To dzieci ambasadora RP w Kanadzie zginęły w tragedii w Łagowie

Agnieszka Drabikowska
11.08.2010 , aktualizacja: 11.08.2010 20:57
A A A Drukuj
15-letnia Maria i 19-letni Michał oraz ich 20-letnia kuzynka Sylwia zginęli w dramatycznym wypadku, który w poniedziałek rano wydarzył się w Łagowie. Dwoje pierwszych to dzieci ambasadora RP w Kanadzie.
W tragedii w Łagowie zginęły trzy osoby
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
W tragedii w Łagowie zginęły trzy osoby
Informacje "Gazety" potwierdza tygodnik polonii kanadyjskiej "Życie". "Z wielkim bólem donosimy, że obecnego ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej w Kanadzie pana Zenona Kosiniak-Kamysza i jego żonę Katarzynę dotknęła największa, jaką można sobie wyobrazić, tragedia osobista - śmierć obydwojga dzieci. Łączymy się w bólu z państwem Kamyszami i wszystkimi ich bliskimi" - czytamy na stronie tygodnika polonii kanadyjskiej "Życie".

Tragedia wydarzyła się w poniedziałek ok. godz. 5 nad ranem w Łagowie. Jadący drogą wojewódzką renault megane najprawdopodobniej nie zatrzymał się przed znakiem "stop" i wjechał na skrzyżowanie z krajową 74 prosto pod tira z naczepą. Auto stanęło w płomieniach, na ratunek ruszył kierowca tira, ale parząc sobie ręce zdołał wyciągnąć tylko jedną osobę, kobietę. Niestety, zmarła mimo reanimacji. Dwie inne osoby spłonęły w aucie. Kierowca tira relacjonował, że gdyby ktoś mu pomógł, być może udałoby się uratować tych ludzi. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim.

- Samochód, którym jechały ofiary wypadku należał do ambasadora RP w Kanadzie. Zginęły trzy osoby: dwie kobiety i mężczyzna. Jednak ze względu na fakt, że ciała były zwęglone, aby zidentyfikować ofiary konieczne jest wykonanie badań genetycznych. Mamy oczywiście przypuszczenia, że samochodem mogła podróżować rodzina pana ambasadora, ale będziemy mogli się wypowiadać dopiero znając wyniki badań DNA - wyjaśnia Sławomir Mielniczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Jak podaje m.in. kanadyjska gazeta Ottawa Citizen dzieci ambasadora - 15-letnia Maria i 19-letni Michał - odwiedzali podczas wakacji rodzinę w Polsce. Towarzyszyła im kuzynka z Oshawy, 20-letnia Sylwia, Kanadyjka. Prawdopodobnie to ona tragicznego dnia prowadziła samochód.

- Ta straszna wiadomość dotarła do nas we wtorek poprzez posła Blainea Calcins'a, przewodniczącego kanadyjsko-polskiej grupy przyjaźni parlamentarnej, który przesłał wiadomość wraz z kondolencjami dla państwa Kosiniak-Kamyszów. W tej chwili kiedy rozmawiamy tutaj z kimkolwiek, wszyscy są wstrząśnięci. Najgorsza rzecz jaka może się wydarzyć w życiu, to śmierć dziecka. A z drugiej strony fakt, że dotyczy to oficjalnej osoby jeszcze wzmaga ogrom tej tragedii - podkreśla Jacek Szczepiński, redaktor tygodnika polonii kanadyjskiej "Życie".

Sylwia Domisiewicz, szef protokołu Ambasady Polskiej w Ottawie, we wtorek powiedziała dziennikarzom, że ambasador miał w planach podróż do Polski w czwartek na okresowe spotkanie korpusu dyplomatycznego. Wtedy miał się spotkać z dziećmi. Po tragicznej wiadomości państwo Kamyszowie natychmiast polecieli do Polski, przed odlotem odwiedził ich ksiądz proboszcz parafii św. Jacka w Ottawie. Ich córka Maria uczyła się w Colonel By Secondary School w Ottawie, Michał był studentem University of Ottawa.

W środowej "Gazecie Wyborczej" minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski "wstrząśnięty ogromem osobistej tragedii" jaka spotkała ambasadora Kosiniak-Kamysza i jego żonę zamieścił wyrazy współczucia dla rodziny.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    190 głosów