Schronisko zostaje w Dyminach

Angelina Kosiek
2011-01-29 , aktualizacja: 28.01.2011 18:52
A A A Drukuj
Już wiadomo, że Kielce nie przyłączą się do budowy schroniska w okolicach Piekoszów. Nie zgodziły się podkieleckie gminy. Uznały, że wspólna inwestycja ze stolicą województwa byłaby dla nich zbyt dużym problemem. To oznacza, że schronisko zostaje w Dyminach.

Fot. Jarosław Kubalski / AG
ZOBACZ TAKŻE
- Stwierdziliśmy jednogłośnie, że budujemy międzygminne schronisko dla bezdomnych zwierząt bez udziału Kielc. To oznaczałoby dla nas zbyt wiele problemów. Kielce muszą same rozwiązać ten problem - mówi wójt Piekoszowa Tadeusz Dąbrowa.

Wczoraj przedstawiciele podkieleckich gmin zdecydowali, że właśnie w Piekoszowie powstanie schronisko dla bezdomnych zwierząt. Oprócz Piekoszowa będą tam trafiać zwierzaki z Zagnańska, Miedzianej Góry, Chmielnika, Strawczyna, Sitkówki-Nowin, Morawicy oraz Mniowa.

Piekoszów przekaże grunt, a pieniądze na budowę będą musiały znaleźć pozostałe gminy. Wójt Dąbrowa będzie zabiegał, żeby pracę znaleźli tam przede wszystkim mieszkańcy kierowanej przez niego gminy. - Oczywiście chcemy zaprosić do współpracy Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które kieruje schroniskiem w Dyminach. Czekamy na ich rady - mówi Dąbrowa.

Wczorajsza decyzja władz ośmiu podkieleckich gmin ostatecznie zamyka dyskusję w sprawie przyszłości schroniska w Kielcach. Przypomnijmy, że jednym z pomysłów na rozwiązanie problemu bezdomnych psów było właśnie stworzenie wspólnego dużego schroniska z Piekoszowem.

- Władze miasta na szczęście już przestały się upierać przy decyzji o przeniesieniu schroniska poza Kielce. W dodatku dowiedzieliśmy się, że znalazły się pieniądze na remont Dymin. To oczywiście bardzo dobra wiadomość - podkreśla Ewa Bartosik ze ŚTOnZ.

Informacje te potwierdza Zygmunt Mazur, dyrektor Zakładu Obsługi i Informatyki Urzędu Miasta w Kielcach. - Mamy już przygotowany plan remontu, który został zaakceptowany przez pana prezydenta. Zakres remontu uzgadnialiśmy też z powiatowym lekarzem weterynarii w Kielcach. Na najbliższej sesji radni podejmą ostateczną decyzję - wyjaśnia.

Remont powinien rozpocząć się pod koniec marca. - Prace potrwają najwyżej miesiąc, bo nie będzie to aż tak bardzo poważna inwestycja - tłumaczy Mazur. W schronisku wyremontowane zostaną boksy dla zwierząt, wybiegi oraz pomieszczenia biurowe.

Przypomnijmy: pod koniec listopada powiatowy lekarz weterynarii wykreślił z rejestru schronisko w Dyminach, bo okazało się, że zwierzęta są tam trzymane w skandalicznych warunkach. Nie miały co jeść, poza tym szerzyły się w placówce choroby zakaźne. Wiele kontrowersji budziły również braki w dokumentacji medycznej, a co za tym idzie - obawa, że zwierzęta usypiano bez potrzeby.

Schronisko prowadziło wtedy Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Kielcach. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa Kielc-Wschód.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów