Wypadek w Dębskiej Woli. Tragedia przez pijanego pieszego?
2010-09-27
, aktualizacja: 27.09.2010 19:41
Czy to pijany pieszy idący drogą był przyczyną tragicznego wypadku w Dębskiej Woli? W niedzielny wieczór zginęło tam pięć osób.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwie osoby zginęły w wypadku w gminie Mirzec (28-09-10, 11:40)
- Wypadek w Brodach, nie żyje 54-letni kierowca lanosa (28-09-10, 11:16)
- Remont Wikaryjskiej. Żle z tą budową (28-09-10, 10:00)
- Jak się tworze program wyborczy. PSL nas wyedukuje. (28-09-10, 10:00)
- Drogówka za kratkami. "Sprzedawali się za paczkę chipsów" (29-09-10, 09:16)
- Ośmiu policjantów drogówki zatrzymanych za korupcję. To prawie cały wydział (28-09-10, 16:21)
- Wyborcze zakłady. Na Lubawskim nie zarobisz (28-09-10, 09:00)
- Prezydent Gierada obniży podatki? (27-09-10, 23:00)
- Vive po lekcji od Celje. Bez ciepłych słów [WIDEO, ZDJĘCIA] (27-09-10, 20:00)
- Miał aż 3 promile i prowadził tira (27-09-10, 18:08)
- Skargi na marszałka do... marszałka (27-09-10, 23:00)
- Wpadka z hangarem na lotnisku w Masłowie (27-09-10, 23:00)
- Tramwajem na prezydenta Kielc (27-09-10, 19:16)
- Będzie kolejny parking przy Bocznej (27-09-10, 19:17)
Do tragedii doszło przed godz. 20. Na drodze wojewódzkiej Kielce - Pińczów w Dębskiej Woli (gm. Morawica) czołowo zderzyły dwa volkswageny: golf i bora. W wyniku zderzenia golf stanął w płomieniach. Na miejscu zginęli czterej mężczyźni podróżujący tym autem, mieszkańcy gminy Morawica: 25-, 27 - i 34-latek z Drochowa oraz 23-latek z Kawczyna. Gdy na miejsce dotarli ratownicy, kierowca vw bory, 50-letni mieszkaniec Woli Zagojskiej (powiat pińczowski), dawał oznaki życia. Zmarł po wydobyciu z wraku auta. Jadącą z nim jego żonę z urazami głowy i kończyn odwieziono do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przyczyny tragedii nie są jeszcze znane. - Być może była to wina pieszych. Bardzo liczymy na zeznania poszkodowanej kobiety - informuje Grzegorz Dudek z KWP.
Wczoraj z "Gazetą" skontaktował się mężczyzna twierdzący, że jechał tą drogą tuż przed tragedią. - To musiało być kilka minut przed wypadkiem, bo gdy dojeżdżałem do Morawicy, już jechały karetki. Ulicą szedł pijany mężczyzna. Trudno było go zauważyć, bo ubrany był na czarno. Być może on przyczynił się do tego tragicznego wypadku, bo któryś z kierowców chciał go ominąć - opowiadał. Policja liczy na pomoc takich osób. - Świadkowie, którzy widzieli wypadek, proszeni są o kontakt z nami - mówi Dudek.
Wczoraj z "Gazetą" skontaktował się mężczyzna twierdzący, że jechał tą drogą tuż przed tragedią. - To musiało być kilka minut przed wypadkiem, bo gdy dojeżdżałem do Morawicy, już jechały karetki. Ulicą szedł pijany mężczyzna. Trudno było go zauważyć, bo ubrany był na czarno. Być może on przyczynił się do tego tragicznego wypadku, bo któryś z kierowców chciał go ominąć - opowiadał. Policja liczy na pomoc takich osób. - Świadkowie, którzy widzieli wypadek, proszeni są o kontakt z nami - mówi Dudek.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Wypadek w Dębskiej Woli. Tragedia przez pijaneg...
leo54
28.09.10, 10:12
nie ma się co oszukiwać-obaj kierowcy musieli nieżle zapie.....ć, a szukanie jakiegoś pijaka jest bezcelowe.»
Najczęściej czytane24 htydzień





