Prezydent mógł. I pomógł rowerzystom

joge
2010-07-28 , aktualizacja: 28.07.2010 20:20
A A A Drukuj
Nasze interwencje. Porządki na torze na Ślichowicach.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
SERWISY


Tor do ewolucji rowerowych, który kilka lat temu na wniosek młodych wyczynowców urządziło miasto na Ślichowicach, całkiem zarósł trawą. Uniemożliwia to bezpieczne zjazdy i skoki. - Chcieliśmy nawet skrzyknąć się z kolegami, wziąć łopaty, usypać hopki, żeby lepiej się skakało, ale ta trawa jest okropna, nie mamy jej jak ściąć - mówi 12-letni Borys. I rezolutnie pyta: - A prezydent nie mógłby nam pomóc?

Mógłby. We wtorek wiceprezydent Kielce Czesław Gruszewski obiecał, że tor zostanie uporządkowany. - Trochę straciliśmy do niego serce po tym, jak wyczynowcy, którzy mieli z nami współpracować przy tej inicjatywie i zająć się organizacją na torze imprez sportowych, szybko z tego zrezygnowali. Ale faktycznie tor został urządzony i przecież dzieciaki z pobliskich osiedli mogą na nim ćwiczyć swoje umiejętności - mówi wiceprezydent Kielc. Już wczoraj teren został oczyszczony, a wysoka trawa skoszona.

Tor na Ślichowicach został zbudowany jesienią 2006 roku. Stało się to na prośby młodych miłośników ekstremalnej jazdy na rowerze. Ma 340 metrów długości i 14 przeszkód do wyskoków.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów