Maszt na Malikowie pod kontrolą
2010-09-02
, aktualizacja: 01.09.2010 20:56
Jeżeli pogoda nie przeszkodzi, to jeszcze w tym tygodniu inspektorzy ochrony środowiska sprawdzą, z jaką mocą działa nadajnik telefonii komórkowej na Malikowie. Jego budowa wywołała gwałtowne protesty mieszkańców.
ZOBACZ TAKŻE
- Powódź w Marzyszu, w Daleszycach domy na wyspie (02-09-10, 15:37)
- Cztery osoby zgodziły się na ewakuację w Wąchocku (02-09-10, 13:05)
- Ewakuacja w Wąchocku. Wylała Kamienna (02-09-10, 12:30)
- Prezydent Komorowski w Targach Kielce (02-09-10, 11:51)
- Nielegalne konopie w Lipniku (02-09-10, 11:40)
- Szpitale zazdroszczą Mazowszu (02-09-10, 09:00)
- KCK chce się otworzyć na miasto (02-09-10, 01:00)
- Uciążliwy tartak do rozbiórki (01-09-10, 20:59)
- Najwyższy szczyt pełen śmieci (01-09-10, 20:58)
Zlecenie wykonania takiej kontroli dał kielecki urząd miasta. Za takie pomiary odpowiadają wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska. Mają oni sprawdzić, czy nadajnik zamontowany na wybudowanym w ubiegłym roku maszcie na Malikowie nie emituje szkodliwego promieniowania i nie przekracza mocy, którą podał we wniosku o pozwolenie na budowę operator. Jest nim firma Polkomtel, do której należy sieć Plus GSM. - Do pomiarów potrzebna jest ładna pogoda, czekamy na nią. Zleciliśmy te badania, bo to obiecał w ubiegłym roku prezydent Kielc - mówi Robert Urbański, dyrektor wydziału ochrony środowiska.
Budowa masztu na Malikowie wywołała gwałtowne protesty mieszkańców. Przez kilka dni od kilkudziesięciu do kilkuset osób blokowało ulicę Malików, domagając się unieważnienia pozwolenia na budowę takiego obiektu. Oskarżali władze miasta, że nikt ich o takiej inwestycji nie poinformował. Inwestor na tydzień wstrzymał budowę, w międzyczasie przedstawiając dokumenty, które potwierdzały brak negatywnego wpływu takiego nadajnika na otoczenie. Miasto zadeklarowało wtedy, że będzie monitorować moc nadajnika.
Budowa masztu na Malikowie wywołała gwałtowne protesty mieszkańców. Przez kilka dni od kilkudziesięciu do kilkuset osób blokowało ulicę Malików, domagając się unieważnienia pozwolenia na budowę takiego obiektu. Oskarżali władze miasta, że nikt ich o takiej inwestycji nie poinformował. Inwestor na tydzień wstrzymał budowę, w międzyczasie przedstawiając dokumenty, które potwierdzały brak negatywnego wpływu takiego nadajnika na otoczenie. Miasto zadeklarowało wtedy, że będzie monitorować moc nadajnika.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Maszt na Malikowie.
kielcenoca
02.09.10, 10:10
Dla władz miasta to jest i tak ;O jeden maszt za daleko ...»
Najczęściej czytane24 htydzień



