Radosne wnioski świętokrzyskich szkół

Piotr Burda
31.07.2009 , aktualizacja: 30.07.2009 19:40
A A A Drukuj
Szansa na zdobycie pomocy dydaktycznych. Co czwarta świętokrzyska gmina złożyła wnioski do rządowego programu "Radosna szkoła".
Zakłada on dofinansowanie szkół w pomoce dydaktyczne i place zabaw. - Mamy już zgłoszenia z 23 gmin i dziewięciu stowarzyszeń. Liczymy na to, że w ostatniej chwili dojdą kolejne, bo im więcej będzie wniosków, tym większe pieniądze dostaniemy z krajowej puli - mówi Urszula Wojsław-Kozłowska, zastępczyni dyrektora wydziału wychowania przedszkolnego, kształcenia podstawowego i gimnazjalnego w Świętokrzyskim Kuratorium Oświaty. Termin ich składania mija w poniedziałek.

Przeważają małe, liczące do 69 uczniów szkoły. Każda z nich ma szanse na 6 tys. zł na pomoce dydaktyczne. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, żeby znalazły się one w specjalnej sali, z której korzystać mają przede wszystkim uczniowie pierwszych klas podstawówek. Resort nie ukrywa, że ma to też związek z obniżeniem wieku szkolnego. Spośród większych szkół, powyżej 69 uczniów, o dofinansowanie ubiega się tylko 14 z województwa. One z kolei mają szansę na 12 tys. zł dotacji. Ta liczba powinna się znacznie powiększyć, bo w drodze do kuratorium jest wniosek samorządu kieleckiego. - Z tej pomocy chce skorzystać 21 kieleckich szkół podstawowych, czyli praktycznie wszystkie. Liczymy, że znajdą akceptację w urzędzie wojewódzkim - mówi Andrzej Sygut, zastępca prezydenta Kielc.

Te wnioski dotyczą jedynie pomocy dydaktycznych. W całym województwie tylko cztery placówki starają się o dofinansowanie budowy placów zabaw. Tu rządowe pieniądze są dużo większe, bo jest szansa na odpowiednio 64 tys. i 115 tys. zł. Będą one jednak rozpatrywane w drugiej kolejności, bo z założenia pierwszeństwo mają wnioski o pomoce dydaktyczne.

Ale i to się zmieni. W tym roku na "Radosną szkołę" przeznaczono bowiem 40 mln zł, za to w przyszłych latach ma to już być po 150 mln zł. - Wnioski, które nie zostaną teraz zaakceptowane, przejdą na kolejne lata - mówi Edyta Suchoń, dyrektorka zarządzania funduszami europejskimi w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. Jej zdaniem mała liczba starających się dofinansowanie placów zabaw wynika z krótkiego czasu, jaki miały samorządy na ich złożenie. - Zewnętrzny plac zabaw wymaga projektu, kosztorysu, dobrej lokalizacji i zapewnienia własnych środków w budżecie. Samorządy miały na to tylko trzy tygodnie - tłumaczy Suchoń.

piotr.burda@kielce.agora.pl



Sala "Radosnej szkoły"

Projekt przewiduje, że znajdą się w niej duże miękkie klocki, kolorowe piłki, materace do zabaw i ćwiczeń, tory przeszkód, zestawy umożliwiające pokonywanie wysokości, układanki, kąciki tematyczne. Na takiej sali ma zająć kącik relaksacyjny, w którym dzieci mają odpocząć po wypoczynku. Będą w nim materace i pufy.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów