Zakorkowane centrum Kielc. Padł kolejny rekord [ZDJĘCIA]
01.08.2011
, aktualizacja: 02.08.2011 09:29
Padł kolejny rekord w zakorkowanym centrum Kielc. By wyjechać z ul. Solnej w centrum Kielc, trzeba było stracić nawet półtorej godziny. Drogowcy mają nadzieję, że sytuacja się poprawi, gdy skończy się remont ul. Złotej
ZOBACZ TAKŻE
- Jak w filmie. Napad, strzelanina, porwanie. Za milion długu (01-08-11, 23:00)
- Pizza Hut wychodzi z deptaka. Zobacz jak zaczynali [ZDJĘCIA] (01-08-11, 23:00)
- Anna Fukushima szuka swojej rodziny. Pradziadek ścinał kwiaty (01-08-11, 23:00)
- Szpital Kielecki. Chirurdzy też odchodzą (01-08-11, 23:00)
- Nowa wystawa na Rynku. W innym kadrze (01-08-11, 20:15)
- Zatrzymany za śmierć znajomej (01-08-11, 18:55)
- Archeolodzy opuszczają obwodnicę (01-08-11, 18:43)
- 67. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Mieli jeden cel [zdjęcia] (01-08-11, 18:35)
- To już niemal norma. Od czasu gdy uruchomiono rondo turbinowe od ul. Zamkowej do Paderewskiego, jadę ponad godzinę - mówi Grzegorz Gonciarz, kierowca srebrnego volkswagena. Rozmawiamy spokojnie, bo chociaż auto pana Grzegorza stoi na jezdni, mniej więcej 300 metrów od punktu startu, to nic nie wskazuje na to, by szybko mógł ruszyć.
Zresztą ulica Staszica było tak zapchana, że kierowcy wysiadali z samochodów i rozmawiali ze sobą. Słychać tylko warkot silników i czuć smród spalin na wąskiej ulicy.
Do redakcji dzwonili zdenerwowani kierowcy. - Stoimy w korku od godziny. Może ktoś by pomyślał o ustawieniu tu sygnalizacji tymczasowej, bo odkąd zamknięto jedną jezdnię na ulicy Armii Krajowej, tutaj jest dramat - relacjonowała kobieta, która zadzwoniła o godzinie 13.30. - Jest tragedia. Mieszkam na Staszica, mam umówione spotkanie i nie mogę wyjechać ze swojej ulicy. Jestem uwięziony. Moim zdaniem może na jakiś czas powinno się po prostu zamknąć tutaj ruch, bo żadne tymczasowe rozwiązania, na przykład światła, nic nie dadzą - wtórował Wiesław Czarkowski, mieszkaniec ul. Staszica.
Oba pomysły drogowców nie przekonują. - Sygnalizacja świetlna nic nie da. A wyłączenie ul. Staszica ma tylu przeciwników co zwolenników. Przecież to nie jest ulica tranzytowa, tylko jakiś punkt docelowy, do którego kierowcy chcą się dostać - tłumaczył Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, był podobnego zdania. - Monitorujemy sytuację, ale tu już niewiele można zrobić. Jedynym rozwiązaniem byłoby zostawienie samochodu na parkingu centrum i skorzystanie z komunikacji miejskiej - radził.
Drogowcy twierdzą, że problemem jest nie tylko zmiana organizacji ruchu w związku z budową ul. Żytniej. - Niestety, z powodu intensywnych deszczów opóźniła się budowa kanalizacji deszczowej na ul. Złotej, a tam szła część ruchu. Liczyliśmy, że uda się ją otworzyć 20 lipca, jeszcze przed uruchomieniem ronda turbinowego. A niestety, będzie to możliwe dopiero w tym tygodniu. Wtedy przejazd ul. Paderewskiego i wyjazd z ul. Solnej powinien być łatwiejszy - zapowiada Skrzydło.
Zresztą ulica Staszica było tak zapchana, że kierowcy wysiadali z samochodów i rozmawiali ze sobą. Słychać tylko warkot silników i czuć smród spalin na wąskiej ulicy.
Do redakcji dzwonili zdenerwowani kierowcy. - Stoimy w korku od godziny. Może ktoś by pomyślał o ustawieniu tu sygnalizacji tymczasowej, bo odkąd zamknięto jedną jezdnię na ulicy Armii Krajowej, tutaj jest dramat - relacjonowała kobieta, która zadzwoniła o godzinie 13.30. - Jest tragedia. Mieszkam na Staszica, mam umówione spotkanie i nie mogę wyjechać ze swojej ulicy. Jestem uwięziony. Moim zdaniem może na jakiś czas powinno się po prostu zamknąć tutaj ruch, bo żadne tymczasowe rozwiązania, na przykład światła, nic nie dadzą - wtórował Wiesław Czarkowski, mieszkaniec ul. Staszica.
Oba pomysły drogowców nie przekonują. - Sygnalizacja świetlna nic nie da. A wyłączenie ul. Staszica ma tylu przeciwników co zwolenników. Przecież to nie jest ulica tranzytowa, tylko jakiś punkt docelowy, do którego kierowcy chcą się dostać - tłumaczył Jarosław Skrzydło, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg.
Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, był podobnego zdania. - Monitorujemy sytuację, ale tu już niewiele można zrobić. Jedynym rozwiązaniem byłoby zostawienie samochodu na parkingu centrum i skorzystanie z komunikacji miejskiej - radził.
Drogowcy twierdzą, że problemem jest nie tylko zmiana organizacji ruchu w związku z budową ul. Żytniej. - Niestety, z powodu intensywnych deszczów opóźniła się budowa kanalizacji deszczowej na ul. Złotej, a tam szła część ruchu. Liczyliśmy, że uda się ją otworzyć 20 lipca, jeszcze przed uruchomieniem ronda turbinowego. A niestety, będzie to możliwe dopiero w tym tygodniu. Wtedy przejazd ul. Paderewskiego i wyjazd z ul. Solnej powinien być łatwiejszy - zapowiada Skrzydło.
- 31 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Zakorkowane centrum Kielc. Padł kolejny rekord
bceuropa
02.08.11, 07:44
Zamiast parkować na ul. Staszica proponuję jednak korzystać z parkingu Na Leśnej. Różnica 300m. A parkowanie na ulicach centrum (nie tylko Solnej i Staszica) pozostawić tym, dla których »
-
Rzucacie się na siebie, a powinniście mieć
sata
02.08.11, 09:26
pretensje do W. Lubawskiego, który skumulował remonty i przebudowy ulic w jednym czasie.Panie Prezydencie, niech Pan odblokuje chociaż przejazd ulicą Paderewskiego - na czas remontów.Mam »
-
Zakorkowane centrum Kielc. Padł kolejny rekord ...
lesgor54
02.08.11, 17:35
Chłopie-sam sobie TAM parkuj.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...




więcej zdjęć
