Prezes NFZ ma gest. Po 12 tys. premii dla wszystkich dyrektorów

Angelina Kosiek
23.12.2010 , aktualizacja: 23.12.2010 08:55
A A A Drukuj
Wysokie premie przyznał prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podległym sobie dyrektorom oddziałów wojewódzkich. - Miał do tego prawo, gwarantuje mu to układ zbiorowy - broni szefa rzecznik centrali NFZ-etu. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia, które stwierdziło, że nie było jasnych reguł nagradzania.
Narodowy Fundusz Zdrowia
Fot. NFZ
Narodowy Fundusz Zdrowia
Jak się nieoficjalnie dowiedziała "Gazeta", ministerstwo w związku z tą sprawą przeprowadziło kontrolę. Dotyczyła ona m.in. odpraw oraz nagród wypłaconych dyrektorom oddziałów wojewódzkich.

- Kontrola odbywała się w centrali Narodowego Funduszu Zdrowia, ale nic nie mogę powiedzieć o szczegółach. Procedury nie zostały jeszcze zakończone - twierdzi Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Tymczasem, jak ustaliliśmy, resort zarzucił centrali NFZ-etu, że nie było jasnych kryteriów przyznawania nagród i premii. W tym roku dyrektorzy dostali po 12 tys. zł.

- Nikt niczego nam jeszcze w tej sprawie nie przedstawił. Jestem zdziwiony, że dziennikarze dowiedzieli się o tym jako pierwsi - mówi Andrzej Troszyński, rzecznik centrali NFZ-etu. Przyznaje, że dyrektorzy otrzymali premie. - O ich wysokości nie mogę mówić, bo nie zostałem do tego upoważniony - twierdzi.

Troszyński nie chce też zdradzić, za co dokładnie przyznano nagrody dyrektorom oddziałów wojewódzkich. - Prezes centrali NFZ-etu ma prawo przyznawać nagrody zgodnie z układem zbiorowym. Dyrektorzy po prostu dobrze pracowali: sumiennie, rzetelnie i twórczo - wylicza Troszyński.

Nagradzaniem dyrektorów oddziałów NFZ-etu zdziwiony jest poseł Sławomir Kopyciński (Sojusz Lewicy Demokratycznej), członek sejmowej komisji zdrowia. - Może rzeczywiście wszystko jest zgodne z prawem, ale moim zdaniem premie nie mają żadnych uzasadnień ekonomicznych - wyjaśnia.

- Gratuluję dobrego humoru centrali NFZ-etu i dyrektorom poszczególnych oddziałów. Tylko można pozazdrościć takich premii - mówi Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach.

Poseł Kopyciński ma wątpliwości, czy to jest zgodne z prawdą. - Szczególnych osiągnięć w ich pracy nie widzę. To, że dyrektorzy szpitali podpisali na czas kontrakty? Innego wyjścia nie mieli - mówi Kopyciński.

Parlamentarzysta będzie w tej sprawie żądał informacji od minister zdrowia Ewy Kopacz. - Zadam sobie trochę trudu i napiszę interpelację poselską. W końcu w skali całego kraju na nagrody i premie muszą iść setki milionów złotych. Tymczasem gratuluję dyrektor świętokrzyskiego oddziału NFZ-etu Zofii Wilczyńskiej wysokiej premii i życzę wesołych świąt - zaznacza Kopyciński.

Podziel się

  • 107 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

  • Prezes NFZ ma gest. Po 12 tys. premii dla wszys... keti3 23.12.10, 12:57

    skandal!!! nie ma pieniedzy by móc leczyć dzieci chore na raka ale zeby nabic kabze wypasionym tłustym tyłkom dyrektorów pieniadze sie znalazły??? gratuluje i zycze Wesołych Swiat!! szczyt »

  • Prezes NFZ ma gest. Po 12 tys. premii dla wszys... bondzol1 23.12.10, 16:23

    A ja k... zapłaciłem składkę,obowiązkowo,nikt mi premii nie dał, na leczenie kasy niema, ludzie umierają bo z przeszczepem nie zdążono. Bo NFZ pieniędzy niema.Po co jest ta instytucja? »

  • Ahhhh ta Polska to jest bagno... slonzokkk 23.12.10, 16:24

    "Dyrektorzy po prostu dobrze pracowali: sumiennie, rzetelnie i twórczo" No tak bardzo tworczo, w szpitalu w moim miescie zamykaja oddzial za oddzialem bo kasy niema.... »