Karol Bielecki już po operacji. Czy uratują oko?
2010-06-11
, aktualizacja: 12.06.2010 15:38
Cztery godziny operowali w nocy z piątku na sobotę Karola Bielelckiego lekarze ze szpitala w Lublinie. Źródła zbliżone do Karola Bieleckiego informują, że operacja przyniosła nadzieję na uratowanie oka wspaniałego reprezentanta Polski. Będzie jednak potrzebny kolejny zabieg. Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek, gdy w Kielcach drużyna Bogdana Wenty pokonała wicemistrzów świata i Europy Chorwację 25:24.
ZOBACZ TAKŻE
- Polska - Chorwacja 25:24 w meczu piłkarzy ręcznych (11-06-10, 20:15)
- Wielcy rywale już w Kielcach (10-06-10, 00:00)
- Wiertelak na koniec (09-06-10, 20:23)
- Polska vs. Chorwacja. Starcia gigantów (09-06-10, 12:19)
- Vive Targi Kielce w Lidze Mistrzów bez eliminacji! (15-06-10, 16:09)
- Piłka ręczna. Wenta: Młodzi pokazali, że umieją grać (11-06-10, 23:48)
- Piłka ręczna. Vive Targi Kielce wzmacnia dream team. Z Džombą na czele (11-06-10, 21:41)
- Piłka ręczna. Sławomir Szmal: Nie dało się zasnąć (12-06-10, 17:08)
- Ekstraklasa piłkarek ręcznych. Nowakowski trenerem Piotrcovii (12-06-10, 11:22)
- Karol Bielecki dla Sport.pl: Straciłem oko (18-06-10, 22:10)
- Kontuzja Bieleckiego. Klinika w Katowicach nie chciała pomóc? (12-06-10, 19:43)
- Kontuzja Bieleckiego. Oko rozgrywającego reprezentacji Polski reaguje na światło (12-06-10, 19:34)
RAPORTY
SERWISY
Karol Bielecki, wychowanek Wisły Sandomierz i były zawodnik kieleckiej siódemki, dramatycznie wyglądającego urazu okaz nabawił się w przypadkowym starciu w walce o piłkę. Pierwsze informacje mówiły, że najprawdopodobniej uszkodzona została gałka. Bielecki natychmiast trafił do szpitala wojewódzkiego w Kielcach, a potem przewieziony został do kliniki w Lublinie. Tam w nocy z piątku na sobotę przeszedł trwającą ok. 4 godzin operację. Nie ma oficjalnych informacji co będzie dalej. Źródła zbliżone do Karola Bieleckiego informują, że operacja przyniosła nadzieję na uratowanie oka wspaniałego reprezentanta Polski. Zdaniem lekarzy konieczna będzie jednak kolejna operacja. W niedzielę ma się zebrać konsylium pod przewodnictwem profesorów Zbigniewa Zagórskiego i Tomasza
Żarnowskiego, którzy zdecydują, czy zabieg będzie przeprowadzony w Polsce, czy za granicą.
Po tym zdarzeniu sportowy wymiar wizyty znakomitych Chorwatów u nas zszedł nieco na dalszy plan. Odbiło się ono też na grze dobrze radzących sobie w pierwszych minutach biało-czerwonych. Polacy zaczęli popełniać seryjnie proste błędy w ataku - tracili piłkę w siedmiu z rzędu atakach pozycyjnych! I przez dziesięć minut nie zdobyli gola. A ekipa z Bałkanów wykorzystała to maksymalnie, trafiając aż siedmiokrotnie.
Po przerwie podopieczni Wenty (postawił tak jak na początku na tych najbardziej sprawdzonych) rozpoczęli odrabianie strat. Pomógł bramkarz Adam Malcher, który obronił dwa rzuty karne (w pozostałych akacjach światową klasę pokazywał pierwszy golkiper kadry - Sławomir Szmal). A Polacy zaczęli znów trafiać. W 45. minucie po piątym kolejnym golu przegrywali już tylko 18:19. Ale tempa ciągle nie zwalniali. Przy głośnym dopingu publiczności świetnie "dysponowanej" publiczności w 55 min. i bramce Roberta Orzechowskiego wyszli na dwubramkowe prowadzenie - 24:22. Chorwaci w drugiej części nie mieli długimi momentami sposobu na pokonanie polskiej defensywy. Jej wodzem był Szmal wybrany na finał najlepszym zawodnikiem w polskim zespole. Wśród gości na takie samo wyróżnienie zapracował godny następca Ivano Balicia niesamowity Domagoj Duvnjak.
Rewanżowe spotkanie w niedzielę na warszawskim Torwarze. Początek o godz. 14.45. Transmisja w TV 4.
Polska - Chorwacja 25:24 (10:15)
Polska: Szmal, Malcher - Tłuczyński 7 (6), M. Jurecki 5, Jaszka 3, M. Lijewski 3, B. Jurecki 3, Orzechowski 2, Kuchczyński 1, Bielecki 1, Jachlewski, Żółtak, Gliński, Krieger, Zaremba, Adamuszek, Jankowski, Przysiek. Kary: 4 minuty.
Chorwacja: Pesić, Sego - Duvnjak 9, Horvat 5 (3), Strlek 3, Valcić 2, Marić 2, Bogunović 2, Banić 1, Musa, Koljanin, Cupić, Blazević. Kary: 6 minut.
Sędziowali: Vladimir Canda i Peter Brunovsky (obaj Słowacja). Widzów: 4000.
