest współwłaścicielką, jej zdanie jest ważne - dodaje.
Co prawda MZD ma decyzję umożliwiającą przejęcie części nieruchomości w ramach specustawy i może wejść tam, nawet gdyby Zatorski nie chciał się podporządkować, ale postępowanie egzekucyjne potrwa co najmniej miesiąc. A w urzędzie miasta nikomu na tym nie zależy, bo remont jest uciążliwy dla mieszkańców.
Władze już od wielu miesięcy nie są w stanie porozumieć się z Zatorskim. W naszym sobotnim komentarzu zaproponowaliśmy powołanie profesjonalnego mediatora, co być może pozwoli na kompromis. Wczoraj na konferencji prasowej w ratuszu prezydent Wojciech Lubawski zgodził się ze zdaniem "Gazety".
- Będziemy mediować. Mam tylko obawy, czy pan Zatorski jest zdolny do jakichkolwiek ustępstw. Ale po pana artykule [komentarz "Trafił swój na swego" - przyp. red.] zdecydowaliśmy, żeby pokazać społeczeństwu, że jesteśmy gotowi do negocjacji w tak kontrowersyjnych sprawach. Mało tego, uważam, że takie mediacje powinny być jawne, aby nie było wątpliwości co do intencji obu stron - powiedział Lubawski. Wiceprezydent Czesław Gruszewski dodał, że urzędnicy właśnie analizują, jakie mogą złożyć propozycje Zatorskiemu w zamian za wycofanie protestów. - Przeglądamy nazwiska mediatorów, bo przecież chodzi o to, aby mediator był zaakceptowany przez obie strony. Raczej nie będzie to nikt z urzędu miasta, żeby nie był posądzony o stronniczość. Jutro, pojutrze będziemy znali więcej szczegółów - stwierdził wiceprezydent.
Wojciech Zatorski również jest gotów na mediacje. - Jestem przygotowany do takiej rozmowy, tylko też nie za bardzo wierzę w skutek. Mam nawet propozycje, które mogę przedstawić. Ja cały czas wykazywałem dobrą wolę - mówi.
Nie wie, czy zgodziłby się na mediacje w obecności dziennikarzy. - Musiałbym to przedstawić mamie, która jest współwłaścicielką, jej zdanie jest ważne - dodaje.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





