Prezydent mógł. I pomógł rowerzystom
2010-07-28
, aktualizacja: 28.07.2010 20:20
Nasze interwencje. Porządki na torze na Ślichowicach.
ZOBACZ TAKŻE
- Zwycięski wodny mecz o Sandomierz (29-07-10, 00:00)
- SLD szuka optimum (28-07-10, 23:00)
- Spłonęły trzy drogie samochody paliwowego oszusta (28-07-10, 22:00)
- Ślimaczy się rowerowa eurościeżka (29-07-10, 12:00)
- Izba wytrzeźwień zmieni się w punkt interwencyjny (29-07-10, 10:00)
- PKS bez inwestora i okupacji (29-07-10, 00:00)
- Nie dadzą zarobić PUK-owi (28-07-10, 23:00)
- Buspas na Warszawskiej zablokowany. Od czwartku samochody na hol (28-07-10, 22:00)
- Specjalny gość na prezentacji piłkarzy Korony (28-07-10, 20:32)
- Kontrolowane zniknięcie tablicy (28-07-10, 20:31)
SERWISY
Tor do ewolucji rowerowych, który kilka lat temu na wniosek młodych wyczynowców urządziło miasto na Ślichowicach, całkiem zarósł trawą. Uniemożliwia to bezpieczne zjazdy i skoki. - Chcieliśmy nawet skrzyknąć się z kolegami, wziąć łopaty, usypać hopki, żeby lepiej się skakało, ale ta trawa jest okropna, nie mamy jej jak ściąć - mówi 12-letni Borys. I rezolutnie pyta: - A prezydent nie mógłby nam pomóc?
Mógłby. We wtorek wiceprezydent Kielce Czesław Gruszewski obiecał, że tor zostanie uporządkowany. - Trochę straciliśmy do niego serce po tym, jak wyczynowcy, którzy mieli z nami współpracować przy tej inicjatywie i zająć się organizacją na torze imprez sportowych, szybko z tego zrezygnowali. Ale faktycznie tor został urządzony i przecież dzieciaki z pobliskich osiedli mogą na nim ćwiczyć swoje umiejętności - mówi wiceprezydent Kielc. Już wczoraj teren został oczyszczony, a wysoka trawa skoszona.
Tor na Ślichowicach został zbudowany jesienią 2006 roku. Stało się to na prośby młodych miłośników ekstremalnej jazdy na rowerze. Ma 340 metrów długości i 14 przeszkód do wyskoków.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





