W Sandomierzu przed powodzią ostrzegą SMS-sem

Monika Rosmanowska
25.10.2010 , aktualizacja: 25.10.2010 09:12
A A A Drukuj
"Stan alarmowy na Wiśle został przekroczony" - już wkrótce taki komunikat na komórkę mogą dostawać sandomierzanie. Wystarczy, że podadzą swój numer telefonu, a władze gminy wyślą im ostrzeżenie o zagrożeniach czy informacje o ważnych wydarzeniach.
Sandomierz
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Sandomierz
Systemem komunikacji esemesowej w Sandomierzu będą objęte: urząd miasta, policja, straż pożarna, straż miejska oraz Centrum Zarządzania Kryzysowego. Każdy, kto udostępni gminie swój numer telefonu, będzie otrzymywał informacje m.in. o zbliżających się zagrożeniach.

Pomysł wprowadzenia systemu pojawił się po tegorocznej powodzi, kiedy to wiele osób podnosiło, że nie zostały poinformowane o nadchodzącym kataklizmie. - Teraz wystarczy jedno kliknięcie, by ze stanowiska kierowania przekazać informację każdemu zainteresowanemu - bez względu na to, gdzie będzie w danym momencie. W czasach, gdy niemal każdy ma komórkę, to niezwykle wygodna i błyskawiczna forma powiadamiania. A i koszt niewielki. Samo wprowadzenie systemu będzie nas kosztowało kilkanaście tysięcy złotych, plus koszt wysyłania esemesów - tłumaczy Jerzy Borowski, burmistrz Sandomierza.

Władze miasta planują uruchomienie systemu jeszcze w tym roku. Poza ostrzeżeniami o zagrożeniach chcą też informować mieszkańców np. o: stanie dróg na terenie gminy, awariach, remontach, pogodzie (zbliżających się intensywnych opadach czy silnym wietrze), a przedsiębiorców o przetargach oraz o ważnych wydarzeniach kulturalnych czy sportowych. - System można dowolnie rozszerzać. Będziemy dyskutować z mieszkańcami i to oni zdecydują, o czym chcą być informowani - zaznacza burmistrz Borowski.

Aby otrzymywać wiadomości, wystarczy wysłać esemes o treści charakterystycznej dla gminy na specjalny numer, który zarejestruje mieszkańców w serwisie Sisms.pl - Samorządowym Informatorze SMS, stworzonym przez wrocławską firmę. Usługa będzie bezpłatna, sandomierzanie zapłacą tylko za wysłanie pierwszej wiadomości, co kosztuje tyle co zwykły esemes. Każdy i w każdej chwili może zrezygnować z otrzymywania komunikatów.

Dofinansowany z Unii system działa w kilkudziesięciu gminach województw dolnośląskiego, lubuskiego, mazowieckiego i opolskiego. W Świętokrzyskiem oprócz Sandomierza na system zdecydowały się także gminy Samborzec i Kunów.

Jego twórcy dostali drugą nagrodę w konkursie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na "Najlepszą usługę roku 2009". Według wyliczeń Samorządowego Informatora SMS gminy w pierwszym roku korzystają z usługi za darmo, wykorzystując darmowe esemesy, które mają w pakiecie. Koszty informowania w kolejnym roku to mniej więcej 8-10 tys. zł, zakładając, że w serwisie zarejestruje się około 15 proc. mieszkańców. - System działa u nas od jesieni 2009 roku i jesteśmy bardzo zadowoleni. Wprowadziliśmy go przede wszystkim z uwagi na obecność w naszym mieście zakładów chemicznych - mówił "Gazecie" w Częstochowie Stanisław Jastrzębski, burmistrz Brzegu Dolnego na Opolszczyźnie.

O skuteczności systemu najlepiej przekonali się mieszkańcy jednego z dolnośląskich miast, w którym zaginęła kilkuletnia dziewczynka. Dzięki esemesom dziecko znalazło się w ciągu zaledwie 20 minut.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • W Sandomierzu przed powodzią ostrzegą SMS-sem plyn_lugola 25.10.10, 11:49

    Da się? Da się - trzeba tylko chcieć. Podoba mi się też to, że mając już przygotowany szkielet systemu dokładane mogą być do niego informacje inne niż tylko powodziowe.Rząd mógłby »