Spróbują się dogadać w sprawie ulicy Lecha Kaczyńskiego

Ziemowit Nowak
2010-07-13 , aktualizacja: 13.07.2010 19:59
A A A Drukuj
Władze miasta zaproponują mediacje właścicielom nieruchomości przy ul. Warszawskiej 8, przez którą ma przechodzić ulica Lecha Kaczyńskiego.

Fot. Jarosław Kubalski / AG
Ta ulica, biegnąca od placu św. Wojciecha równolegle do al. IX Wieków Kielc, jest strategiczna dla remontu śródmieścia miasta - odciąży ruch po zamknięciu rynku. Jednak jej budowa stanęła. Wojciech Zatorski na posesję swojej rodziny nie chce wpuścić energetyków, robotników, urzędników z Miejskiego Zarządu Dróg i wodociągów.

Co prawda MZD ma decyzję umożliwiającą przejęcie części nieruchomości w ramach specustawy i może wejść tam, nawet gdyby Zatorski nie chciał się podporządkować, ale postępowanie egzekucyjne potrwa co najmniej miesiąc. A w urzędzie miasta nikomu na tym nie zależy, bo remont jest uciążliwy dla mieszkańców.

Władze już od wielu miesięcy nie są w stanie porozumieć się z Zatorskim. W naszym sobotnim komentarzu zaproponowaliśmy powołanie profesjonalnego mediatora, co być może pozwoli na kompromis. Wczoraj na konferencji prasowej w ratuszu prezydent Wojciech Lubawski zgodził się ze zdaniem "Gazety".

- Będziemy mediować. Mam tylko obawy, czy pan Zatorski jest zdolny do jakichkolwiek ustępstw. Ale po pana artykule [komentarz "Trafił swój na swego" - przyp. red.] zdecydowaliśmy, żeby pokazać społeczeństwu, że jesteśmy gotowi do negocjacji w tak kontrowersyjnych sprawach. Mało tego, uważam, że takie mediacje powinny być jawne, aby nie było wątpliwości co do intencji obu stron - powiedział Lubawski. Wiceprezydent Czesław Gruszewski dodał, że urzędnicy właśnie analizują, jakie mogą złożyć propozycje Zatorskiemu w zamian za wycofanie protestów. - Przeglądamy nazwiska mediatorów, bo przecież chodzi o to, aby mediator był zaakceptowany przez obie strony. Raczej nie będzie to nikt z urzędu miasta, żeby nie był posądzony o stronniczość. Jutro, pojutrze będziemy znali więcej szczegółów - stwierdził wiceprezydent.

Wojciech Zatorski również jest gotów na mediacje. - Jestem przygotowany do takiej rozmowy, tylko też nie za bardzo wierzę w skutek. Mam nawet propozycje, które mogę przedstawić. Ja cały czas wykazywałem dobrą wolę - mówi.

Nie wie, czy zgodziłby się na mediacje w obecności dziennikarzy. - Musiałbym to przedstawić mamie, która jest współwłaścicielką, jej zdanie jest ważne - dodaje.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów