Policja dopilnuje dobytku powodzian w Sandomierzu

ada
2010-07-28 , aktualizacja: 28.07.2010 20:17
A A A Drukuj
Sandomierska policja powiększa patrole na terenach popowodziowych, bo zaczęły się kradzieże. Złodzieje wykorzystują sytuację, że zniszczone domy nie są pilnowane, i wynoszą, co się da.
Patrole policyjne wokół zalanych domów
Fot. Archiwum Policji w Rzeszowie
Patrole policyjne wokół zalanych domów
Kilkakrotnie okradziona została już mieszkanka zalanej przez powódź ul. Flisaków. - Na podwórko wyniosłam starą maszynę do szycia. Była cała zamulona, ale i tak ktoś ją ukradł. Kolejnego dnia z mojego podwórka zniknął komplet młotków do pracy przy domu, złodzieje zabrali też zdemontowany bojler do ciepłej wody - opowiada kobieta. Tak jak wielu innych poszkodowanych mieszka u rodziny w lewobrzeżnej części miasta, a jej dom wymaga generalnego remontu. Nie nadaje się, by tam nocować i pilnować dobytku. - Nie zgłaszałam tych kradzieży, bo nie są to cenne rzeczy. Ale nie mogę zrozumieć, jak można okradać ludzi, którym woda zabrała wszystko - nie kryje rozgoryczenia.

To nie jest odosobniony przypadek kradzieży na terenach popowodziowych. Zaczęło się od zniknięcia 300 pustaków należących do 59-letniego mężczyzny, który prowadził budowę w tarnobrzeskiej części Koćmierzowa. Kiedy Wisła przerwała wał, pustaki zostały stamtąd zabrane przez wodę, ale właściciel zdołał część uratować i składował je w rowie przy ul. Lwowskiej w Sandomierzu. Jak wynikało z pierwszych ustaleń policji, kradzieży dokonało trzech mężczyzn, którzy zapakowali pustaki do furgonetki i odjechali. Poszkodowany ocenił straty na 2 tys. zł.

Na ul. Lwowskiej złodzieje rozkradli też rzeczy, które jeden z mieszkańców przechowywał w prywatnym składzie przy stacji PKP. - Zginęły m.in. konstrukcje huśtawek i meble ogrodowe - informuje Katarzyna Grzybowska z Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu. Złodzieje grasowali także na budowie mostu w Sandomierzu, którą również dotknęła powódź. Ukradli elektryczną pompę paliwową oraz nagrzewnicę. Tu straty oceniono na prawie 5 tys. zł.

Sandomierska policja mówi złodziejom dość. Komendant Zbigniew Kotarski zdecydował, że poszkodowana przez powódź część miasta będzie objęta wzmożoną ochroną. - Takie kradzieże, nawet jeśli nie dotyczą wartościowych przedmiotów, są dla mieszkańców na pewno bolesne, ponieważ wiele z tych osób straciło cały dobytek. Dlatego skierujemy tam więcej patroli, będziemy legitymować osoby, które tam się kręcą, sprawdzać samochody - podkreśla Kotarski.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos