Odkrywamy Świętokrzyskie - wielki piec w Starachowicach
08.04.2011
, aktualizacja: 08.04.2011 11:37
Wytapiane w nim żelazo służyło do produkcji szyn, dział i pocisków, a także ciężarówek Star. Zabytkiem stał się jeszcze przed wygaszeniem. Liczy 112 lat, ale zachował się w bardzo dobrym stanie.
ZOBACZ TAKŻE
- Odkrywamy Świętokrzyskie - Bieganów (28-07-11, 19:37)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - kaplica Pięciu Ran Chrystusa w Kurozwękach (21-04-11, 22:00)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - Muzeum Regionalne PTTK w Starachowicach (14-04-11, 22:00)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - zespół parkowo-pałacowy w Końskich (24-03-11, 20:28)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - Niebo i Piekło (10-03-11, 12:58)
- Odkrywamy Świętokrzyskie - Wąsosz (03-03-11, 21:00)
SERWISY
- Jest to jedyny w Europie zakład wielkopiecowy z przełomu XIX i XX wieku z kompletnym ciągiem technologicznym - podkreśla Paweł Kołodziejski, historyk z Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach.
Wielki piec stanowi najcenniejszy eksponat tej powstałej dziesięć lat temu placówki. Wraz z urządzeniami ma 22 m wysokości. Osadzony jest na pięciometrowych fundamentach. Zbudowała go w 1899 roku spółka Towarzystwo Starachowickich Zakładów Górniczych. Większość potrzebnych elementów sprowadzono z Niemiec, co było możliwe dzięki pobliskiej linii kolejowej. Przed pierwszą wojną światową z wytapianej tu surówki żelaza powstawały m.in. szyny.
W okresie międzywojennym wielki piec pracował na rzecz pobliskich zakładów mechanicznych, w których produkowano działa i pociski artyleryjskie, a także blachy pancerne. Po wojnie wytapiał żelazo na potrzeby powstałej w ich miejscu fabryki ciężarówek Star. Wygaszony został 19 marca 1968 roku, już jako zabytek, którym stał się dwa lata wcześniej.
Obecnie stanowi dużą atrakcję turystyczną. Otoczony jest siecią urządzeń filtrujących i nadmuchowych, w słońcu błyszczą ogromne nagrzewnice Cowpera. Zamontowana w ubiegłym roku winda umożliwia zwiedzającym wjazd tam, gdzie niegdyś podjeżdżały wagoniki z rudą - na górny poziom wielkiego pieca. W oddzielnym budynku znajduje się olbrzymia dmuchawa z kołem zamachowym o średnicy ponad sześciu metrów. Robotnicy nazywali ją maszyną wiatrową, ponieważ tłoczyła do wielkiego pieca powietrze ułatwiające palenie. Kupiona została w 1889 roku na Wystawie Światowej w Paryżu, skąd trafiła do Starachowic. Moc dmuchawy wynosiła 1200 KM, wytwarzała 11 tys. metrów sześciennych sprężonego powietrza na godzinę. Zachowała się w dobrym stanie i gdyby zaszła potrzeba, może zostać uruchomiona.
Część z obiektów zespołu wielkopiecowego zmieniła przeznaczenie. I tak w hali spustowej, do której płynęła z pieca surówka, jest teraz scena z widownią na ponad sto miejsc. W dawnej wieży ciśnień oglądać można wystawę "Nim zasypano ostatni szyb", pokazującą historię starachowickiego górnictwa rud żelaza. Budynek po kotłowni mieści salę kinową oraz bardzo ciekawą wystawę paleontologiczną z modelami dinozaurów i innych gadów sprzed milionów lat (opisywaliśmy je przed tygodniem, w primaaprilisowym wydaniu "Gazety" jako "dinozaury pod Wąchockiem").
Przy wielkim piecu zachował się także historyczny układ torów kolejowych, które służyły do transportu rudy oraz wywozu żelaza i pozostałego z jego wytopu żużla. Przetrwała także część obiektów z pierwszego zakładu hutniczego, jaki działał w tym miejscu w oparciu o węgiel drzewny i energię wodną od 1841 roku. M.in. zachowane w całości budynki maszynowni i hali lejniczej. Ten pierwszy w czasach drugiego pieca służył już jako łaźnia, a obecnie wykorzystywany jest np. do organizowania warsztatów artystycznych i lekcji muzealnych. W budynku hali lejniczej, w którym od 1927 do 1973 roku produkowano cegłę, odbywają się koncerty i wystawy czasowe. W przyszłości muzeum planuje urządzić w nim stałą ekspozycję "Region żelaza", poświęconą ponad dwóm tysiącom lat historii świętokrzyskiego hutnictwa.
Jak tam trafić
Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach (wejście od ul. Marszałka Piłsudskiego) we wtorki, środy i piątki czynne jest od godz. 8 do 15, w czwartki od 8 do 17, a w soboty i niedziele od 11 do 17. Bilety wstępu: 8 (ulgowe) i 12 zł. Rezerwacja: tel. 41 275 40 83 lub 783 730 094.
Muzeum będziemy zwiedzać podczas kolejnej wycieczki z cyklu "Odkrywamy Świętokrzyskie" w sobotę 16 kwietnia. Zapisy i szczegóły w Biurze Podróży Selva Tour w Kielcach (ul. Sienkiewicza 3, tel. 41 344 40 10, e-mail: selvatour@selvatour.pl).
Wielki piec stanowi najcenniejszy eksponat tej powstałej dziesięć lat temu placówki. Wraz z urządzeniami ma 22 m wysokości. Osadzony jest na pięciometrowych fundamentach. Zbudowała go w 1899 roku spółka Towarzystwo Starachowickich Zakładów Górniczych. Większość potrzebnych elementów sprowadzono z Niemiec, co było możliwe dzięki pobliskiej linii kolejowej. Przed pierwszą wojną światową z wytapianej tu surówki żelaza powstawały m.in. szyny.
W okresie międzywojennym wielki piec pracował na rzecz pobliskich zakładów mechanicznych, w których produkowano działa i pociski artyleryjskie, a także blachy pancerne. Po wojnie wytapiał żelazo na potrzeby powstałej w ich miejscu fabryki ciężarówek Star. Wygaszony został 19 marca 1968 roku, już jako zabytek, którym stał się dwa lata wcześniej.
Obecnie stanowi dużą atrakcję turystyczną. Otoczony jest siecią urządzeń filtrujących i nadmuchowych, w słońcu błyszczą ogromne nagrzewnice Cowpera. Zamontowana w ubiegłym roku winda umożliwia zwiedzającym wjazd tam, gdzie niegdyś podjeżdżały wagoniki z rudą - na górny poziom wielkiego pieca. W oddzielnym budynku znajduje się olbrzymia dmuchawa z kołem zamachowym o średnicy ponad sześciu metrów. Robotnicy nazywali ją maszyną wiatrową, ponieważ tłoczyła do wielkiego pieca powietrze ułatwiające palenie. Kupiona została w 1889 roku na Wystawie Światowej w Paryżu, skąd trafiła do Starachowic. Moc dmuchawy wynosiła 1200 KM, wytwarzała 11 tys. metrów sześciennych sprężonego powietrza na godzinę. Zachowała się w dobrym stanie i gdyby zaszła potrzeba, może zostać uruchomiona.
Część z obiektów zespołu wielkopiecowego zmieniła przeznaczenie. I tak w hali spustowej, do której płynęła z pieca surówka, jest teraz scena z widownią na ponad sto miejsc. W dawnej wieży ciśnień oglądać można wystawę "Nim zasypano ostatni szyb", pokazującą historię starachowickiego górnictwa rud żelaza. Budynek po kotłowni mieści salę kinową oraz bardzo ciekawą wystawę paleontologiczną z modelami dinozaurów i innych gadów sprzed milionów lat (opisywaliśmy je przed tygodniem, w primaaprilisowym wydaniu "Gazety" jako "dinozaury pod Wąchockiem").
Przy wielkim piecu zachował się także historyczny układ torów kolejowych, które służyły do transportu rudy oraz wywozu żelaza i pozostałego z jego wytopu żużla. Przetrwała także część obiektów z pierwszego zakładu hutniczego, jaki działał w tym miejscu w oparciu o węgiel drzewny i energię wodną od 1841 roku. M.in. zachowane w całości budynki maszynowni i hali lejniczej. Ten pierwszy w czasach drugiego pieca służył już jako łaźnia, a obecnie wykorzystywany jest np. do organizowania warsztatów artystycznych i lekcji muzealnych. W budynku hali lejniczej, w którym od 1927 do 1973 roku produkowano cegłę, odbywają się koncerty i wystawy czasowe. W przyszłości muzeum planuje urządzić w nim stałą ekspozycję "Region żelaza", poświęconą ponad dwóm tysiącom lat historii świętokrzyskiego hutnictwa.
Jak tam trafić
Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach (wejście od ul. Marszałka Piłsudskiego) we wtorki, środy i piątki czynne jest od godz. 8 do 15, w czwartki od 8 do 17, a w soboty i niedziele od 11 do 17. Bilety wstępu: 8 (ulgowe) i 12 zł. Rezerwacja: tel. 41 275 40 83 lub 783 730 094.
Muzeum będziemy zwiedzać podczas kolejnej wycieczki z cyklu "Odkrywamy Świętokrzyskie" w sobotę 16 kwietnia. Zapisy i szczegóły w Biurze Podróży Selva Tour w Kielcach (ul. Sienkiewicza 3, tel. 41 344 40 10, e-mail: selvatour@selvatour.pl).
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Jedyny taki piec. Wielki i kompletny
abrazo
08.04.11, 10:12
Sprawdziłem kiedys na stronie, pojechałem i pocałowałem klamke bo nigdzie nie bylo informacji ze zamkniete !!!! W dodatku ktos wygladajacy na pracownika nie milo sie zachował. Nie polecam.»
-
Wielki Piec
krpi
11.04.11, 22:25
Piękny zabytek - jedyny taki na skalę europejską. Ponownie otwarty po 2-letniej modernizacji. Wystarczy wyobrazić sobie ze maszynę o której mowa w tekście sprawdzano z wystawy światowej jako»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...




więcej zdjęć
