Drewno drożeje. I to rekordowo

Ziemowit Nowak
2011-01-15 , aktualizacja: 14.01.2011 19:05
A A A Drukuj
Ceny drewna opałowego wzrosły w ostatnich tygodniach rekordowo. To m.in. dlatego, że coraz więcej biomasy spalają elektrownie i elektrociepłownie

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Takich podwyżek nikt się nie spodziewał. Na aukcjach ceny drewna oferowanego przez przedsiębiorstwo Lasy Państwowe rosły wprawdzie co roku o kilkanaście procent, ale w tym roku skoczyły aż o 70-100 proc., zależnie od gatunku. Lasy Państwowe są praktycznie monopolistą na rynku, sprzedają drewno na corocznych aukcjach w internecie, najwięcej z nich kończy się w listopadzie. A na podstawie cen z licytacji Lasy Państwowe ustalają ceny wywoławcze na następny rok.

- Jak jeden klient usłyszał cenę, to chwilę milczał, w końcu przeklął: Co was, powaliło!? Używa olchy w wędzarni, rok temu płacił 130 zł za metr sześcienny, w tym musiał dać 170 zł - opowiada Krzysztof Zatorski, właściciel firmy handlu drewnem z Kołomani.

I wylicza, że rok temu podniósł ceny drewna o 12 proc., w tym średnio musiał o 40 proc. - Niektóre gatunki zdrożały nawet o 100 proc. Najbardziej drewno budowlane, a z opałowego grab i buk - mówi Zatorski.

Ceny drewna irytują nie tylko drobnych odbiorców, lecz także zagrażają egzystencji co słabszych tartaków, które sprzedają głównie drewno budowlane. - Pierwsze objawy tej choroby będą w marcu, agonie nastąpią w czerwcu. Kiszki mi się przewracają, spać nie mogę, jak patrzę na te ceny. Ja ludzi zatrudniam, mam pięciu pracowników, co zrobię? - pyta Andrzej Karcz, właściciel tartaku PPHU Stolkar w Zagnańsku.

Wylicza, że w tym roku za surowiec z Lasów Państwowych musi zapłacić o 70 proc. więcej. - Ale cenę tarcicy dla odbiorców podniosłem o jakieś 25-30 proc. Żeby wyjść na swoje, muszę więcej przerobić - tłumaczy Karcz.

Nie czeka z założonymi rękami. Zaczął dzwonić do stałych odbiorców i informować ich o rekordowej skali tegorocznych podwyżek. - Zaczynam klientów przyzwyczajać, powiadamiam o zaistniałej sytuacji. Najgorzej byłoby z dnia na dzień zerwać kontakty i kontrakty - wyjaśnia Karcz.

Zatorski za drenowanie rynku wini elektrownie i elektrociepłownie. - Oni dostają zwroty z Unii Europejskiej od kosztów zakupionej biomasy, zwykli klienci nie. Zakłady robią duże zakupy na aukcjach, drewna brakuje, więc ceny idą w górę - tłumaczy.

Karcz też widzi wzrost popytu. - Ktoś przebija te ceny na aukcjach, najwyraźniej powstali jacyś nowi, duzi odbiorcy. To się czuje. Jeśli robią to za pieniądze z budżetu Unii, to jest nierynkowe - ocenia.

Jerzy Kak, dyrektor generalny Elektrowni Połaniec, która spala oprócz węgla również biomasę, czyli m.in. drewno, nie widzi jednak bezpośredniego związku wzrostu cen drewna z zapotrzebowaniem energetyki. - Od lat spalamy do 20 proc. biomasy w stosunku do całego paliwa. Pierwszy raz zaczęliśmy w 2004 r. Ale zgodnie z przepisami prawa udział biomasy drzewnej spada, rośnie za to udział biomasy agro [czyli m.in. słomy, wierzby energetycznej z plantacji itp. - przyp. red.]. To powinno stabilizować ceny - twierdzi Kak.

Ale w Polsce powstają wciąż nowe bloki energetyczne wykorzystujące biomasę, na przykład Elektrociepłownia Kielce, która spala ją dopiero od dwóch lat. I to powoduje wzrost popytu na drewno.

Najgorsze, że firmy nim handlujące nie są w stanie przewidzieć, o ile zdrożeje za rok. Inwestycje w budowę np. drogiego kominka z płaszczem wodnym są więc obarczone dużym ryzykiem. - Nie znamy możliwości Lasów Państwowych, nie wiemy, ile rzucą drewna w danym roku na rynek i jak się zachowają uczestnicy licytacji - tłumaczy Karcz.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Drewno drożeje. I to rekordowo oloros 15.01.11, 12:25

    widac to w lesie - kradna drzewo na potege - niedlugo bedzie tu pustyniacala kielecka wies ogrzewa sie drzewem - nie stac ich nawet na wegiel a co tu mowic o innych zrodlachsolary , i inne »

  • Drewno drożeje. I to rekordowo janus-z333 15.01.11, 13:37

    Mieszkam w Kielcach,podstawą ogrzania mieszkania jest kominek.Do tej pory opłacało się grzać drewnem,10m3 wystarczyło na zimę,to 1800zł.Takie samo ogrzewanie gazem,bo i centralne na gaz »