Przebieg - I połowa: 1:0, 1:1, 3:1, 3:2, 4:2, 4:3, 5:3, 5:4, 6:4, 6:5, 7:5, 7:6, 8:6, 8:7, 9:7, 9:8, 10:8, 10:15. II połowa: 10:16, 13:16, 13:18, 14:18, 14:19, 18:19, 18:21, 21:21, 21:22, 24:22, 24:23, 25:23, 25:24.
Bogdan Wenta po meczu:
- Zwycięstwo cieszy, chociaż uzyskane z młodą ekipą Chorwacji. Polscy młodzi piłkarze pokazali, że potrafią grać i stwarzać rywalom trudności. Nasi debiutanci też wypadli dobrze, szczególnie Kamil Krieger i Robert Orzechowski. Był to dla nich bardzo ważny mecz, konfrontacja ze światowej sławy drużyną - przeczytaj całą wypowiedź Wenty.
Żarnowskiego, którzy zdecydują, czy zabieg będzie przeprowadzony w Polsce, czy za granicą.
Po tym zdarzeniu sportowy wymiar wizyty znakomitych Chorwatów u nas zszedł nieco na dalszy plan. Odbiło się ono też na grze dobrze radzących sobie w pierwszych minutach biało-czerwonych. Polacy zaczęli popełniać seryjnie proste błędy w ataku - tracili piłkę w siedmiu z rzędu atakach pozycyjnych! I przez dziesięć minut nie zdobyli gola. A ekipa z Bałkanów wykorzystała to maksymalnie, trafiając aż siedmiokrotnie.
Po przerwie podopieczni Wenty (postawił tak jak na początku na tych najbardziej sprawdzonych) rozpoczęli odrabianie strat. Pomógł bramkarz Adam Malcher, który obronił dwa rzuty karne (w pozostałych akacjach światową klasę pokazywał pierwszy golkiper kadry - Sławomir Szmal). A Polacy zaczęli znów trafiać. W 45. minucie po piątym kolejnym golu przegrywali już tylko 18:19. Ale tempa ciągle nie zwalniali. Przy głośnym dopingu publiczności świetnie "dysponowanej" publiczności w 55 min. i bramce Roberta Orzechowskiego wyszli na dwubramkowe prowadzenie - 24:22. Chorwaci w drugiej części nie mieli długimi momentami sposobu na pokonanie polskiej defensywy. Jej wodzem był Szmal wybrany na finał najlepszym zawodnikiem w polskim zespole. Wśród gości na takie samo wyróżnienie zapracował godny następca Ivano Balicia niesamowity Domagoj Duvnjak.
Rewanżowe spotkanie w niedzielę na warszawskim Torwarze. Początek o godz. 14.45. Transmisja w TV 4.
Polska - Chorwacja 25:24 (10:15)
Polska: Szmal, Malcher - Tłuczyński 7 (6), M. Jurecki 5, Jaszka 3, M. Lijewski 3, B. Jurecki 3, Orzechowski 2, Kuchczyński 1, Bielecki 1, Jachlewski, Żółtak, Gliński, Krieger, Zaremba, Adamuszek, Jankowski, Przysiek. Kary: 4 minuty.
Chorwacja: Pesić, Sego - Duvnjak 9, Horvat 5 (3), Strlek 3, Valcić 2, Marić 2, Bogunović 2, Banić 1, Musa, Koljanin, Cupić, Blazević. Kary: 6 minut.
Sędziowali: Vladimir Canda i Peter Brunovsky (obaj Słowacja). Widzów: 4000.
Przebieg - I połowa: 1:0, 1:1, 3:1, 3:2, 4:2, 4:3, 5:3, 5:4, 6:4, 6:5, 7:5, 7:6, 8:6, 8:7, 9:7, 9:8, 10:8, 10:15. II połowa: 10:16, 13:16, 13:18, 14:18, 14:19, 18:19, 18:21, 21:21, 21:22, 24:22, 24:23, 25:23, 25:24.
Bogdan Wenta po meczu:
- Zwycięstwo cieszy, chociaż uzyskane z młodą ekipą Chorwacji. Polscy młodzi piłkarze pokazali, że potrafią grać i stwarzać rywalom trudności. Nasi debiutanci też wypadli dobrze, szczególnie Kamil Krieger i Robert Orzechowski. Był to dla nich bardzo ważny mecz, konfrontacja ze światowej sławy drużyną - przeczytaj całą wypowiedź Wenty.
Wzmacnia się Vive Targi Kielce »
- 89 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
64 głosy
-
Życzę zdrowia i szybkiego powrotu do gry!
lew_konia
12.06.10, 09:58
Wszyscy kibice ręczniaków życzą Panu, aby calkowice wrócił Pan do zdrowia.»
-
Karol Bielecki już po operacji. Czy uratują oko?
zed-111
12.06.10, 10:02
Trzymaj się Karol! powrotu do zdrowia. W Polsce nie latają wiatraki bonie sąprzystosowane-to odpowiedzi na jedno pytanie. Jak szczypiorniści dostają łomoto stawkę toś pomylił z futbolem bo »
-
Cała pozytywna energia dla Karola
czaromir
12.06.10, 11:16
Po prostu brak innych słów.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...
- Płonął hotel Europa. Straty nawet milion ...
- Mąż zmarł, żona jest w szpitalu. Rodzinna ...
- Wabił 10-latkę, robił jej pornozdjęcia. ...
- Budy znikają z Placu Wolności. Zamienią ...
- Zwolnienia w ŚCO. Zaczęli od sekretarek ...






