Tragedia koło stacji paliw w Chmielniku
2010-07-28
, aktualizacja: 28.07.2010 20:15
Dwie osoby zginęły, a jedna została ciężko ranna w wypadku, do którego doszło w środę po południu w Chmielniku.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja dopilnuje dobytku powodzian w Sandomierzu (28-07-10, 22:00)
- Robili bomby i filmowali wybuchy (29-07-10, 10:00)
- Zwycięski wodny mecz o Sandomierz (29-07-10, 00:00)
- Spłonęły trzy drogie samochody paliwowego oszusta (28-07-10, 22:00)
- Buspas na Warszawskiej zablokowany. Od czwartku samochody na hol (28-07-10, 22:00)
- Specjalny gość na prezentacji piłkarzy Korony (28-07-10, 20:32)
- Kontrolowane zniknięcie tablicy (28-07-10, 20:31)
- Kradzież na zamku w Ujeździe (28-07-10, 13:21)
- Ranni w wypadku (27-07-10, 16:10)
SERWISY
Do wypadku doszło około godz. 14 w rejonie stacji paliw przy drodze krajowej nr 73 za rozjazdem w stronę Buska-Zdroju i centrum miasteczka.
- Kierowca busa Volkswagen T4 jechał od strony Kielc. Samochody jadące przed nim zaczęły hamować, prawdopodobnie żeby skręcić na stację paliw. On nie zdążył wyhamować i żeby uniknąć zderzenia, zjechał na przeciwny pas ruchu - relacjonują policjanci z komendy miejskiej policji.
Furgonetka zderzyła się czołowo z tirem kierowanym przez 22-letniego mężczyznę. Badanie wykazało, że był on trzeźwy.
Volkswagen był bardzo zniszczony. Strażacy, żeby wydobyć ofiary, musieli go pociąć. Okazało się, że na miejscu zginęła 44-letnia pasażerka auta, a jej 45-letni mąż trafił do szpitala, gdzie również zmarł. O życie walczy ich 18-letnia córka, którą przewieziono do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Droga krajowa nr 73 była zablokowana przez kilka godzin.
- Kierowca busa Volkswagen T4 jechał od strony Kielc. Samochody jadące przed nim zaczęły hamować, prawdopodobnie żeby skręcić na stację paliw. On nie zdążył wyhamować i żeby uniknąć zderzenia, zjechał na przeciwny pas ruchu - relacjonują policjanci z komendy miejskiej policji.
Furgonetka zderzyła się czołowo z tirem kierowanym przez 22-letniego mężczyznę. Badanie wykazało, że był on trzeźwy.
Volkswagen był bardzo zniszczony. Strażacy, żeby wydobyć ofiary, musieli go pociąć. Okazało się, że na miejscu zginęła 44-letnia pasażerka auta, a jej 45-letni mąż trafił do szpitala, gdzie również zmarł. O życie walczy ich 18-letnia córka, którą przewieziono do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Droga krajowa nr 73 była zablokowana przez kilka godzin.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





