Niezwykła historia. Oficer z młynarskiego rodu

Janusz Kędracki
2010-09-03 , aktualizacja: 03.09.2010 19:25
A A A Drukuj
Jako oficer wywiadu ostrzegał komendantów AK przed aresztowaniami, tworzył rolniczą "Solidarność" i niezależny ruch ludowy, był najstarszym więźniem politycznym w końcówce PRL-u. Józefowi Telidze poświęcona jest otwarta w piątek wystawa w Muzeum Historii Kielc.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Wywodził się rodu Teligów, który od drugiej połowy XVIII wieku prowadził młyn w Bielinach. Tam w domu ojca młynarza spędził dzieciństwo, ale nie poszedł w jego ślady. Skończył Seminarium Nauczycielskie w Kielcach, potem studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przed wojną pracował jako nauczyciel w szkołach w Ostrowcu i Iwaniskach, a w czasie okupacji w Nieskurzowie i Radomiu. Już w listopadzie 1939 roku wstąpił do tajnej Służby Zwycięstwu Polski, a potem do ZWZ i AK. Od 1943 roku był szefem "Sosny", radomskiej ekspozytury wywiadu AK. Przyczynił się do zlikwidowania niemieckiego transportu broni chemicznej, która miała być użyta pod Stalingradem. Na wystawie zobaczyć można także dokumenty świadczące o tym, że ostrzegał komendantów głównych AK przed aresztowaniem: gen. Stefana "Grota" Roweckiego przez Niemców, a gen. Leopolda "Niedźwiadka" Okulickiego przez NKWD.

W latach 1980-81 Teliga tworzył "S" na wsi, zakładał m.in. z Bronisławem Komorowskim i Antonim Macierewiczem Kluby Służby Niepodległości, a w stanie wojennym Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników. Aresztowany w 1985 roku spędził w więzieniu 12 miesięcy. Miał wówczas 72 lata, był najstarszym więźniem politycznym w PRL-u. O jego uwolnienie apelowały partie chłopskie z całej Europy.

Pod koniec lat 80. zaangażował się w tworzenie niezależnego ruchu ludowego i reaktywowanie PSL-u. Kiedy jednak tę partię zdominowali ludzie wywodzący się z ZSL, przeniósł się do Polskiego Forum Ludowo-Chrześcijańskiego "Ojcowizna". Członkowie tego niewielkiego ugrupowania przyjechali wczoraj do Kielc na otwarcie wystawy. Nie zabrakło też kombatantów AK, działaczy rolniczej "S" oraz przyjaciół i rodziny Józefa Teligi. - Od dziecka wpajał nam miłość ojczyzny, czytał "Trylogię", wiersze Mickiewicza - mówił jego najstarszy syn Marek, który mieszka w Bielinach.

Józef Teliga zmarł w grudniu 2007 roku, spoczywa na Cmentarzu Nowym w Kielcach. Przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Słoń zapowiedział nazwanie jego imieniem ulicy lub innego miejsca w mieście. - Kielce zasługują na takiego patrona - podkreślił.

Wystawę "Józef Teliga 1914-2007" można będzie oglądać w Muzeum Historii Kielc przez dwa tygodnie.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos