Nie ma skażenia po powodzi

ada
2010-07-30 , aktualizacja: 29.07.2010 19:50
A A A Drukuj
Woda i gleba na terenach popowodziowych w Sandomierzu nie są skażone - wynika z badań zleconych przez miasto oraz danych sanepidu, który na bieżąco sprawdza wodę.
Woda
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Woda
Sandomierzanie obawiali się skażenia, bo majowa powódź zalała cmentarz, stacje benzynowe oraz firmę San-Ta-EKO, która zajmuje się gospodarką odpadami, także tymi niebezpiecznymi. - Dlatego zwróciłem się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o zbadanie gleby, próbki pobrano w dziesięciu miejscach. Kilka dni temu otrzymałem protokół. Wynika z niego, że gleba nadaje się do celów rolniczych, nie są przekroczone dopuszczalne normy żadnych związków chemicznych. Chodzi m.in. o ołów czy substancje ropopochodne - informuje Jerzy Borowski, burmistrz Sandomierza.

Dodaje, że nie ma też zagrożenia jeśli chodzi o wodę. - Sanepid bada wodę nawet dwa, trzy razy na dobę. Spokojnie nadaje się ona do picia. Podczas powodzi pompowaliśmy wodę cały czas, bo zdecydowaliśmy, aby nie zakręcać wodociągu. Mogłoby to bowiem doprowadzić do skażenia. Dużo tej wody poszło do tej brudnej, ale to zabezpieczyło nas, że do wodociągu nie dostały się żadne bakterie - mówi burmistrz.

Badania gleby na terenach popowodziowych rozpocznie też wkrótce Okręgowa Stacja Chemiczno-Rolnicza w Kielcach. Będzie się to odbywać w ramach bezpłatnej pomocy dla poszkodowanych rolników, na którą zgodził się minister rolnictwa. - Do 8 sierpnia czekamy na wykazy z gmin wszystkich rolników, których dotknęła powódź. Gdy je otrzymamy, rozpoczniemy pobieranie prób do badań - informuje Maria Bobrowska, kierowniczka laboratorium Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej w Kielcach.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos