Mówi Jolanta Zaucha, dyrektorka Gimnazjum nr 10 w Kielcach

wysł. pio
14.07.2009 , aktualizacja: 14.07.2009 11:55
A A A Drukuj
Żeby znaleźć się wśród "szkół sukcesu", trzeba wychodzić poza lekcje.
U nas są klasy piłkarskie, w których chłopcom notorycznie brakuje czasu, bo mają mecze i treningi. Więc szukamy każdej wolnej chwili, aby z nimi pracować, żeby mogli nadrobić zaległości. Wydaje mi się też, że łatwiej uzyskać dobre EWD w takiej szkole jak moja, gdzie mamy podstawówkę i gimnazjum. Ci sami nauczyciele uczą w obydwu szkołach i mają rozeznanie, na co stać uczniów. Cieszy mnie, że jesteśmy "szkołą sukcesu" w trudniejszej części matematyczno- przyrodniczej. To chyba zasługa naszych chłopców, których jest większość, a oni mają większe predyspozycje do przedmiotów ścisłych.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy