Most na Lubrzance do wyburzenia
2010-08-12
, aktualizacja: 11.08.2010 20:36
Koniec problemów z mostem i Lubrzanką zalewającą okolice ul. Zielnej w Kielcach. - Nie ma sensu go utrzymywać. Wyburzymy go - zapowiada prezydent Kielc.
ZOBACZ TAKŻE
- Piłka ręczna. Bielecki się rozkręca. 4 gole dla "Lwów"! (11-08-10, 08:49)
- Wybrano dyrektora Europejskiego Centrum Bajki (12-08-10, 18:46)
- Organizacje doradzą marszałkowi (12-08-10, 10:00)
- Dziki parking na ul. Małej (12-08-10, 08:44)
- Duma Katalonii od czwartku w Kielcach (12-08-10, 07:00)
- Remont wału w Koćmierzowie. Będą dodatkowe umocnienia (11-08-10, 23:00)
- Tajemniczy wypadek, ofiara leżała na jezdni (11-08-10, 22:33)
- Wydarzenie sezonu. Inny wymiar Chopina (11-08-10, 20:38)
- Uniwersytet dostanie miliony z RPO (11-08-10, 20:35)
- Firma z Warszawy może przejąć KKSM. Związkowcy protestują (11-08-10, 20:17)
- To dzieci ambasadora RP w Kanadzie zginęły w tragedii w Łagowie (11-08-10, 18:23)
O tym moście pisaliśmy wiele razy. - To jakaś paranoja. Ile razy można przeżyć powódź z powodu jednego mostu, który nadaje się tylko do wyburzenia? - mówili zdenerwowani mieszkańcy ul. Zielnej w kwietniu 2006 roku. Podtopienia powtarzają się tam regularnie, a przyczyną jest źle zbudowany most. Jak wynika z ekspertyzy przygotowanej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie, bardzo poważnie, bo aż o 50 proc., tamuje on przepływ wody. Most został wybudowany w latach 70. przez wojsko, podobno bez wymaganej dokumentacji.
Od lat mieszkańcy okolicznych domów domagają się jego wyburzenia i budowy nowej przeprawy. Miejski Zarząd Dróg miał nawet dokumentację i potrzebne pozwolenia. Ale problemem były koszty oszacowane na około 2,5 mln zł. - Ciągle brakuje tych pieniędzy. Ten most jest potrzebny, ale korzysta z niego stosunkowo niewiele osób. Są ważniejsze inwestycje - tłumaczył w 2006 roku Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD.
Pod koniec maja, po kolejnym podtopieniu, mieszkańcy ul. Zielnej o pomoc poprosili premiera Donalda Tuska.
W liście przesłanym do jego kancelarii skarżą się na prezydenta Wojciecha Lubawskiego, piszą, że jest: "winny zaniedbania (...) dotyczącego nierozebrania starego mostu tamującego wodę na rzece Lubrzance, co jest przyczyną systematycznych wylewów rzek i niszczenia naszych posesji".
Kancelaria prezesa Rady Ministrów o zajęcie się sprawą poprosiła kielecką radę miasta. - Jeżeli wpłynęło takie pismo, to w pierwszej kolejności zajmuje się tym komisja rewizyjna, która zbada sprawę. Uzyskanie odpowiedzi trochę potrwa, ale na pewno będzie ona przesłana do zainteresowanych - zapewnia Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miasta.
Ale to nie rozwiązuje sprawy budowy mostu. - Brakuje pieniędzy. Pamiętam, że do wyboru mieliśmy albo przebudowę tego mostu, albo mostu Herbskiego. Wybraliśmy ten drugi, bo jest zdecydowanie ważniejszy - mówi Czekaj.
Tymczasem okazuje się, że prezydent Wojciech Lubawski już podjął decyzję: - Moim zdaniem ten most w ogóle nie jest potrzebny. Wyburzymy go - twierdzi.
Przypomina, że w pobliżu na budowanym odcinku drogi ekspresowej nr 74 powstaje nowy most. - Po zakończeniu tej inwestycji dotychczasowa droga krajowa i most, po którym teraz jeździmy, będzie przeznaczony tylko dla ruchu lokalnego. Więc to rozwiąże kwestię dojazdu do domów na ul. Zielnej, bo różnica odległości do pokonania to ledwie kilkaset metrów i most na Zielnej nie będzie potrzebny - twierdzi Lubawski.
Od lat mieszkańcy okolicznych domów domagają się jego wyburzenia i budowy nowej przeprawy. Miejski Zarząd Dróg miał nawet dokumentację i potrzebne pozwolenia. Ale problemem były koszty oszacowane na około 2,5 mln zł. - Ciągle brakuje tych pieniędzy. Ten most jest potrzebny, ale korzysta z niego stosunkowo niewiele osób. Są ważniejsze inwestycje - tłumaczył w 2006 roku Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora MZD.
Pod koniec maja, po kolejnym podtopieniu, mieszkańcy ul. Zielnej o pomoc poprosili premiera Donalda Tuska.
W liście przesłanym do jego kancelarii skarżą się na prezydenta Wojciecha Lubawskiego, piszą, że jest: "winny zaniedbania (...) dotyczącego nierozebrania starego mostu tamującego wodę na rzece Lubrzance, co jest przyczyną systematycznych wylewów rzek i niszczenia naszych posesji".
Kancelaria prezesa Rady Ministrów o zajęcie się sprawą poprosiła kielecką radę miasta. - Jeżeli wpłynęło takie pismo, to w pierwszej kolejności zajmuje się tym komisja rewizyjna, która zbada sprawę. Uzyskanie odpowiedzi trochę potrwa, ale na pewno będzie ona przesłana do zainteresowanych - zapewnia Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miasta.
Ale to nie rozwiązuje sprawy budowy mostu. - Brakuje pieniędzy. Pamiętam, że do wyboru mieliśmy albo przebudowę tego mostu, albo mostu Herbskiego. Wybraliśmy ten drugi, bo jest zdecydowanie ważniejszy - mówi Czekaj.
Tymczasem okazuje się, że prezydent Wojciech Lubawski już podjął decyzję: - Moim zdaniem ten most w ogóle nie jest potrzebny. Wyburzymy go - twierdzi.
Przypomina, że w pobliżu na budowanym odcinku drogi ekspresowej nr 74 powstaje nowy most. - Po zakończeniu tej inwestycji dotychczasowa droga krajowa i most, po którym teraz jeździmy, będzie przeznaczony tylko dla ruchu lokalnego. Więc to rozwiąże kwestię dojazdu do domów na ul. Zielnej, bo różnica odległości do pokonania to ledwie kilkaset metrów i most na Zielnej nie będzie potrzebny - twierdzi Lubawski.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Most na Lubrzance do wyburzenia
jano2010
12.08.10, 15:21
No tak absurdalnego rozwiązania to ja jeszcze nie słyszałem ! To jest ul.Zielna a nie jakieś Alternatywy 4. Zapraszam do wizji lokalnej jak to miałbywyglądać dojazd do posesji poprzez most »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





