" Jezus" i "Chińczyk" poszli na włamanie
2010-07-23
, aktualizacja: 23.07.2010 12:48
Tego jeszcze nie było. Zatrzymani włamywacze do hurtowni w Skarżysku to byli szefowie grup przestępczych w Kielcach. Obaj w półświatku spaleni, bo poszli na współpracę z prokuraturą
ZOBACZ TAKŻE
- Szybkie weto SKO w sprawie Galerii Korona (23-07-10, 13:00)
- Basen przy Szczecińskiej czynny dłużej! (23-07-10, 08:00)
- W Bolminie czyściej, ale ratowników brak (23-07-10, 06:00)
- Problem z karcianymi godzinami (23-07-10, 04:00)
- Już widać nowy rynek! (22-07-10, 21:00)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - Furmanów (22-07-10, 19:14)
- Uczestnicy festiwalu harcerskiego mdleją przez upał (22-07-10, 19:04)
- Włamał się do starostwa i ukradł paczkę papierosów (22-07-10, 17:00)
- Powstanie centrum w Chrobrzu? (22-07-10, 00:00)
Policja udaremniła to włamanie w nocy z wtorku na środę. Policjanci zauważyli, jak dwaj mężczyźni w kominiarkach przecinają siatkę ogrodzenia i wchodzą na teren hurtowni Eurocash. Pod oknem ułożyli palety, kosze na śmieci i próbowali wejść do obiektu. Gdy włączył się alarm, rzucili się do ucieczki. Zatrzymali się po strzałach ostrzegawczych policji. Jak się okazało, obaj to doskonale znani w kieleckim półświatku byli domniemani szefowie grup przestępczych. Obaj w półświatku spaleni, bo obaj to tzw. mali świadkowie koronni - poszli na współpracę z prokuraturą i za łagodniejsze wyroki wsypali swoich kolegów.
Pierwszy z nich to Sebastian Ł., ps. "Chińczyk", dzięki jego zeznaniom przed sadem stanęło ponad 50 osób. Wsypał m.in. 38-letniego Zbigniewa P., z którym w 1991 roku brutalnie zamordował 80-letnią kobietę z ul. Bobrowej w Kielcach. Miał wtedy 17 lat, odsiedział za to zabójstwo siedem. Wsypał też swoją matkę, urzędniczkę kieleckiego ratusza, w słynnej aferze lokalowej dotyczącej przyznawania mieszkań komunalnych za łapówki. Sam też zasiadł w tej sprawie na ławie oskarżonych, podobnie jak w procesie dotyczącym głośnych napadów w regionie - m.in. na plebanie - czy w sprawie włamań - m.in. do hipermarketu Real, gdzie sprawcy wycięli dziurę w dachu, bądź do mieszkania znanego kieleckiego antykwariusza. "Chińczyk" odpowiadał też przed sądem za porwanie Janusza S., który kierował konkurencyjną grupą przestępczą, a także za przemyt narkotyków z Belgii i Holandii.
W biznesie narkotykowym działał drugi z niedoszłych włamywaczy do Eurocash Arkadiusz T., ps. "Jezus". Gdy został zatrzymany, poszedł na współpracę z prokuraturą i ujawnił, od kogo kupował i komu sprzedawał narkotyki. A było tego bardzo dużo - jak ustaliła prokuratura, przez jego ręce przeszło niemal pół tony. To po zeznaniach "Jezusa" na ławę oskarżonych trafił m.in. warszawski raper "Żurom".
Wczoraj "Jezus" i "Chińczyk" przyznali się na policji do próby włamania do Eurocash, zostali przewiezieni do prokuratury w Skarżysku.
Pierwszy z nich to Sebastian Ł., ps. "Chińczyk", dzięki jego zeznaniom przed sadem stanęło ponad 50 osób. Wsypał m.in. 38-letniego Zbigniewa P., z którym w 1991 roku brutalnie zamordował 80-letnią kobietę z ul. Bobrowej w Kielcach. Miał wtedy 17 lat, odsiedział za to zabójstwo siedem. Wsypał też swoją matkę, urzędniczkę kieleckiego ratusza, w słynnej aferze lokalowej dotyczącej przyznawania mieszkań komunalnych za łapówki. Sam też zasiadł w tej sprawie na ławie oskarżonych, podobnie jak w procesie dotyczącym głośnych napadów w regionie - m.in. na plebanie - czy w sprawie włamań - m.in. do hipermarketu Real, gdzie sprawcy wycięli dziurę w dachu, bądź do mieszkania znanego kieleckiego antykwariusza. "Chińczyk" odpowiadał też przed sądem za porwanie Janusza S., który kierował konkurencyjną grupą przestępczą, a także za przemyt narkotyków z Belgii i Holandii.
W biznesie narkotykowym działał drugi z niedoszłych włamywaczy do Eurocash Arkadiusz T., ps. "Jezus". Gdy został zatrzymany, poszedł na współpracę z prokuraturą i ujawnił, od kogo kupował i komu sprzedawał narkotyki. A było tego bardzo dużo - jak ustaliła prokuratura, przez jego ręce przeszło niemal pół tony. To po zeznaniach "Jezusa" na ławę oskarżonych trafił m.in. warszawski raper "Żurom".
Wczoraj "Jezus" i "Chińczyk" przyznali się na policji do próby włamania do Eurocash, zostali przewiezieni do prokuratury w Skarżysku.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
" Jezus" i "Chińczyk" poszli na włamanie
vortex21
23.07.10, 11:05
A juz myslalem ze kolejny dowcip z serii 'o polsku, niemcu i rusku' albo tez kolejny artykul o KK w polsce i chinach. Zabawny tytul, gratulacje dla autorow!»
-
" Jezus" i "Chińczyk" poszli na włamanie
lokis_jarl
23.07.10, 11:17
Mówią i piszą, że w Chinach źle z chreścijaństwem, że brak porozumienia, a tu proszę bardzo...»
-
...odsiedział za to zabójstwo siedem lat
brena76
23.07.10, 13:14
Strasznie surowy wyrok... sędziowie to już nie mają serca»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
