Polacy, odwagi! Wyznania VIP-a, też na diecie
03.03.2009
, aktualizacja: 03.03.2009 20:33
Wojewoda Bożentyna Pałka-Koruba stara się zjeść zdrowy posiłek, aby nie dojadać podczas oficjalnych spotkań i rautów. Przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Słoń gra w tenisa, jeździ na rowerze i wciąż obiecuje sobie, że schudnie więcej.
W ramach akcji "Polacy, odwagi!" przepytaliśmy znane osoby, jak walczą ze zbędnymi kilogramami. Od 26 lutego odchudza się z nami Marek Gos, członek zarządu województwa, któremu z redakcji "Gazety Wyborczej Kielce" towarzyszą Dorota Hlebicka-Józefowicz, Alina Janusz, Ziemowit Nowak i Piotr Rozpara. Razem ważymy 501 kg, chcemy zrzucić 78.
Dla Gazety
Bożentyna Pałka-Koruba, wojewoda świętokrzyski
- Ciągle podejmuję jakieś zobowiązania dotyczące diet, a próbowałam bardzo różnych. Z reguły staram się nie używać wynalazków polecanych w reklamach, bo mogą uczynić wiele szkód. Uznaję diety sprawdzone, dopasowane przez fachowców. Dobrze jest skupić się na takiej, która daje możliwości wszechstronnego odżywiania organizmu, nie powodując szkód w jakimś konkretnym segmencie. Chodzi o to, że kiedy jemy tylko i wyłącznie określone produkty, to powoduje, że niedobór innych skazuje nas na przykre dolegliwości. Musimy także być cierpliwi. Nikt nie zrzuca rozsądnie wagi w miesiąc, taki proces musi być rozłożony w czasie, jeśli chcemy, by efekt był długotrwały. Podczas każdego z wyjazdów zwracam uwagę na to, co kładę na talerz. Wystarczy nie wstydzić się odmawiać rzeczy, których jeść się nie powinno. Podczas diety przygotowuję sama potrawy i jem je między spotkaniami.
Krzysztof Słoń, przewodniczący Rady Miejskiej w Kielcach
- Moje życie to permanentna walka z nadwagą. Na szczęście mam taką konstrukcję, że nie widać, że aż tyle ważę. W ubiegłym roku stosowałem dietę 14-dniową, która pozwoliła mi zrzucić 8 kg. Niestety, wróciłem do pozycji wyjściowej i zamierzam znowu się przymierzyć do odchudzania. Może dłużej, ale skuteczniej. Pomagają mi publikacje nakłaniające do mądrego podejścia do diety, wprowadzenia odpowiednich nawyków żywieniowych. Wiem, że spory wpływ na mój problem ma siedzący tryb życia, ale staram się zrekompensować to ruchem. Nie unikam jazdy na rowerze, tenisa stołowego, czasem tenisa ziemnego. Nawet ćwiczę na atlasie. Ale bardziej we znaki dają mi się złe nawyki żywieniowe. Spożywanie dużego posiłku po godz. 21 mnie gubi. Oglądanie telewizji w towarzystwie tego, co się wyjęło z lodówki, a rano kawa, potem deserek, bywa, że słodkości. Na szczęście dzieci udało mi się uchronić przed napojami gazowanymi i chipsami. Nie ciągnie ich do tego. Małżonka też mnie dopinguje. Mimo że urodziła czwórkę dzieci, to sylwetkę ma do pozazdroszczenia. Codziennie czytam "Polacy, odwagi!", na razie kibicuję, ale kto wie, może się przyłączę.
Partnerzy akcji
Vitalia.pl, Gymnasion oraz Studio Fitness K2 przy ul. Paderewskiego w Kielcach (Centrum "Rondo"). Serwis akcji to www.odwazsie.pl. O zmaganiach kieleckiej drużyny czytaj na www.kielceodwagi.blox.pl
Dla Gazety
Bożentyna Pałka-Koruba, wojewoda świętokrzyski
- Ciągle podejmuję jakieś zobowiązania dotyczące diet, a próbowałam bardzo różnych. Z reguły staram się nie używać wynalazków polecanych w reklamach, bo mogą uczynić wiele szkód. Uznaję diety sprawdzone, dopasowane przez fachowców. Dobrze jest skupić się na takiej, która daje możliwości wszechstronnego odżywiania organizmu, nie powodując szkód w jakimś konkretnym segmencie. Chodzi o to, że kiedy jemy tylko i wyłącznie określone produkty, to powoduje, że niedobór innych skazuje nas na przykre dolegliwości. Musimy także być cierpliwi. Nikt nie zrzuca rozsądnie wagi w miesiąc, taki proces musi być rozłożony w czasie, jeśli chcemy, by efekt był długotrwały. Podczas każdego z wyjazdów zwracam uwagę na to, co kładę na talerz. Wystarczy nie wstydzić się odmawiać rzeczy, których jeść się nie powinno. Podczas diety przygotowuję sama potrawy i jem je między spotkaniami.
Krzysztof Słoń, przewodniczący Rady Miejskiej w Kielcach
- Moje życie to permanentna walka z nadwagą. Na szczęście mam taką konstrukcję, że nie widać, że aż tyle ważę. W ubiegłym roku stosowałem dietę 14-dniową, która pozwoliła mi zrzucić 8 kg. Niestety, wróciłem do pozycji wyjściowej i zamierzam znowu się przymierzyć do odchudzania. Może dłużej, ale skuteczniej. Pomagają mi publikacje nakłaniające do mądrego podejścia do diety, wprowadzenia odpowiednich nawyków żywieniowych. Wiem, że spory wpływ na mój problem ma siedzący tryb życia, ale staram się zrekompensować to ruchem. Nie unikam jazdy na rowerze, tenisa stołowego, czasem tenisa ziemnego. Nawet ćwiczę na atlasie. Ale bardziej we znaki dają mi się złe nawyki żywieniowe. Spożywanie dużego posiłku po godz. 21 mnie gubi. Oglądanie telewizji w towarzystwie tego, co się wyjęło z lodówki, a rano kawa, potem deserek, bywa, że słodkości. Na szczęście dzieci udało mi się uchronić przed napojami gazowanymi i chipsami. Nie ciągnie ich do tego. Małżonka też mnie dopinguje. Mimo że urodziła czwórkę dzieci, to sylwetkę ma do pozazdroszczenia. Codziennie czytam "Polacy, odwagi!", na razie kibicuję, ale kto wie, może się przyłączę.
Partnerzy akcji
Vitalia.pl, Gymnasion oraz Studio Fitness K2 przy ul. Paderewskiego w Kielcach (Centrum "Rondo"). Serwis akcji to www.odwazsie.pl. O zmaganiach kieleckiej drużyny czytaj na www.kielceodwagi.blox.pl
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć